Hej dziewczyny, poczytałam sobie ten wątek i internet, zakupiłam żywokost, wrotycz, olejek citronella i eukaliptus, mam jeszcze ocet jabłkowy i czosnek - i nie wiem w jakiej kolejności (czy to w ogóle ma znaczenie?) i proporcjach to zmieszać 🤔
kilka lat temu robiłam różne antymeszkowe i antykomarowe specyfiki i całkiem działało, ale już nie pamiętam ani jak ani skąd miałam przepis :/. Na pewno był w nim czosnek, citronnella i dużo wrotyczu (ale swieżego - trzeba jeszcze poczekać).
Do kwaśnego wszystko, co musi się "zamacerować" - oddać swój potencjał w ciecz - czyli czosnek, potem (po tygodniu - dwóch ) ziółka pojedynczo, potem woda (rozcieńczyć), potem olejki eteryczne.
julka177, na allegro masz Arpon G, skład ten sam co Ciper Pulvizoo. Gdzieniegdzie jest jeszcze dostępny Komarop out, też z cypermetryną - używam, działa (meszki, jusznice, jak regularnie pryskałam w zeszłym roku, to kleszczy też na koniu nie odnotowywałam, a przedtem owszem, na innych koniach cały czas), skończyć się nie chce... Tylko oba wg opisu są do oprysku pomieszczeń. 😉
sumire dziękuję Ci :kwiatek:. Znajoma używała Ciper Pulvizoo, polecała mi już w zeszłym roku, chciałam kupić i wypróbować i nie ma 🙁. Ale jak jest zamiennik to super 😀
[quote author=azzawa link=topic=713.msg2670454#msg2670454 date=1491895345] Hej dziewczyny, poczytałam sobie ten wątek i internet, zakupiłam żywokost, wrotycz, olejek citronella i eukaliptus, mam jeszcze ocet jabłkowy i czosnek - i nie wiem w jakiej kolejności (czy to w ogóle ma znaczenie?) i proporcjach to zmieszać 🤔
kilka lat temu robiłam różne antymeszkowe i antykomarowe specyfiki i całkiem działało, ale już nie pamiętam ani jak ani skąd miałam przepis :/. Na pewno był w nim czosnek, citronnella i dużo wrotyczu (ale świeżego - trzeba jeszcze poczekać).
Do kwaśnego wszystko, co musi się "zmacerować" - oddać swój potencjał w ciecz - czyli czosnek, potem (po tygodniu - dwóch ) ziółka pojedynczo, potem woda (rozcieńczyć), potem olejki eteryczne. [/quote]
kotbury - dzięki 🙂 co prawda, nie doczekałam do instrukcji - więc na chłopski rozum do octu dolałam olejki i przefiltormwany napar z ziół. Zostało mi wszystkiego jeszcze na drugą dawkę więc jak wypsikam to zrobię wg. Twoich instrukcji :kwiatek: Nie udało mi się jeszcze przetestować, bo na razie całe robactwo się pochowało.
Powiedz mi jeszcze - czy taki specyfik ma prawo sie zepsuć? Jak kiedyś robiłąm to nic takiego nie zauważyłam, ale wydawało mi sie ze to ocet "konserwuje, a tym razem ie dodałam go jakoś strasznie dużo. 🤔 Niedawno zrobiłam napar z kocimiętki dla kota, wpakowałam w atomizer i miałam nadzieje ze taka niewielka ilosć starczy na kilka dni. Niestet po 2-3 dniach był do wywalenia - zrobił sie mętny (skisł czy spleśniał) 🙁
[quote author=Na_biegunach link=topic=713.msg2672611#msg2672611 date=1492524512] Która absorbina będzie skuteczniejsza przeciw kleszczom? UltraShield Sport Insecticide & Repellent czy ULTRASHIELD EX- CZARNA? [/quote]
U mnie absorbiny działały na komary, a na kleszcze nie 🙁 ale teraz testuję Equi Nopick i się nie skarżę, codziennie rano przed pastwiskiem psikany i nie miał ani jednego kleszcza 🙂
Equi NOPICK działa przez dzień w zależności od pogody jak będzie padać albo koń się spoci to normalne że trzeba jeszcze raz spryskać konia. Jednak jest bardzo skuteczny.
u mnie meszki 'poległy' na oleju kokosowym. Zwyczajnym rafinowanym z Biedronki . Kobyła w końcu nie jest pogryziona , nie ma spuchniętego podbrzusza. Porządne smarowanie wystarcza na dwa dni. Chodzi z wysmarowaną klatą , podbrzuszem - żadna chemia u mnie nie działała na meszki. Z olejków próbowałam tylko herbacianego . Ten krótko działał niestety. Może u kogoś się sprawdzi bo ktoś tu kiedyś polecał. W sumie najtańsza opcja i wiele wariantów użycia 😉
potwierdzam działanie oleju kokosowego, a w celach eksperymentalnych ( ponoć działa odstraszająco na kleszcze ?) przygotowałam wywar z czystka dodałam glicerynę i opryskuję klacze. mam wrażenie, że owady je omijają.
moja też wysmarowana olejem kokosowym- całe podbrzusze, klata i wnętrze uszu- dzisiaj drugi raz aplikowałam ale już widać poprawę. coś mi się wydaje że w tym roku robactwo jeszcze bardziej zjadliwe niż rok temu :/
Wpadam pochwalić kleszczołapki. Mam talent do rozwalania kleszczy ręcznie i pęsetą a tym wykręcam 100% w całości Kleszczy jest teraz dużo mniej albo pogoda albo absorbina działa. Potwierdzam działanie oleju kokosowego - zabezpiecza przed meszkami i goi 🙂
Jeśli chodzi o kleszcze to mam taki stary sposób- kojarzycie takie spray'e do zamrażania, np. na stłuczenia itp? Otóż psikam tym na wacik, którym następnie dotykam kleszcza, momentalnie go zamraża, zanim zdąży się zorientować i w tedy bezpiecznie go wykręcam 😉
na ile dni BIO EQUI NOPICK zabezpiecza konia przed kleszczami ?
U mnie stajenni spryskują konia co drugi/trzeci dzień rano przed puszczeniem na pastwisko -oczywiście jak pada, czy koń się wytapla w błocie trzeba zabieg powtórzyć.
|Poszukuję turboantymuchoderki dla konia który lubi tarzanie. Takiej która nie będzie utrudniała poruszania czy zjeżdżała i nie obcierała. Możecie mi coś polecić? Horseware czy Premier Equine? Podobnie poszukuję maski odpornej na tarzanie i takiej która nie utrudnia widzenia. Będę wdzięczna za sugestie.
potwierdzam działanie oleju kokosowego. Nic nie czepia się, smaruję podwozie i klatę, resztę psikam olejkami z naparem wrotyczu lub octem jabłkowym i jest Ok. Póki co - nie ma potrzeby zakładania derek siatkowych.
Czy ktoś z Was trzymał konia w derce siatkowej 24 godziny na dobę? Kuc jest od 8 do 20 na łące, na noc wraca do boksu. Nie ma możliwości zdejmowania i zakładania derki. Co robić w takim przypadku? Mogę zostawić ją cały czas w derce?