[quote author=_Gaga link=topic=67824.msg2435654#msg2435654 date=1445108347] Ja czytam temat halo jako "anatomia i entuzjazm" :hihu: [/quote] A ja: autonomia i eutanazja 😉 😉
Bardzo chętnie zmienię tytuł na możliwy do przeczytania przez dysgrafików/dyslektyków, tylko powiedzcie jaki. Ten wziął się z linku w założycielskim poście. Ktoś w ogóle czytał ten link? Tzn. zawartość? Czy wy tylko tytuły?
halo, chill. 😉 Mózg czyta na automacie, zanim pomyśli. Widziałam kiedyś program, w którym robili taki test - na tablicy były napisane nazwy kolorów. Kolor liter był inny niż opisana nazwa (czyli np. nazwa "zielony" napisana kolorem fioletowym). Uczestnicy testu mieli podać nazwy kolorów liter danego wyrazu. To chyba było na czas, w każdym razie nie mogli się za bardzo zastanawiać. W większości czytali napisy (zgodnie z przykładem mówili "zielony" zamiast "fioletowy"😉, dopiero po chwili docierało do nich, że udzielili złej odpowiedzi. Mózg zwykle też nie ma problemów z prawidłowym przeczytaniem tekstu, w którym na właściwych miejscach są tylko pierwsza i ostatnia litera wyrazu, a te w środku są wymieszane. Generalnie - mózg jest dziwny i nie musisz się od razu obruszać z tego powodu. Też non stop czytam "eutanazja", a nie mam żadnej dysleksji i wypraszam sobie wrzucanie mnie do takiego worka. I tak, czytałam zawartość wątku. Serio nigdy nie przeczytałaś odruchowo tego, co Ci się pierwsze skojarzyło i ma podobny ciąg liter do tego, co faktycznie było napisane? A już zwłaszcza, jak się scrolluje listę tematów w poszukiwaniu innego i "Twój" wątek widzi się "kątem oka"...
sumire, chill 😉 Na poprzedniej stronie jest, że ja to też tak czytam 😀. Ale ponieważ wiem, że jestem dysgraficzna, i że 70% dzieci ma mikrozaburzenia percepcji, które w zasadzie nie dają później żadnych innych skutków oprócz np. tendencji do czytania tylko pierwszej i ostatniej litery czy też pojedynczych zgłosek ze słowa, uzupełniania słów w zdaniu itd. i oprócz ew. kłopotów z mapą czy lustrzanym odbiciem versus obraz z kamery itd., zwiększonej podatności na złudzenia optyczne itd. - to sobie pozwoliłam z tą dysgrafią.
Tylko zależy mi na treści wątku, i smuci mnie, że tak mało osób chce o tym rozmawiać, że jest tak mało wersji, mało... zaangażowania po stronie zaangażowania koni i chętnie bym zmieniła tytuł na niekłopotliwy a trafny, ale już chyba przepadło.
Sankaritarina, ja też tak, i wiele innych wątków - bo właśnie j.w.
Faith co się śmiejesz, nigdy liściem nie dostałaś? 😁 Może ta piosenka o facecie z liściem na głowie jest o niespełnionej miłości, a my sobie żarty robimy? 🤔
Taak, liść jest wspaniały! Tak sobie myślę, co zrobiłabym dostając liścia od kierowcy busa... myślę, że wysiadłabym w najbliższym możliwym miejscu w obawie o zdrowie psychiczne pana 😁
halo, Dla mnie wszystko co piszesz jest przeintelektualizowane.
Tzn no... ja nie obsmialam sie z samej metody, moze jest taka grupa spoleczna/wiekowa gdzie cos takiego by uszlo jako romatyczne (?). Ale kierowca busa?? 😀 i tak sobie pomyslalam, w swoim odczuciu, co do cholery zrobic z takim lisiciem, zeby ofiarodawca nie poczul sie z tym zle? 😀 machnac na deske rozdzielcza busa? wypieprzyc nieladnie :P NO ja bym zdziczala w kazdym razie i zamilkla na wieki :P
No jest! Nastolatki. A może i przed-nastolatki, bp teraz młodzież wcześniej dojrzewa. Mnie też rozśmieszyło w tej konkretnej sytuacji: z lisciem do kierowcy busa.
No to najwyraźniej nie trafiłyście na kreatywnych facetów. Chłopak, z którym się kiedyś umawiałam podbił by z takim liściem i pociągnął taką bajerę, że byście piszczały i popuściły w majtki 🙂