To trzeba jezdzic szybciej 😂 Zartuje ja zawsze rozpinam prod bo i tak mu obciera lopatki a reszte psikam absorbina lub srodkiem home made (ocet olejki i woda). W zeszlym roku sprawdzal sie niezle na jazdy typu 1 h. Teraz "maceruje"sie to co wrzucala tu kotbury.
Czytam opinie i zwariowałam.. w zeszłym sezonie przerabiałam czarna Absorbine i dawała radę 🙂 pytanie tylko czy ta zielona równie dobra? Jest podobno dla koni naturalna a czarna do pomieszczeń... cenowo tez się różnią wiec bym może spróbowała zielona..ktoś pomoze rozwiać wątpliwości?
pytanie tylko czy ta zielona równie dobra? Jest podobno dla koni naturalna a czarna do pomieszczeń...
Matko święta, ileż to już było na forum wałkowane... :roll: "Do pomieszczeń" jest tyko na polskiej papierowej naklejce, żeby można było uniknąć pierdylionu kosztownych formalności, żeby móc zarejestrować do sprzedaży środek używany na całym świecie (w tym w Stanach) w naszym cudownym kraju. Nikt się nie kwapi, żeby wydawać na to -dziesiąt tysięcy. Mnóstwo innych preparatów jest sprzedawanych bez użycia słowa "przeciw owadom" - za to środek pielęgnacyjny itd. jak najbardziej.
Żeby środek był realnie skuteczny na owady, to musi być oparty albo o deet, albo permetrynę, albo ikarydynę. Wszystkie inne, robione na bazie olejków eterycznych, mają działanie mocno losowe. Coś tam niby robią, ale sama psikałam derki jakimś cytrusowym zabójcą i równocześnie po tych derkach łaziły mi nic nie robiące sobie z oprysku muchy 🤣 Te ziołowe preparaty to raczej tylko sztuka dla sztuki.
Ja sobie ściągam Nafa DEET w kanisterkach, 2,5 litra wystarcza na cały sezon bez oszczędności w psikaniu na konia i też na siebie. Nawet kowal też zamawia dla siebie, żeby mu w sezonie konie grzecznie stały, a nie dostawały wścieklizny, bo komar czy mucha 🤣
szukam derki, w której koń by mógł stać 24h - najwazniejsze, żeby nie obcierała i przeżyła padokowanie. Moze byc z kapturem albo bez, za to przydałaby się klapa pod brzuchem. Mam juz z deca, ale lezy fatalnie, bo jest za duża na klacie i sie zsuwa do tyłu. I z Eskadrona, tę z zamkiem pod szyją, ale ma taki okrutny szew na kłebie + wytrzymałością to nie grzeszy. Ktoś coś może polecić?
edit: po lekturze wątku, pierwszym kandydatem jest bucas buzz-off. Ktos w nim trzyma konia 24h? Jak wygląda rozmiarówka? w Deca 145 na klacie wisi, a z tyłu przykrótka :/
n ja na mojego normalnie kupuje 145 a bucas był za duży. Derka wygląda solidnie ale moim zdaniem jest tak gęsta i ciężka że koń się w upały zagotuje. To tylko przypuszczenie bo po przymiarce oddałam .
dużo za duży? Wolę obszerną raczej niż naciągniętą jak rajstopę. Z poceniem się liczę, niestety koń mi tak spuchł, że przewiewność schodzi na dalszy plan...
marysia550, producent jest właśnie w Stanach - to chyba on wie najlepiej, do czego można stosować jego wyroby: "Can be used on horses, dogs, and as a premise spray".
n, Bucasy nie obcierają, są pancerne, ale to faktycznie solidne i grube derki. W mocne upały koń będzie się pod nimi trochę pocił. Ja na ten sezon przerzuciłam się na Kerble Zebry - są o wiele bardziej oddychające i jak dotąd żadne padokowe dewastacje się ich nie imają.
quantanamera, oczywiscie, że wiem. Odnioslam sie do Twojej powyzszej wypowiedzi " tylko na polskiej papierowej najklejce" i "środek używany na całym świecie (w tym w Stanach) w naszym cudownym kraju" - nie tylko o Polskę chodzi.
Ja z zebry Kerbla jestem zadowolona. Gdyby miała inne rozwiązanie z klapą pod brzuchem to byłaby już wgl cudowna. Te gumki się mocno rozciągnęły i klapa już nie przylega tylko wisi sobie.
Co nie jest DEET? Pisz pełnym zdaniem. Teraz sprawdziłam substancja czynna w Absorbine to permetryna która na obecny stan wiedzy jest względnie bezpieczna. Tylko jakby nie patrzeć to nadal preparat biobójczy i jak większość takich preparatów działa na układ nerwowy. Nie zaleca się częstego używania permetryny tak jak i preparatów z Deet ..Jeśli coś szkodzi owadom to nie jest obojętne dla ludzi. Ale jak zawsze kwestia wyboru "mniejszego zła"
Ja wczoraj zakupiłam olejki eteryczne - cytronella, goździkowy, miętowy, lawendowy, geraniowy i do tego olejki waniliowe do ciasta. Wg. przepisu powinno się mieszać po 25 kropli każdego olejku, 3 olejki waniliowe, 250 ml wody i 0,5 L octu jabłkowego. Ja nie miałam akurat pod ręką octu i wymieszałam tylko w 0,5 l wody, szczerze olejków prawie wcale nie czuć, dziś chyba dodam jeszcze po 40 kropelek i wyruszam na testy. Jeśli nie zadziała kupuję czarną absorbinę, zostało mi jej jeszcze na dnie i ostatnio spsikałam konia 3 razy i za każdym był super efekt.
Czy istnieje coś takiego jak derka siatkowa na brzuch? Czyli coś, czym bym mogła uzupełnić derkę do jazdy i zabezpieczyć brzuch? Ja już w żadne psikadła czy smarowidła nie wierzę.
Wigorr podrzuć proszę info gdzie te olejki kupiłaś i jak zrobić miksturę? Tzn czy ten powyższy skład i ilości to już finalny efekt? Bez czosnku? 😉 (kiedyś koleżanka robiła z czosnkiem i jak się koń spocił, to łzy leciały) 😉 Wszystkie sklepowe spraye nie działają. 🙇 dziś po wczorajszym deszczyku inwazja meszek od rana. Jak spryskiwałam konie, to odstawiałam breakdance'a. Później poczytam wątek dokładnie... swędzą mnie nawet policzki nie wspominając o kostkach. Mam Absorbinę czarną, stosuję z Muchexem i jeszcze jakimś w szarym opakowaniu. Tyle, że much na razie nie ma a są meszki i komary.
Olejki kupiłam z Brico Marche, nie było tylko geraniowego, ale ten dostałam w herbapolu (sklep zielarski). Wczoraj dolałam jeszcze po 30 kropel każdego olejku, ale w dalszym ciągu czuję tylko wanilię 🙄 Dziś wleję po pół buteleczki z każdego, czyli po ok. 5ml. Testów jeszcze nie robiłam, pewnie będą dziś wieczorem. W przepisie nie było czosnku, ale jestem na tyle zdesperowana że jeśli trzeba będzie to dodam 😀 Od wczoraj konie dostają czosnek do paszy i tu pytanie: po jakim czasie czosnek "wychodzi" z potem??
Ja tez robilam mieszanke octowo- olejkową z przepisu stąd albo z google na preparat dla psow i wanilii tam nie było. I wiecej kropel niz zalecali balabym sie podac bo podobno te olejki mogą uczulac. I faktycznie działał ale krótko najlepsza rzecz w teren na godzinkę moim zdaniem.
Ale po 50 kropli olejków rozpuszczonych w 0,5L wody wcale nie czuć... A może DEET dla ludzi by się sprawdził?? Może ktoś stosował: https://www.mugga24.pl/
Ratunku, co obecnie jest najskuteczniejsze na latające badziewie "niczym samoloty". Mamy plac treningowy bardzo blisko stawów i lasu przez co natężenie tych latających g.... jest straszne. A mój koń np. nienawidzi wszelkich masek, nauszników itp. i nie wiem już czy jest bardziej wściekły jak mu owady latają, czy jak założę mu coś na głowę. :/
Klami, uderzyłabym do Quanty, z tego co pamiętam ściągała DEETa w jakimś sporym stężeniu w kanisterkach 5L z Anglii i jak stała w Garo to też miała naloty latających szajsów ;-)