Wy sie nie znacie. To nie o wampiry czy logike chodzi w tej serii. Chodzi o milosc i emocje z tym zwiazane 😁 😜 jako studentka literatury angielskiej moge smialo powiedziec, ze popisy pani Meyer sa gorzej niz zle, ale nie zmienia to faktu, ze sama historia przykuwa jak mlotkiem.
Freddie, a jak dla mnie, ta i wiele innych podobnych historii, to tylko mało udane kalki Dumy i uprzedzenia. Za 3 czy 4 lata nikt już pamiętać o Zmierzchu nie będzie.
Watpie, czy nie bedzie. O takich globalnych histeriach pamieta sie raczej dlugo. Ja bym raczej powiedziala, ze Romeo i Julia ew Wichrowe Wzgorza w przebraniu. Oczywiscie kategorii B. Ale ja i tak szaleje 😜
Chodzi o histerie na tym punkcie. Ale wiem, ze Zmierzch ma wielu wrogow. Po czesci rozumiem- to nie jest dobra literatura. Ale milosc jest slepa! 💃 I love you, Edward!
Freddie, Na mojej uczelni niektóre laski mówią o tfurczości' meyer 'Że dobrze pisze i Zmierzch jest super książką' To ja już nie chcę wiedzieć co jest dla nich klasyką literatury
Ja jak tylko słyszę jej nazwisko to dostaję spazmów wręcz. A szczeólnie jak przypisuje się jej miano autorki wszechczasów... =_=''
Ja juz trzeci tydzien usiluje przebrnac przez drugi tom. Jest zle. Naprawde. Za to filmy 😍 tez sa dosc naiwne, ale naprawde-chodzi o emocje. Oj, duet Stewart plus Cukinia vel Pattinson robi swoje 👍 zlapalo mnie od razu.
Freddie, moim zdaniem to można przypisać do szału na tokio hotel. Szał, szał, szał, a potem cóż... wszyscy woleliby o tym zapomnieć...
Ja rozumiem, że różne rzeczy sie ludziom podobają i absolutnie nikomu nie wyrzucam, ze sie fascynuje Zmierzchem.
Po prostu sądzę, że Stephanie Meyer stworzyła coś absolutnie prostego. Prostego aż do urzygu. Dobrzy są dobrzy, źli są źli, dziewczyna szara i nieładna, jest nagle kochana przez wszystkich, jest dużo miłości i namiętności, strachu, walki. Jest silny bezpieczny mężczyzna. Mężczyzna, który nie ma wad. Nie obraża się, nie chodzi z kolegami na piwo, nie mówi niemiłych rzeczy, nie jest leniem. Ma tylko same zalety, ona jest całym jego życiem. Opiekuje się nią i wielbi. I jest na wskroś dobry i szlachetny. Ma sportową brykę, zarąbisty dom, słucha wysublimowanej muzyki, czyta wielką literaturę, jest niesamowicie wysportowany. Szkoda jeszcze, że nie pracuje w schronisku ratując małe pieski, kotki i żółte, puchate kaczuszki. Ona też jest na wskroś dobra. Niby zamknięta w sobie, wyalienowana, szara, niepodążająca za modą, a jednak kochają sie w niej i wampiry i wilkołaki i cała ludność miasteczka. Nie ma dylematów moralnych, nie jest egoistką, Matka Polska również bez wad.
Oni nie mają żadnego problemu. Oj troszkę się tam przepychają z pociągiem seksualnym, ale kiedy Edward jakże bohatersko podjeżdża swą wypasioną furą i ratuje Bellę niczym superman z rąk gwałcicieli, wszystko jest cudowne i wspaniałe.
Nie ma proelmów, bohaterzy są dobrzy do bólu, antybohaterzy są bestiami. Są tylko źli. Ta książka jest tak strasznie płytka, nawet nie naiwna. Jest po prostu koszmarkiem, jakby ktoś zmieszał pragnienia nastolatki z amerykańskim snem, kopciuszkiem i pornosem.
Co mnie jeszcze bardzo niepokoi, że upycha sie to w pewien wzorzec, pokazuje, że to jest dobre, tak powinno być. Pomijając kwestie, nad którą pastwić sie będą Ci z gender studies, ona uczy, że po świecie chodzą ideały. I że my też mamy prawo rządać ideału. i siedzi potem taka dziunia na przystanku. i czeka, aż podjedzie jakiś piękny swoją sportową bryką, uratuje ją, będzie uprawiał dziki seks i będą żyli długo i szczęśliwie. I nie umie potem zaakceptować Xa, chłopaczka, który studiuje sobie archeologie, nie jest zarąbiście piękny, nie przebiegnie 60 km w 5 sekund, jak napadną ich złodzieje to będzie uciekał razem z nią, a pieniędzy ledwo starcza mu od pierwszego do pierwszego. Ale ją kocha. Nawet jak dziunia sie z nim zejdzie, to i tak zerwie z nim po pierwszej kłótni, bo X powiedział jej, że boli go głowa i nie może wyjść.
Dlatego jakoś ta książka mnie odpycha. Pomijając poziom językowy.
Mysle, ze sie mylisz w tej kwestii. Idealy zawsze byly i beda a ludzie jak sie laczyli w pary tak beda i Zmierzch temu nie przeszkodzi. A watpie, zeby mlody archeolog chcial dziunie czekajaca na bicepsa w bemwicy. I vice versa. Kazda potwora znajdzie swojego amatora. 🙂 A historie milosne zawsze porywaly tlumy kobiet i zawsze beda porywac. Ot, tyle. Poza tym to jest ksiazka dla 13 stek. Ma byc z zalozenia prosta, bez przemocy i seksu, za to z buchajaca seksualnoscia ukryta w pragnieniach. Zmierzch jest miejscami naiwny, nielogiczny a niektore teksty sa slodkie jak czekolada z Biedronki.
Ale oni sie tak kochali 😍 nie wiem, po prostu uwierzylam Belli i Edwardowi i dalam sie poniesc ich uczuciu. W tej historii naprawde chodzi WYLACZNIE o emocje. O nic wiecej i wydaje mi sie, ze nie mozna mu zarzucac, ze nie jest "Nosferatu", albo ze Edzio sie swieci.
Ja WIDZE ze np New Moon film jest po prostu przyglupi, to naprawde jest slaby film. No i co z tego?
To i ja się dołączę do zdania Strzygi, które jest mi w sumie bliskie 😁
Czytałam 'Zmurch'* w Empiku. Jakoś nie mam ochoty na wywalanie pieniędzy na takie badziewie Czytając kilka pierwszych rozdziałów nie zmieniłam pogardliwego wyrazu twarzy, a na koniec wybuchnęłam śmiechem, zatrzasnęłam książkę i po prostu odłożyłam na półkę. No czułam się tak jakby czytała jakiś funfiction z blogaska jakiejś niespełnionej literacko małolaty, która twierdzi, że ma talent i chce to to wysłać do wydawcy. 😵
Freddie, czy an widok pseudogothek, które mają 12-14 lat, jarają się zmierzchem i w stosunku do swojego wieku zachowują się jak... jak... no właśnie jak, nie wybuchnęłabyś śmiechem? Nie dziwię się tym ludziom, którzy byli w Empiku prawie, ze leżeli ze śmiechu na podłodze? No sorry, ale jak takich ludzi można traktować POWAŻNIE, kiedy żyją tą historią i nie umieją odróżnić już czy to fikcja czy to dzieje się na serio (a uwierzcie, znam już takie przypadki zaślepienia)
Dlatego nie uznaję meyerowej za dobrą pisarkę, bo na takie miano nie zasługuje. Masakra.
* Ironia 😉
____
Mimo, że jestem fanką Wampirów, ale w wydaniu bardziej realistycznym. Dlatego tak właśnie lubię twórczość A. Rice. Phi, zresztą co tu porównywać. Rice pisze od lat 80, a M. od 2-3? Wiec co tu porównywać nieopierzonego podrostka pisarskiego do klasyki?
Freddie, czy an widok pseudogothek, które mają 12-14 lat, jarają się zmierzchem i w stosunku do swojego wieku zachowują się jak... jak... no właśnie jak, nie wybuchnęłabyś śmiechem? Nie dziwię się tym ludziom, którzy byli w Empiku prawie, ze leżeli ze śmiechu na podłodze? No sorry, ale jak takich ludzi można traktować POWAŻNIE, kiedy żyją tą historią i nie umieją odróżnić już czy to fikcja czy to dzieje się na serio (a uwierzcie, znam już takie przypadki zaślepienia)
teraz jak zaprzeczę to wyjdzie odwrotnie :P ale serio, to kiedyś chciałam się dowiedzieć czegoś z gorącego życia Pattisona i wklepałam, ale na jakimś innym portalu tego samego typu i tak mi utkwiły w głowie te dziewczyny co sobie dziury robiły w szyi
byłam przed świetami w kinie na drugiej części...............umarłam bardziej niż na pierwszej jeśli to możliwe, a na koniec płakałam znowu ze smiechu.I moja druga połówka nie wytrzymała w czasie "sławnej sarenkowej" sceny i wyraziła swoją opinie bardzo głośno "kur** no Jaś i Małgosia" .
Przeczytalam 3 czesci-ktos mi pozyczyl 😁. Jako literatura do bani, jako czytadlo super sie sprawdzilo, zreszta ja pochlaniam wszystko i kazdych ilosciach, uwazam ze nie traci sie czasu czytajac szmire, najwyzej mozna sie naocznie przekonac ze szmirą jest 😁.
Ale ja nie o tym...moze ktos chcialby sie pozbyc 4 czesci ?? Pelnej ceny nie zaplace, a kolezanka nie ma. A ja jestem ciekawa konca 😁...
podpisuje sie rekoma i nogami, Pattison jako Edward jest obleśny, nie mogłam na niego patrzec. wogóle Mister World to on nie jest. A wg. ksiązki powinien powalać na kolana.
A ja zakońćzyłam Wampira Lestata i bije on na głowe Wywiad z wampirem. Bije na głowe również Zmierzch i inne tego typu bajki. Jedno moge powiedzieć, zabieram się właśnie za Królową Potępionych i szczerze polecam zwolennikom dobrej literatury ; )