litterowa, ależ skądże w fotografii jestem laikiem, nigdy profi zostać nie zamierzam. Lubię focić, a jeszcze bardziej lubie oglądać prace profesjonalnych fotografików. Fotografia jest moją pasją, tyle.
Cóż, nie rozumiem, dlaczego nie miałabym używać krzywych, skoro można nimi zepsuć zdjęcia. O wiele, wiele większy procent zepsutych zdjęć, jest zepsutych poprzez wciśniecie spustu migawki, więc hmm... lepiej w ogóle go nie wciskać.
Ja tam najbardziej lubię uczyć się w praktyce. Jest maaasa zdjęć, które zepsułam przesadzając z krzywymi, poziomami, kontrastem, balansem bieli i każdą inną funkcją. Ale w końcu po setnym czy tysięcznym razie wpadam na to co lubię i moje zdjecia wyglądają prawie tak, jak mam to w głowie.
Kiedyś na przykład lubiłam tak:

A teraz lubię tak:

A kiedyś dojdę do tego, że moje zdjęcia będą wypośrodkowane, że będą ukazywało dokładny obraz tego, co narodziło się w mojej głowie. Że będą ukazywały moje myśli i uczucia. Dojdę, bo wiem, że tego chcę. Choćby miało stać się to za 20,30 czy 50 lat.