Spirale kupiłam w 2005 roku w Palomino, wyrzuciłam miesiąc temu. Ale już po pół roku miały kaszanę zamiast wyściółki, od roku to była już goła guma. Kolejnej zimy od kupna popękały usztywnienia na bokach. Wiele wiele razy w nich zmarzłam do cna, w ogóle nie grzały. Brzydkie jak nie wiem co, ale innych wtedy nie było.

Steeds kupiłam używane, wytrzymały dwa miesiące, ale nawet z pękniętą podeszwą są tak samo ciepłe jak były, nie zmarzłam przy -24 w stajni. Przy tym uważam, że całkiem zgrabne.

Z dwojga złego wolę ciepłe i rozpadające się, niż zimne i rozpadające się.