Forum konie »

Klacz kopie-zamykamy temat xD

Zacytuj mnie i zaznacz, gdzie narzekam-bo sama nie wiem. Przecież nie narzekam  🙄
2. I weźcie, wg mnie Daniella jest na tyle doświadczona, że sama powinna bez problemu ujeździć nugata-w końcu u nich się urodził i on ją zna.
A to, że ją zna to o niczym nie świadczy. Nie oznacza to, że zaraz da sobie założyć siodło i będzie koniem bezproblemowym. Nawet własne konie, trzymane 10 lat bądź dłużej, potrafią negatywnie zaskoczyć. Moja znajoma miała konia od źrebaka i co? Szatan pod siodłem, poniósł ją wielokrotnie, musiała jechać do szpitala na prześwietlenie... A właśnie urodził się u niej i ją zna. Jak się ma coś popsuć to się popsuje.
Daniela Piszesz,że ,,chyba sobie poradzę" a zaraz potem ,że koleżanka sobie poradziła i ty wiesz ,że ,że,,na pewno "sobie poradzisz bo koleżanka sobie poradziła i liczysz na szczęście .Wcześniej prosiłaś aby ktoś cię odwiedził i pomógł w ujeżdżaniu teraz piszesz ,że tata ci pomoże.Ja na prawdę życzę Ci powodzenia.Moją stajnie odwiedziło już wiele młodych dziewcząt najczęściej z tatusiami z prośbą o pomoc .Przeważnie historia wygląda tak:tatuś kupił córce konia-młodego, surowego,bo był tańszy;najczęściej klacz żeby ją szybko rozmnożyć.Koń był spokojny,więc byli pewni ,że przy pomocy jakiejś książki ujeżdżą go sami.Dalej następował ciąg zdarzeń w wyniku których było dziewczę poranione a koń ogłupiony i ciężko takiego sprzedać.Po co sobie tak komplikować sprawę...? Simma ujezdzić konia to nie to samo co spowodować aby pozwalał na sobie siedzieć i znajomość od urodzenia nie ma tu nic do rzeczy. Co według Was powinnam mówić ludziom przychodzącym do mojej stajni z takim właśnie dylematem...? Być może moje30lat pracy z końmi to za mało żeby komuś coś odradzać 🙁
Błagam wszystkich o pomoc 🙁
Tydzień temu kupiłam klacz (13 lat)-ujeżdżona, wszystko git. Wszystko było dobrze, dopóki jej nie zaczęłam lonżować-lekko, tylko stęp, trochę kłusa-wszystko w sumie ok 10 min. Trochę jakby się za to obraziła.
Dzisiaj próbowałam na nią usiąść (tylko usiąść). Od razu dała kopa. Dobra, to postanowiłam, że nałożę na nią worek (ok. 10 kg). I znowu kop :/ Jak tlyko do niej podchodzę (nawet z marchwią, czy czymś) to się od razu odwraca i zaczyna brykać ! Jak się nie uspokoi, i nie będzie się na niej dało chociaż trochę jeździć, to rodzice każą mi ją sprzedać 🙁 I co ja mam robić ? 🙁

Od razu mówię-jak masz zamiar głupio odpisać, lub się ze mnie pośmiać, to lepiej w ogóle nic nie pisz...

No ten wpis to same pretensje do konia.I piszesz,że strzela focha,że się obraża etc.
A nie piszesz,że jest ładny, miły, zagubiony w nowych warunkach itd.
p.s
jak z nim dziś pracowałaś poza zawijaniem w derkę?
Chciała dać kopa ale ją uprzedziłam, więc tylko stała obrażona. I ciągle ma focha
I jak ją uprzedziłaś z tym kopaniem?
Pędzidełko , koleżankę dałam do przykładu - chcieć to móc. W sensie, że przyłożyła się, postarała, miała dobre podejście i jej się udało. Myślę że też mi się uda, z koniem mam dobre relacje, i jak już wspominałam trochę go nauczyłam. Chciałabym żeby ktoś przyjechał i mi pomógł, oczywiście, gdyż chciałabym być pod okiem kogoś bardziej doświadczonego.
A tato zawsze mi pomoże, także sama nie jestem, oto mi chodziło.
[quote author=Daniella_283 link=topic=63659.msg1089493#msg1089493 date=1312201098]
Pędzidełko , koleżankę dałam do przykładu - chcieć to móc. W sensie, że przyłożyła się, postarała, miała dobre podejście i jej się udało. Myślę że też mi się uda, z koniem mam dobre relacje, i jak już wspominałam trochę go nauczyłam. Chciałabym żeby ktoś przyjechał i mi pomógł, oczywiście, gdyż chciałabym być pod okiem kogoś bardziej doświadczonego.
A tato zawsze mi pomoże, także sama nie jestem, oto mi chodziło.
[/quote]
Wierzę, że sobie poradzisz. I wyrośniesz na świetnego jeźdzca.
Bo masz serce do koni. To się czuje. Od razu zauważyłam, jak piszesz.
Piszesz o koniach po imieniu, a nie bezosobowo.
I korzystasz z rad.  :kwiatek:
Pozdrów Tatę- dobrze Cię wychowuje.
Daniela i tak zrobisz co zechcesz.Tania szóstym zmysłem widzi w tobie samorodny talent.Miłość do koni zwycięża zdrowy rozsądek,a mi tylko przybywa klientów -koni do przeróbek.
Pędzidełko, daj spokoj Danielli, i moze cenne rady skieruj do autorki watku, bo ona bardziej ich potrzebuje.
[quote author=Pędzidełko link=topic=63659.msg1089511#msg1089511 date=1312202028]
Daniela i tak zrobisz co zechcesz.Tania szóstym zmysłem widzi w tobie samorodny talent.Miłość do koni zwycięża zdrowy rozsądek,a mi tylko przybywa klientów -koni do przeróbek.
[/quote]
No chyba rzeczywiście szóstym. Pewnie, jak zwykle się pomylę.
Szło mi o to,że sobie poradzi i pyta o pomoc. Kogoś doświadczonego.
Ma open mind.  😉
Dokładnie tak jak pisze Katija, to nie Daniella ma kłopoty tylko jej koń sprzedany.
julia, to konik polski

amen!! ja już dawno twierdziłam,że ten kto twierdzi,że konik polski jest idealnym wierzchowcem dla dzieci powinien odpokutować to w pracy z tymi końmi.
Dziecko! jesteś bez szans! 13 letni kp zmieniający właścicieli jak rękawiczki, wychowywał sobie po kolei każdego nowego właściciela, co jednego to lepiej. 😂
w tym meczu konik wygrywa i wygra 100: 0
Konik jest jak tramwaj, najpierw wali , a potem patrzy w kogo.
SPRZEDAJ ! SZANUJ SWOJE ŻYCIE i uczucia rodziców
nam się tez takie milutkie stworzenie trafiło, będąc oboje dorosłymi osobami, posiadając kilkadziesiąt koni i długoletnie doświadczenie w pracy z końmi sprzedaliśmy klacz natychmiast jak się chętny trafił. Poszła tam gdzie jej miejsce do hodowli na dopłaty. Do tego się nadawała, rodzic i łazić bezrobotnie.
Tania, dziękuję.  :kwiatek:
Staram się, zobaczymy co z tego wyjdzie. Tato mi pomaga, lecz czasami się przez niego załamuje... Na szczęście jestem takim przypadkiem, który na następnego dnia nic nie pamięta, i bierze się w garść. 🙂
[quote author=Misskiedis link=topic=63659.msg1088834#msg1088834 date=1312141161]
julia, to konik polski

amen!! ja już dawno twierdziłam,że ten kto twierdzi,że konik polski jest idealnym wierzchowcem dla dzieci powinien odpokutować to w pracy z tymi końmi.
Dziecko! jesteś bez szans! 13 letni kp zmieniający właścicieli jak rękawiczki, wychowywał sobie po kolei każdego nowego właściciela, co jednego to lepiej. 😂
w tym meczu konik wygrywa i wygra 100: 0
Konik jest jak tramwaj, najpierw wali , a potem patrzy w kogo.
SPRZEDAJ ! SZANUJ SWOJE ŻYCIE i uczucia rodziców
nam się tez takie milutkie stworzenie trafiło, będąc oboje dorosłymi osobami, posiadając kilkadziesiąt koni i długoletnie doświadczenie w pracy z końmi sprzedaliśmy klacz natychmiast jak się chętny trafił. Poszła tam gdzie jej miejsce do hodowli na dopłaty. Do tego się nadawała, rodzic i łazić bezrobotnie.
[/quote]OMG jakieś apogeum sie tu zrobiło.
Nie powinnyście śmiać się z Simmy i jej dokuczać.Po prostu popełniła błąd ,że kupiła konia widząc go raz i nie wsiadając na niego .W jej sytuacji pomóc może trening dominacyjny.Jeśli chce zachować tą klacz powinna zainteresować się zabawami jakie stosują naturalsi.Jednak przychylam się także do wypowiedzi Edzi69-koniki polskie są trudne i nie jest to materiał na pierwszego rumaka dla młodziutkiej osoby.Są inteligentne,niezależne,bardzo zwinne i często spuszczają łomot dużym koniom.Ja mam parę takich co odważne i dzielne jak mało który ale potrzebują opiekuna-kierowcy cwańszego od siebie.
Pędzidełko wiem jakie są koniki, są inteligentne ja mało, który koń. radzą sobie w trudnych sytuacjach, maja wielką wole przetrwania. Uważam,że klacz jest niebezpieczna i w końcu zrobi dziewczynie krzywdę.
Na miejscu rodziców sprzedałabym natychmiast.Nie czekając aż moje dziecko dostanie kopa z dwóch kopyt.
trening dominacyjny pomoże ale tylko w czasie gdy będzie prowadzony. Potem koń znów trafi w ręce właścicieli którzy się konia boją i nie wiedzą co robić z nim - i będzie to samo. Koń głupi nie jest - wie doskonale przy kim sie musi jako tako zachowywać a kogo może olać i podporządkować sobie.
oł je! natural dobry na wszystko!  🏇
a ja bym chciała zobaczyć jak wygląda koński foch i czym się to zjawisko objawia.
[quote="bera7"]Sankaritarina, wg mnie kopanie jest jednym z najgorszych narowów, bo niesie za sobą najgorsze skutki.
Hm. Ja bym do najgorszych dopisała wspinanie się. Ale takie chamskie stawianie świecy. Ale tak, masz rację, kopanie niesie za sobą straszne skutki, choć, właśnie, ciągle nie wiadomo jak to kopanie wygląda u klaczy Simmy. Jej poprzednia właścicielka Daniella_283 twierdzi, że dawali sobie radę z klaczą, więc i tak myślę, że Nuta to bardziej cwaniacki kombinator niż agresor. [/quote]

Miałam przez 3 lata konia, który częściej chodził na 2 niż na 4. Nie było to miłe, ale mniej niebezpieczne niż kopanie. Z koni kopiących znałam 3 klacze, które celnie waliły. Bez ostrzeżenia. Jedna zabiła właściciela, druga przy mnie strzeliła tak koleżankę, że poszła jej miednica. Trzecia dwa razy we mnie celowała (raz zupełnie bez powodu, podbiegła na pastwisku). Tylko refleks i szczęście spowodowały, że nic mi się nie stało.
Im dłużej w tym siedzę, tym bardziej doceniam konie, które zwyczajnie lubią ludzi. Ja spokojna, koń spokojny i jest git.

Pędzidełko wiem jakie są koniki, są inteligentne ja mało, który koń. radzą sobie w trudnych sytuacjach, maja wielką wole przetrwania. Uważam,że klacz jest niebezpieczna i w końcu zrobi dziewczynie krzywdę.
Na miejscu rodziców sprzedałabym natychmiast.Nie czekając aż moje dziecko dostanie kopa z dwóch kopyt.


Podpisuję się "ręcyma i nogyma"
Gillian, gdyby nie to że moja koleżanka już swoją klacz ustawiła to bym cię do nich zaprosiła 😜 Jak koleżanka wzięła konia na lonżę i trochę przegoniła to koń się autentycznie obraził i jak ją zaprowadziła do boksu to klacz stanęła tyłem do wyjścia z pyskiem w koncie i nie reagowała nawet na marchew w żłobie, no foch jak nic 😂
a ja bym chciała zobaczyć jak wygląda koński foch i czym się to zjawisko objawia.


ano idziesz do konia wyciągasz łapę ze smakołykiem a koń nie dość że w ogóle gardzi nim to jeszcze dupa sie odwraca do cię
Żeby nie odchodzić od tematu:
Simma, chcesz dogadać się z koniem, ale nie umiesz. Problemem jest pewnie to, że jej się trochę boisz i ona to wyczuwa i cię dominuje. Proponuję najpierw się z nią obeznać+wynająć dobrego trenera.  A jak nie chcesz iść tą drogą, znam jeszcze jedną- sprzedaż.
Tyle z mojej strony.
o cholercia, a ja myślałam że nie ma takiego focha, którego nie można unicestwić marchewką  😁
ElaPe,trening dominacyjny pomoże na dłużej pod warunkiem,że właściciel też przejdzie odpowiednie przeszkolenie.Jeśli chodzi o osobę młodziutką to na miejscu rodziców sprzedałabym w cholerę konia agresywnego i kupiła godnego zaufania a taki kosztuje wiele więcej niż 2000zł
ElaPe,trening dominacyjny pomoże na dłużej pod warunkiem,że właściciel też przejdzie odpowiednie przeszkolenie.

przeszkolenie nic nie da jak dana osoba jest niewyuczalna bo ma takie a nie inne cechy charakteru.
Nie można tak od razu ,że niewyuczalna,niereformowalna bo większość ludzi zmienia poglądy problem tylko w tym,że najpierw muszą sobie zrobić bubu żeby ich oświeciło 😀 Na pewno każdy z nas też nie raz zrobił bubu zanim się zorientował ,że nie tędy droga.
dobra ale prawda jest taka że SĄ ludzie którzy nawet po 1000 kursów nie zmądrzeją.

Tak jak z grubasem. I 5000 diet nic nie pomoże - zawsze do starych nawyków wraca i na powrót tyje - choć doskonale wie co może a czego nie może jeść i że powinna się ruszać.
ElaPe,trening dominacyjny pomoże na dłużej pod warunkiem,że właściciel też przejdzie odpowiednie przeszkolenie.

przeszkolenie nic nie da jak dana osoba jest niewyuczalna bo ma takie a nie inne cechy charakteru.

A ja to poprę. Do takich osób należy moja znajoma, która ze względu na pewne cechy charakteru, zamiast coś osiągnąć, cofa się do tyłu.  😉
Twardogłowi istnieją to też prawda,też ich spotykam ale mam nadzieję ,że to mniejszość 😉 Mnie zawsze ręce wiotczeją jak widzę jakiś film (chyba klub siodło -jakiś dla młodego widza,dzieci to lubią oglądać) i tam dziewczynka wykupuje dzikiego ogiera co atakuje wszystko co się rusza i samym głaskaniem i marchewkami sprawia ,że konik staje się potulnym pieskiem.I to jest takie proste i piękne i ludziom się wydaje że to możliwe!
tak, do pierwszego bolesnego zderzenia z rzeczywistością tak właśnie myślą
[quote author=Gillian link=topic=63659.msg1089575#msg1089575 date=1312204618]
a ja bym chciała zobaczyć jak wygląda koński foch i czym się to zjawisko objawia.


ano idziesz do konia wyciągasz łapę ze smakołykiem a koń nie dość że w ogóle gardzi nim to jeszcze dupa sie odwraca do cię
[/quote]

haha nie śmiejcie się, ale widziałam jak koń walnął focha, obrócił się i zrobił co miał zrobić pod nogi opiekuna  😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się