abre tak tez myślałam. no trudno, kupie sobie jakiegoś taniego epsona i dam rade, ale szkoda że nie dało się wszystkiego w pakiecie kupic 😉
fotografie
Roncevala są dla mnie w dużej mierze synonimem kiczu, zwłaszcza te, które ma na plfoto. dlatego zgadzam się z bush. te na tej stronce, sa lepsze:
http://www.kawalkada.zin.pl/index_pol.htmlJanek jego zdjęcia (te z pierwszje strony- te na drugiej sa fajne, naturalne) są przesłodzone, noszą wyraźne znamiona manipulacji graficznej, tak jakby zrobiona było nieprawnie. poza tym, jak zauważyła abre są wszystkie na jedno kopyto- ile mozna? to nudne i tandetne.
on sam rysował, jest po architekturze wiec malownicziść jego prac mnie nie dziwi. swoją drogą, były narzeczony mojej mamusi, ale ciii 😂
obrobka fotografii jest stosowana od zawsze i nie jest wymysłem ery komputerowej, także w ciemni się jej dokonuje. ale znajdźmy granicę między zdjęciem a grafiką, czy obrazem. fotoreporterzy kadrują zdjęcia, zmieniają nasycenie barw, kontrast, ale nie zmieniają nic więcej bo inaczej przedstawienie nie byłoby rzeczywiste. dla mnie zdjęcie jest tym lepsze im mniej pracy mu poświecono, po drugie dla mnie fotograf jest wyłącznie obserwatorem a nie malarzem, czy aranżatorem.
edit: chciałam tylko dodac, ze nie mam nic, przeciw mieszaniu technik ani innowacjom, ale to nie to samo