Od niedawna dowiedziałam się ,że konie nie powinny pracować za wiele w kłusie a nawet w ogóle. Ujeżdżeniowcy podobno ograniczają ten chód do minimum. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jakie są wskazania/przeciwskazania kłusowania?
1. czy nie można tego wrzucić do jakiegoś już istniejącego wątku albo chociaż lepiej zatytułować? 2. od kogo się tego dowiedziałaś? bo ja chyba nie spotkałam nikogo kto by nie kłusował a kilku zawodników miałam okazję oglądać. Czym i na co kłus miałby szkodzić?
O ograniczaniu klusa ostatnio rozmawialismy z Kimem Bayley (specjalista od koni wyscigowych) i powiedzial, ze faktycznie, wiele stajni wyscigowych stosuje metode ograniczenia klusa - w sensie duzo stepa po gorkach i pagorkach i dopiero na samym koncu galop.
Jednak ograniczanie klusa w stajni dresazowej - dla mnie to chyba jakas dziwna plotka. Jak niby pojechac zwykle L bez klusa?
o pistacjowa ! no to będzie cieawie........ wiesz niektórzy westernowcy oszczedzają konie w kłusie, i uwazaja za chód nie koniecznie naturalny, ale podobno koń w naturze nie cofa, choc nie wiem co nazywamy naturą bo moje cofają jak zrobią kupę.
westernowcy - jak kowboje, to chyba ograniczają (w sensie rzadko stosują) klus bo jest-i dla jezdzcca i dla konia: niewygodny (ze wygodniej w stepie i galopach roznej masci) nieekonomiczny (no ze tak samo szybko mozna galopem albo stepem, a kon sie mniej meczy (mowimy o swobodnych, rozluznionych chodach nie o zebraniach klasycznych oczywiscie) a wygodniej -jw.
no tak slyszalam...no i zbadalam na swoim tylku haha
horse_art, kon minej meczy sie w klusie niz w galopie. klus to najbardziej wydajny chod- malo konia meczy, a daje tempo. bardziej zmeczy sie kon wolno galopujac, niz szybko klusujac. e:lit
a widzisz, a tak bylo w progamie o kowbojach czyli ze im chodzi tylko o wlasny tylek penie o nieklusowaniu dresażystów tez bylo w tv telewizja klamie! ot co! 🏇
Kiedyś był taki wątek o galopowaniu zaraz po rozstępowaniu na początku jazdy. Tam już było coś wspominane o ewentualnej wyższości galopu nad kłusem. Szkoda, że nie mam zielonego pojęcia, jaki tytuł ten wątek nosił. W każdym razie, kiedyś ta teoria była już poddawana dyskusji.
[quote author=horse_art link=topic=67477.msg1131203#msg1131203 date=1316032507] westernowcy - jak kowboje, to chyba ograniczają (w sensie rzadko stosują) klus ni [/quote]
W części konkurencji westowych jest całkiem sporo kłusa, więc nie byłbym taki przekonany do powyższego zdania... 😉 .... Raczej proponowałbym zaliczyć to do mitów... 🙂
Kiedyś był taki wątek o galopowaniu zaraz po rozstępowaniu na początku jazdy. Tam już było coś wspominane o ewentualnej wyższości galopu nad kłusem. Szkoda, że nie mam zielonego pojęcia, jaki tytuł ten wątek nosił. W każdym razie, kiedyś ta teoria była już poddawana dyskusji.
Chyba jednak nie ta. To, że najpierw rozluźnia się konia w stępie i galopie, nie znaczy, że ogranicza się kłus.To tylko kwstia kolejności poszczególnych chodów.
Dziewczyny, troche niegrzecznie sie zachowujecie O ograniczaniu klusa ostatnio rozmawialismy z Kimem Bayley (specjalista od koni wyscigowych) i powiedzial, ze faktycznie, wiele stajni wyscigowych stosuje metode ograniczenia klusa - w sensie duzo stepa po gorkach i pagorkach i dopiero na samym koncu galop.
ikarina nie na darmo się mówi, że "stęp jest ojcem galopu" a u koni wyścigowych - to galop zdaje sie jest naistotniejszym chodem. Metody treningowe o których piszesz są zatem ze wszechmiar logiczne. W przypadku jakichkolwiek innych sportów negatywny wpływ kłusa to kompletna bzdura 😲 😲 😲
wróćmy do natury skoro o niej mowa konie dziko żyjące ograniczają się do dwóch chodów, stępa- chodzę skubię, przemieszczam się na krótkich dystansach nie tracąc ciężko zdobytej energii, i galopu- uciekam bo ( i tu można podać kilkanaście przyczyn ) kłus owszem jest ale w najmniejszym stopniu, czyli na chwilkę może stąd ten pomysł na ograniczenie jego w jeździe klasycznej...
[quote author=_Gaga link=topic=67477.msg1131307#msg1131307 date=1316066660] W przypadku jakichkolwiek innych sportów negatywny wpływ kłusa to kompletna bzdura 😲 😲 😲 [/quote]
W rajdach długodystansowych również ogranicza się mocno kłus. W krajach arabskich ten chód praktycznie nie istnieje. W Europie całkiem nie można go wyeliminować z powodu innego podłoża(ostre zakręty,asfalty,kamienie).Ja również staram się kłusować jak najmniej, bo to bardziej obciąża stawy niż galop.
Wojenka na jakiej podstawie twierdzisz, że kłus który jest chodem "obciążającym" 2 nogi na raz - bardziej obciąża stawy niż galop, w którym koń w jednej z faz obciąża jedynie jedną przednią nogę?? Z czego wynika ta różnica obciążeń - pytam serio nie czepiam sie- po prostu nie za bardzo to rozumiem...
Poza tym - dlaczego kłusaki chodzą na torach dużo dłużej, niż konie ścigające się galopem??
Co do porównywania do natury - w naturze koń , który niesie na grzbiecie ciężar z raguły w ciagku kilku sekund jest przez ów ciężar zamordowany, więc nie porównywałabym koni domowych , pracujących pod siodłem - do koni dzikich...
Dołączam się do pytania _Gagi. Dlaczego ten kłus ma być bardziej obciążający dla stawów?
[quote="m.indira"]może stąd ten pomysł na ograniczenie jego w jeździe klasycznej...[/quote] no, biorąc pod uwagę modę na naturalność - mogłabym w to uwierzyć. 😉
Tak na poważnie to... pewnie sytuacja jak każda inna: ktoś coś usłyszał pokątnie i źle zrozumiał. 😉 A nickiem bym się nie przejmowała, bo jeśli interpretować tam na końcu to "x3", które ma być taką jakby.... minką... o taką: to.... jakoś nie mam pewności czy temat jest stworzony na poważnie. Może bardziej prowokacyjnie. Zabawa pt "podrażnić voltopiry". Światokoniowa "pistacjowa" tutaj przecież na forum jest. I normalnie się zachowuje. 😉
m.indira - o wlasni o to mi chodzilo , te zobserwuje ze stadka albo stoja pasac sie (to najczesciej hahaha), przemieszczaja sie stepem, gdy maja wiekszy dystans a sa zmotywowane zeby szybciej gdzies sie znalezc- galopują. klus widze tylko gdy pokazuje sie -popisuje alfa, rzadko jakis inny podbiegnie gdzies w ten sposob (czesciej zrebaki w zabawie). wojenka - w rajdach arabskich tez kojarze, tylko dlaczego w takich amatroskich - na innych koniach jest wlasnie praktycznie zero galopu? -moze dlatego z etak jak kowboje (mowi o tych tam zaganiajacych bylo nie o sportowcach) maja jednak -podobnie jak zawodowi rajdowcy bardziej opanowany step i galop ktore sa praktyczniejsze i wygodniejsze, wiec konie sa w nich rozluznione, jezdziec mniej sie obija .... a na takich amatorskich co... no jak galop to heja! i zamordyzm (bo to w koncu straszny GALOP!)....w takim przypadku faktycznie klus dla konia lepszy ... (to tak z obserwacji:P) no moze tez i kwestia predyspozycji fizycznych konia z racji rasy ...
w takim razie dlaczego konie podczas rekonwalescencji po roznych kontuzjach maja pozwolenie na step, potem klus i na koncu dopiero galop, a nie na step, galop i dopiero klus?
Ja piszę pod kątem rajdowym tylko. Primo: weźcie pod uwagę, że koń rajdowy nie startuje przez 5 minut na piasku z fizeliną, tylko porusza się przez dobre kilka godzin po najróżniejszym podłożu. Żeby osiagnąć jako taką prędkość średnią,np. 19km/h, trzeba jechać w dystansie około 24 km/h. To oznacza, że koń musiałby się sporo namachać nogami w kłusie. Wyobraźcie sobie jechać dystans 160 km takim wyciągniętym kłusem, po asfaltach, piachach...Mnie bolą nogi na samą myśl. Dlatego teraz, gdy dochodzą prędkości, jeździ się galopem. Secundo:Jeżeli koń w kłusie porusza się szeroko zadem, albo co gorsza, wyrzuca stawy skokowe na zewnątrz, działają wtedy na stawy straszne niszczycielskie siły i koń się zwyczajnie się rozwala...
Kłusaki to trochę inna historia, bo ich wysiłek jest znacznie krótszy.
Wojenko, napisałaś, że kłus jest bardziej obciążający - a teraz udowadniasz to opisując konie z wadami które - notabene - w każdym chodzie będą - jak piszesz - się rozwalać. Koń idący szeroko zadem, to koń bez równowagi lub bez siły - a to już nei ma nic wspólenego z porównywaniem obciążeń. Rozumiem zastosowanie galopu u koni rajdowych przy aktualnych wymogach prędkości, ale nadal nei rozumem dlaczego kłus miałby bardziej obciążyć stawy niz galop. Pisałam o kłusakach w kwestii koni wyścigowych - kłusaki ścigają się często do kilkunastu lat (że życia), konie galopujące wcześniej schodzą z torów - ciekawa jestem, czy podyktowane jest to wymogami hodowli, czy też wynika to ze względów zdrowotnych...
horse_art, kon minej meczy sie w klusie niz w galopie. klus no najbardziej wydajny chod- malo konia meczy, a daje tempo. bardziej zmeczy sie kon wolno galopujac, niz szybko klusujac.
Gdy pojawiają się oznaki zmęczenia koń rajdowy sam przechodzi z kłusa w galop, zdecydownie preferuje canter niż kłus, a na pewno nie już kłus wyciągnięty.
Słyszałam o tym ze konie na wolnosci tylko stepuja i galopuja. Kolezanki kon w trakcie rekonwalescencji zbitego stawu tylko stepował i galopował, zeby w kłusie ten staw nie "wykręcać". Ja kłus ograniczam i wiecej pracuje w galopie.
w takim razie dlaczego konie podczas rekonwalescencji po roznych kontuzjach maja pozwolenie na step, potem klus i na koncu dopiero galop, a nie na step, galop i dopiero klus?
my mieliśmy pozwolenie na stęp i galop. Kłus dodawaliśmy dopiero po 2 tygodniach!
Z tego co mi wiadomo, to dla rajdowców galop jest dużo bardziej wydajnym chodem, ponieważ pokonanie tego samego odcinka w kłusie zżera więcej energii niż w galopie.
paladynka startuję w rajdach już 8 lat. Mam swojego araba, z którym wspólnie przeszliśmy już naprawdę kilka tysiący km, jechaliśmy także dystanse 120 i 160km i np Twoje stwierdzenie, że Gdy pojawiają się oznaki zmęczenia koń rajdowy sam przechodzi z kłusa w galop, zdecydownie preferuje canter niż kłus, a na pewno nie już kłus wyciągnięty. zupełnie nie zgadza się z naszymi doświadczeniami. Każdy koń jest inny, a w wypadku mojego przy oznakach zmęczenia woli on zdecydowanie bardziej kłus i to wyciągnięty niż np canter.