Dlaczego to wszystko jest takie trudne :/
Piątek spędziłam patrząc jak montują szafy typu komandor, po 5 godzinach składania jednej szafy [one są naprawdę wielkie, dlatego tak długo 😉] okazało się, że podłoga jest ciut krzywa, absolutnie nie do przewidzenia w ponad 100 letniej kamiennicy :/, okazało się, że trzeba ją rozebrać czyli kolejne 2h i dodać dno które to wszystko wyprostuje ale też podniesie całość o 10 cm 🙄 więc czeka mnie powtórka z rozrywki. Na szczęście do tej w przedpokoju nie trzeba dna.
Teraz staram się wybrać stół do kuchni i znowu nie wiem. Szklany, czy zwykły, jakie krzesła nowe czy te z piwnicy. Pomocy.
W piwnicy mam takie krzesła
klik tylko w takim kolorze tego fair playa
klik . Takie krzesła są podobno teraz modne, do mnie przemawia fakt, ze są i nie trzeba wydawać kasy, co prawda wolałabym inny kolor [da się to przemalować? taki zwykły plastik. I na jaki kolor] i mam pytanie czy zwykły szklany stół na metalowych nogach by do nich pasował? Da się to jakoś sensownie połączyć wszystko ? Bo by mi to jeszcze jakoś do kuchni musiało pasować... i dużego pokoju, bo wszystko jest otwarte...
🤔
Już przemilczę, że na tym świecie chyba nie ma ładnego narożnika który by mi pasował rozmiarem i będę musiała go zrobić na zamówienie. :/
edit: najnowszy pomysł. Krzesła na czerwono [kolor jednej ściany w dużym pokoju], stół ciemny tak jak wszystkie meble w okolicy. Na ścianie nad stołem jaieś zdjęcia w czerwonych ramkach.. ?