Na żywo jeszcze lepiej wyglądają niż na tych zdjęciach. Bardzo ładnie się dopasowują do łydki miękkie nie są sztywne jak Vixeny. I podeszwa jest gruba ,ale ładnie wyprofilowana.
aga wiem. Ale chodziło mi, że rozmiar łydki 38 różni się jednak od r. łydki 41 😉
no ale niby proporcje też powinny się zmieniać w zalezności od rozmiaru.
Ja mam łydkę 38cm, rozmiar 41 jak się okazuje ma coś ok 41 cm tak?? a ja mam dość sporo łydki, więc wiele osób ode mnie szczuplejszych i drobniejszych miałoby w Esach problem z rozmiarem.
Na tej stronie: [[a]]http://www.horse-trade.pl/pliki/Termobuty%20euro-star%20N.pdf [[a]] jest podana rozmiarówka termobutow Euro-Star, według tego co podaje sklep w wersji poszerzanej rozmiary w łydce są o około 2 cm większe. Mam nadzieję że to co piszą jest prawdziwe bo inaczej okaże się że będę kolejną zimę marznąć.
INIA widziałam je właśnie ale ta gruba podeszwa mnie raczej zniechęca. Calico nieocieplone, Vixeny i Elegance wąskie...chyba faktycznie z tych przyzwoitszych to ESy zostały.
Czy przy rozmiarze 38 i łydzie 39 w wersje poszerzaną mam celować? Kostka mi dość zgrabna się ostała 😁 i nie chce żeby mi w niej latało.I co one mają w środku?Futrzaka?Można je gdzieś w Kraku pomacać?
[quote author=Ala_WR link=topic=66.msg789865#msg789865 date=1291060737] jest podana rozmiarówka termobutow Euro-Star[/quote] Ale chyba standardowa. Katja, zdam. Na razie wybrałam je dlatego, że są wysokie w cholewce a nie do połowy łydki.
HKM sa straszne: futerko bardzo bardzo marne, nie da sie go wyjac, wyciera sie szybko, w ogole buty na max jeden sezon, no i trzeba uwazac, bo sliskie jak pireon i niejeden raz mozna nagle na tylku wyladowac 😁
ja mam dosc durne pytanie, ale jak juz pisalam szykuje sie na ESy i chcialabym jak najwiecej wiedziec. to jakie maja wymiary w lydce to jedno, a jak w kostce? ja lydki szczuplej nie mam, a kostka tez jakas super waska nie jest. a juz mi sie zdrazylo, ze buty mialam ok w lydce, a w kostce nie moglam dopiac (tyle, ze kozaki zwykle, nie takie "konskie" buty)
edit: widze , ze pisalysmy w tym samym czasie 😉 ja mam na mysli te wysokie HKMy, tych niskich nie testowalam.
a jak z rozmiarówką? Bo na duże mrozy zakładam jeszcze wkładki grzejące i nie wiem czy w 40 ( normalnie noszę 40, teraz termobuty tez mam 40 i wkładka mi się miesci) mi sie zmieszczą
korsik, ja noszę 40-sporadycznie 40,5. Zamówiłam 40 i spokojnie zmieści się i grubsza skarpetka i wkładka grzejąca. Myślę, że rozmiarówka jest jak w typowych butach zimowych - są lekko większe, ale jak nosisz 40 to bierz 40 🙂
A ja mam Euro-Stary i w sumie dość mieszane uczucia. Bo z plusów to tak: - są naprawdę ciepłe! zdarzało mi się jeździć - albo wystawać długo na hali - w naprawdę cienkich skarpetkach i nigdy mi nic nie zmarzło - maja wysokie cholewy i ładnie wyprofilowany na górze łuczek, więc wyglądają jak buty jeździeckie, a nie kalosze czy inne gumofilce - są wodoodporne, radziły sobie nawet z mokrym śniegiem i błockiem
Ale z minusów: - może mam pecha, ale pierwsza para butów, które kupiłam rozleciała się w momencie zakładania 😲 Złapałam za suwak i żeby go zapiąć pociągnęłam do góry - ta zawleczka została mi w ręku, nadmieniam, że siły He-Mana to ja raczej nie mam 😁 Na nową parę z reklamacji czekałam prawie rok - tzn. przyszły na kolejną zimę... - druga para butów całkiem bezawaryjnie (nie licząc niezbyt miłego upodobania do wgryzania się w achillesy) pozwoliła przejeździć jedną zimę, przy użytkowaniu na 1-2 konie dziennie. - te same buty wyciągnięte na kolejny sezon po 2 jazdach (słownie: dwóch) objawiły odklejoną podeszwę - ale tak całkiem na pół buta odklejoną 🤔 Również materiał buta w jednym miejscu pękł, a w kilku innych jest już przetarty. Te buty się już kończą na amen. Czyli 280 złotych i jak dla mnie jeden sezon... - te buty mają też dziwną rozmiarówkę - stopy są za małe (na mnie pasuje 39 i nie obraziłabym się za więcej miejsca w bucie, a normalnie noszę 38 bez żadnych kombinacji), a cholewki przy każdym rozmiarze buta nieco wąskie (mam obwód łydki 32cm, przy rozmiarze buta 39, więc nie takim małym, daje się zapiąć nogę w grubej skarpecie i bryczesach, dość wąsko jest w kostce. Przy łydce grubszej niż 36cm brałabym w rozmiarze 39 na pewno poszerzaną wersję).
W każdym razie muszę szybko zdecydować się na jakieś inne butki i wybór padł na oficerki Petrie Freerider w wersji zimowej. Mam identyczne sztyblety (ale nie zimowe) i są to chyba najwygodniejsze z moich wszystkich butów ever, wliczając w to również nie-jeździeckie. Mam nadzieję, że pojeżdżę w nich dłużej niż jedną zimę 😵 No i brązowe zamówię 😎
Ja właśnie kupiłam Euro Stary. Nie przemokły na śniegu, ale jeszcze w nich nie jeździłam - mam nadzieję, że są na tyle ciepłe że końce palców u stóp nie marzną. Podejrzane jest to, że suwak jakoś dziwnie chodzi, ale zobaczymy jak się będą sprawować.
kot, otóż to, bo efekt jeżdżenia w szrotowych butach też mogłabym sobie wycenić i to słono 😀iabeł:
Dramka, akurat obecnie nieprzemakalność mnie w ogóle nie interesuje 😁 Ba, ja już zapomniałam, jak wygląda błoto - od pół roku żadnego w stajni i jej bezpośredniej okolicy nie widziałam. Ale jakby nie było moje sztyblety (Petrie Outlander) dwa lata mordowałam w błota, deszcze, kąpałam w nich koniki na myjce i nic przez nie nie przemaka. Moja poprzednia trenerka ma takie same buty co najmniej 4 lata, też w nich robi wszystko (i jeździ po 8-10 koni dziennie) i buty tak samo sprawują się super, nie rozwalają się i wyglądają niezmiennie fajnie. Tak więc wolę się wykosztować raz na parę lat i być przez ten czas zadowolona, niż teraz na gwałt kombinować, czy wywalam ESy, czy je reanimuje i na jak długo to jeszcze wystarczy 😉
A sznurków do suwaków bym się bała doczepić, chyba, że nie do zawleczki, tylko bezpośrednio tego oczka suwakowego - już mam lekką fobię na to po urwaniu zapięcia przy premierze butów.