Forum konie »

Pastwisko,padok

Dzisiaj chyba pójde się pytac o pastwisko,więc prosze o trzymanie kciuków 😉
.
- przy czym - dla guli - bardziej chodzi o duuuużą ilość tuptania stępem niż pół godziny latania galopem i pierdzenia w podskokach

Wiem o tym, moje pytanie o ganianie było pobocznym tematem 🙂

Pytałam, czy ktoś tak robi niepracującym koniom.
Sam step nie wystarczy, żeby trochę bardziej wykorzystały paszę. 🙂

Ja w celu wymuszenia przemieszczania się spokojnego , ostatnia kwaterę otwieram dopiero po połowie maja - a to kwatera na końcu łąki.
Musza więc potuptac dalej , tam pasę się dłuższy czas , a z przodu trawa odrasta.




Ech, terminologia, terminologia - o to się zawsze rozbija, prawda?

Tak tez uważam.
Tymczasem mało kto wie, że juz w XVI wieku w szlacheckiej Polsce były tak oranizowane hodowle.
Stada podzielone na grupy miały naprawdę duże obszary do dyspozycji, z pagórkami , strumieniami, czy inną woda na samym  końcu.
To budowało znakomitą muskulaturę - matki z młodymi do ukonczenia roku miały do dyspozycji wiatę i oczywiście konie były tez dokarmiane.


Dopisuję

Slojma

Wymiary zewnetrzne  wiaty to 3,5 m x 4 m ,, a wysokosc w najwyższym punkcie 2,3 m.

Ja mam usytuowaną otwartą strona na południe , przed nią rosna choinki .

Jest błąd w budowie- ściana od zachodu dotyka ziemi , więc wkrada sie grzyb- muszę to poprawić.
Lizawkę mają konie w boksie, ale niezbyt chętnie z niej korzystają.
Moje konie stoja obydwa w jednym boksie, więc dla nich to normalna sytuacja, nie walczą o miejsce.
Gdyby przepychały się do siana, to mozna powiesic na róznych ścianach- nie będą ganiac się ciagle, bo zbyt wiele czasu straciłyby na to 🙂

Generalnie, uważam, że wiata jest doskonałym rozwiązaniem.
Dobrze chroni i owadów tez dużo mniej. 🙂
Zwłaszcza, że kuc cierpi na tzw "lipcówkę".
Udało się 😅 😅 😅 wiec pewnie niedlugo(moze juz jutro )beda fotki z pastwiska ,wydaje mi sie ze to jest z półtora ha wiec bedzie mial gdzie mój "kucyk"chodzic 😉 i w koncu bede miała ogrodzone miejsce do jazdy 😀
.
Nie to samo , bo po połowie mają nie mają żadnych kwater.
Muszą chodzić już te 500 m dalej.
Zresztą jak pisałam , ja  dodatkowo ganiam konie , jak nie jeżdżę.
guli- dziękuję :kwiatek: Ja w przyszłym tygodniu zabieram się za robienie wiaty. Jak tylko skończę wkleję zdjęcia 🙂
Tomku, czy Ty masz PMS? 🙂 Bez urazy, ale ja Ciebie nie zaatakowałam. Cieszę się, że ubawiłeś się setnie. Czytałam Twoje wypowiedzi i dlatego (niejako "tłumacząc Twoje myśli"😉 napisałam te punkty 1-3, bo domyślam się, że takie są Twoje powody. Chodziło mi o to, że na tym można by pozostać, bo dalszy "najazd husarii" na ideę jest bezcelowy i nic do dyskusji nie wnosi. Ja na przykład nie mam nic do tego, że trzymasz konie na wybiegu "tradycyjnym". Mroczków przed oczami nie zauważyłam również. No może troszkę przed Twoimi je widać. Polecam meliskę 😉

"wiem! producenci ogrodzeń! Spisek płotowników!!" <= literówka, to nie były inwektywy, tylko odkryłam, kto odpowiada za ten spisek i kto ruszył marketingową machinę, żeby rozpropagować szkodliwą (bo chyba dlatego tak z nią walczysz??) ideę rajskich padoków. Generalnie proponuję nieco więcej dystansu i czytać z przymrużeniem oka czasem.

Poza tym, wspomniałam chyba, że całych 7ha nie zamierzam przeznaczać pod ten wybieg? Na wybieg pójdzie 1-2ha i powiem tak: gdyby nie koncept "rajski", pewnie optowałabym za 7ha pastwiskiem. W tej chwili mam pomysł, żeby reszta była łąką na siano, być może polem na owies/słomę. Także dla mnie "rajski wybieg" to raczej oszczędność terenu. Wyciągam takie wnioski na podstawie opisów doświadczeń ludzi, którzy "rajskie" mają już u siebie.

~~~ i to jest temat, na który moglibyśmy sobie rzeczowo i bez nerwów podyskutować, gdybyś nie zakładał, że to wierutna bzdura (podobnie jak zakładasz, ze żarcie jest dla koni ważniejsze niż ruch) ~~~

To jak, masz ochotę na dyskusję, czy już zostałam zaliczona do fanatyków i się nie nadaję?

***

W temacie wybiegów tradycyjnych, bo w tej chwili moje futra w pensjonacie na takowy chodzą - o ile Wiedźmin i Brytania mają fajny kawałek do tuptania (na górce, piaszczysty grunt, trawka krótka, ale jest się czym zająć z głową w dole), o tyle Campina z jednym kumplem w tej chwili chodzi na maleńkim padoczku, który ma dwie cechy:
1. Absolutnie skończyła się trawa i zwierzaki nie mają co jeść cały dzień (kombinuję z gęstą siatką na siano, żeby i ona i jej towarzysz miały co memłać w ciągu dnia - rzucenie siana na kupce się nie sprawdzi, wiatr rozniesie to po okolicy i tylko bałaganu narobi)
2. Jest gliniasty i w dołku - i to jest paskudne, bo jak tylko widzę przez okno deszcz, to wiem, że mi się koń w łosia zmienia - woda tam stoi, pod płotem od strony stajni jest kopne błocko, wczoraj bydlę naładowało sobie w kopyta tyle błota, że aż sztywno chodziło  😲 Dopiero po wyczyszczeniu kopyt zaczęła się normalniej ruszać. Do tego w tym największym błocku futra urządziły sobie sracz. Nie życzę nikomu wydłubywania kupniaków z plastelinowatego błocka :P No i tutaj raczej nic nie wymyślę, ale gdyby to była moja "posesja", to walnęłabym element "rajskości" (bo rajskie wybiegi to nie tylko korytarze i bieżnie - notka edukacyjna 😉) i wysypała w miejscu największego błocka nieco piachu/żwiru. Dla kopyt zdrowiej, konie by się pewnie chętniej w tym tarzały i nie byłyby takie brudne. No ale tego raczej nie przepchnę. Chociaż, kto wie... może podpytam właściciela, czy ma coś przeciwko 🙂
dea ale gdzie Tomek_J napisał, że masz przeznaczyć 7 ha na wybieg?
Przeciez jego wypowiedź jest jasna i klarowna:
Mając do dyspozycji 7 ha masz wg mnie odpowiednio dużo miejsca na budowanie "rajskiego". Gdybym tyle miał, też może bym uznał, że stać mnie na - z rolniczego punktu widzenia - zmarnowanie pół hektara, czy hektara na "rajski".

OK, na wybieg pójdzie 1-2ha. Na wybieg tradycyjny absolutnie nie wyobrażam sobie poświęcić mniej (wg schematu Tomka - część trawiasta na wypas i część beztrawiasta na "przebywanie na dworze"😉 . Taki skrót myślowy.

Słuchajcie, a może jakieś schemaciki porysujemy, co by bardziej rzeczowo pogadać? Tomku, możesz narysować uproszczoną mapkę swojego terenu i zaznaczyć gdzie masz wybieg/pastwisko? Niezłym patentem jest zrobić to na bazie google maps. Wystarczy screenshot i paint czy inne proste narzędzie. Postaram się w wolnej chwili zrobić mapkę mojego terenu i podzielić się koncepcjami, moze coś doradzicie albo odradzicie 🙂
.
Dzisiaj idziemy juz na pastwicho 😎
przykro mi ale znowu zgadzam sie z tomkiem_j (tak wiem, wiem tomku to nie taka tragedia  😉) zarcie dla konia jest wazniejsze od ruchu. widzialam konie, ktore funkcjonowaly zupelnie dobrze bez ruchu, ale nie widzialam takich, ktore funkcjonowalyby bez jedzenia... i nie zrozumcie mnie zle- ja jestem wrecz fanatyczka wypuszczania koni, nietrzymania ich w stajni itp.
katija - mi też jest przykro kiedy czasem muszę się zgodzić z Tomkiem_J  😀iabeł:
Hm, ja bym postawiła, że jedzenie I ruch lub ruch I jedzenie są najważniejsze. RÓWNORZĘDNIE.
Koń został stworzony do prawie ciągłego jedzenia i do prawie ciągłego ruchu, a nie tylko do jednego z tych dwóch, obojętnie którego.
Hm, ja bym postawiła, że jedzenie I ruch lub ruch I jedzenie są najważniejsze. RÓWNORZĘDNIE.
Koń został stworzony do prawie ciągłego jedzenia i do prawie ciągłego ruchu, a nie tylko do jednego z tych dwóch, obojętnie którego.


Co nie zmienia faktu ze bez jednego da radę, a bez drugiego już nie. Nikt nie kestionuje że RUCH jest bardzo wazny, ale bez jedzzenie to jeszcze nikt nie przetrwał..
Aquarius też tak uważam i mój w końcu ma to i to🙂
xxagaxx, da radę bez ruchu, da. Ale skąd się potem bierze tyle kontuzji różnego typu? Konie są stworzone do ruchu, dlatego z jedzeniem to dla mnie równorzędny punkt.
.
xxagaxx, da radę bez ruchu, da. Ale skąd się potem bierze tyle kontuzji różnego typu? Konie są stworzone do ruchu, dlatego z jedzeniem to dla mnie równorzędny punkt.



A niestety dobrze o tym wiem. Troche się napatrzyłam na DROGIE i SPORTOWE konie, któe chyba nigdy na oczy padoku nie widziały.. no bo przeecież coś by sobie zrobiły!

Ael o tym to już chyba mowa była i większość osób, przynajmniej tutaj jest świadoma ile to złego koniowi przynosi..
spoko T_J - to ja postawię drugie, też duuuuuże

moim zdaniem gdyby koń nie miał co jeść to by się nie ruszał
a ja nie dostane piwa? zgadzam sie z t_j juz drugi, lub trzecia raz w tym watku...
.
  . Nikt nie kestionuje że RUCH jest bardzo wazny, ale bez jedzzenie to jeszcze nikt nie przetrwał..


Nikt chyba nie uważa  , że ruch zastępuje jedzenie 🙄

Rzecz w tym, że zielonkę rosnącą mozna uzupełnic koszoną , jest całe mnóstwo pasz , łącznie z trawą , nie tylko w formie siana.

Natomiast swobodnego, niewymuszonego ruchu nic nie jest  w stanie zastapic.
A juz z całą pewnością nie zastąpi tego praca konia pod jeźdźcem, czy na karuzeli.
I nie chodzi tylko o mięśnie, ale  wpływ tegoż ruchu na psychikę końska, na jego kopyta, które przecież sa podstawą konia, również dosłownie.

A jesli ktos twierdzi, że jesli człowieka stac na konia, to powinno byc rowniez na wybieg, to niech bedzie konsekwentny.
Niech to bedzie wybieg z prawdziwego zdarzenia, a nie parking.
No i rzecz jasna powinno go stac równiez na pastwisko.
Tak dla śmiechu 😉 Wiadomo, że pastwisko to głównie ruch a nie żarcie ale. .
nie chciały kontuzjowane do pastwiska przyszlo pastwisko do nich 😉
.
1. 3ha własnej, 5ha dzierżawy
2. wypas + siano
3. 1,4ha
4. tradycyjny
5. 3
6. chodzą we wszystkie strony jak chcą
[quote author=Tomek_J link=topic=5973.msg269206#msg269206 date=1244216406]
  szukając na siłę uzasadnienia swoich teorii 
[/quote]

Nie bardzo rozumiem , jaką teorię trzeba uzasadniać na siłę.

Czy taką, że koń został stworzony przez nature do ciągłego poruszania się  , że ma budowe sprintera?
Czy może historia dotycząca chowu koni jest fałszywa?
Zwyczaj trzmania koni na małych obszarach to znak niedawnych czasów , wynikających z warunków zaciesnienia przestrzeni życiowej ludzi i zwierząt.
Jeszcze niedawno, bo przed II wojną ,  nikt nie trzymał koni na malutkich przestrzeniach, bo posiadacze ziemscy nie mieli po 3, czy 5 ha ziemi.

Co więc dziwnego w tym, że  powstają tzw rajskie wybiegi, czyli  wymuszanie na koniach ruchu na niewielkich obszarach. ?
Przeciez to namiastka warunków, w jakich konie powinny przebywac z racji swojej natury.

Pokazałeś gimnastykę końską - koń musi się pogimnastykować .
Jak ma niewielką przestrzen  to dostosowuje się do niej - i nic więcej z tego nie wynika.
U mnie mają duzo więcej miejsca , ale i tak je "ganiam".Napisałam w cudzysłowiu, bo nie biegam za nimi z batem.
Na przedstawionych filmikach  jestem z nimi tylko ja i w ręku mam aparat.
A konie i tak biegają , gimnastykując się.
Poruszając się od 3 lat po takim podłożu , robiąc prawie sliding-stop, nigdy nie miały żadnej kontuzji.


Biegają albo oddzielnie
[img]http://c2.wrzuta.pl/wm15879/1a58147a001b51a54a1d2994/zabawakuc[/img]


albo razem[img]http://c11.wrzuta.pl/wm15961/a7cc74e8001904824a1d29a0/zabawa_obydwa[/img]


[quote author=xxagaxx link=topic=5973.msg269133#msg269133 date=1244210838]
  . Nikt nie kestionuje że RUCH jest bardzo wazny, ale bez jedzzenie to jeszcze nikt nie przetrwał..


Nikt chyba nie uważa  , że ruch zastępuje jedzenie 🙄

Rzecz w tym, że zielonkę rosnącą mozna uzupełnic koszoną , jest całe mnóstwo pasz , łącznie z trawą , nie tylko w formie siana.

Natomiast swobodnego, niewymuszonego ruchu nic nie jest  w stanie zastapic.
A juz z całą pewnością nie zastąpi tego praca konia pod jeźdźcem, czy na karuzeli.
I nie chodzi tylko o mięśnie, ale  wpływ tegoż ruchu na psychikę końska, na jego kopyta, które przecież sa podstawą konia, również dosłownie.

A jesli ktos twierdzi, że jesli człowieka stac na konia, to powinno byc rowniez na wybieg, to niech bedzie konsekwentny.
Niech to bedzie wybieg z prawdziwego zdarzenia, a nie parking.
No i rzecz jasna powinno go stac równiez na pastwisko.
[/quote]

lol - i jeszcze na dworek i szostke zaprzegowa i wybudowanie czworakow dla sluzby  😂

btw - idea swobodnego, niewymuszonego ruchu lekko kłoci sie z ganianiem konia po pastwisku, chocby niewiadomo jak duzym
[quote author=Tomek_J]niektóre panie tu obecne zamiast ZNP mają ZNW - zespół napięcia wszechmiesiączkowego (przed-, po- i w trakcie  ) Ale uwierz, że nie "piję" tu do Twojej osoby.[/quote]
Nie szkodzi, sama czasem mam wrażenie, że tak mam, więc nawet gdybyś "pił", to mogłabym najwyżej wypić do Ciebie :winko: bo masz trochę racji 😉 Jak czuję że mam taki nastrój, to ostrzegam tylko wszem i wobec, że mogę bezzasadnie wrazić komuś widły w rzyć i lepiej mnie unikać. I tyle. Koniec szownistycznego offtopa :P

[quote author=Tomek_J][quote author=dea]Także dla mnie "rajski wybieg" to raczej oszczędność terenu. [/quote]

Dea, dyskusja z Tobą o "rajskim" w świetle mojej stale niezmiennej  opinii mija się z celem. Po prostu: Ty masz duży teren i tym samym doskonałe warunki do zrobienia go u siebie, więc o czym tu dyskutować, skoro jesteśmy - wyobraź sobie - zgodni ?... Natomiast tak, czy siak: w żadnym wypadku "rajski" nie jest oszczędnością miejsca. To taki sam lapsus jak powiedzenie komuś, że nie jeżdżenie samochodem to oszczędność paliwa. [/quote]

Ano, mnie się tak właśnie wydaje (podkreślenie moje) - miałam drobne zastrzeżenia raczej co do formy, niż do treści. Moim prywatnym zdaniem atak na koncepcję, tylko dlatego, że nie możesz jej zastosować, jest trochę hmmm... dziwny. Tak jakbyś będąc załóżmy kotem, kwestionował sens trawy jako pożywienia. No nie najesz się trawą, dobrze, ale koń się naje, prawda? Czy obrazowe porównania podpadają u Ciebie pod demagogię? Bo widzę, że lubisz to słowo 🙂

[quote author=Tomek_J]
[quote author=dea]
(podobnie jak zakładasz, ze żarcie jest dla koni ważniejsze niż ruch)  [/quote]

Tak uważam. Na odwrót to zapewne uważał np. Stephen Drew. Jego konie miały dużo ruchu, a kwestia żarcia była mniej ważna[/quote]
O, a to jest demagogia według mojej definicji  😂
Taka sobie drobna ironia. Ale powiedz, chyba coś w tym jest? Przecież nie mówiłam, że nalezy koniom zapewnić ruch ZAMIAST jedzenia. Jak wszędzie trzeba tutaj osiągnąc kompromis. Na jednym biegunie mamy konie rolnicze - full żarcia, w gównie po kolanka, na łańcuchu w stanowisku (tak, wiem że uważasz, że nie mają tak najgorzej - ale nie jest to wymarzone życie, chyba przyznasz?..), póżniej są Twoje konie (dobre żarcie, wypas czasowy, wypuszczone na wybieg beztrawiasty), potem są rajskie (muszą nieco więcej tuptać, niż wynika to z wymiarów wybiegu, do żarcia mają zgodnie z rajska koncepcją siano i kwaterki trawy na wypas), a potem mamy Stephena. Jak zapewne wszyscy rozsądni ludzie widzą, ani koń "po lewej" ani koń "po prawej" nie ma zapewnionych poprawnych warunków. Poprawne warunki leżą sobie pośrodku - gdzieś w rejonie Tomkowych albo rajskich. To, jak przesuwać tę delikatna równowagę, mogłoby być przedmiotem dyskusji. Czyli: czy koniowi standardowemu w dobrych warunkach (UWAGA defniuję standard):
- dostaje dobrej jakości siano i czysty owies (owies w małej ilości, dostoswanej do obciążenia praca, niepracujący koń BEZ owsa), może jakąś marchew, nie jest zagłodzony
- jest na dworze przez co najmniej 8h na _jakimś_ wybiegu, nie po kostki we własnym gównie
To są moim zdaniem warunki, w których koniowi się krzywda nie dzieje i ma zapewnione dobre warunki.
Wracając: czy koniowi w dobrych warunkach bardziej potrzebny jest (da więcej ze względu na zdrowie i kondycję):
- worek wypaśnego musli, dodatkowy granulat, trzy gatunki witamin, dodatek na błyszczącą sierść z biotyną
czy
- więcej możliwości ruchu, może nawet odrobina wymuszenia podstępem, na terenie dostosowanym do tego, po jakim chodzi z człowiekiem na grzbiecie (podkreślam raz jeszcze, nie mówię tu o zmuszaniu do ruchu ani o ruchu szybkim - mówię o stępie, bo to stępa jest więcej na "rajskich" - bryków i galopów pewnie wszedzie tyle samo)

...?

Jedno i drugie to bonus, w takich kategoriach to rozpatrujmy. Nie w kategoriach krańcowych (wiązanie bez ruchu/głodzenie).

[quote author=Tomek_J][quote author=dea] o tyle Campina z jednym kumplem w tej chwili chodzi na maleńkim padoczku, który (...)[/quote]

To, co piszesz dalej, nie jest wprost powiązane z tematem "rajskiego". Te same problemy możesz mieć na "rajskim", jeśli zostanie niewłaściwie zrobiony.[/quote]

[quote author=dea]W temacie wybiegów tradycyjnych, bo w tej chwili moje futra w pensjonacie na takowy chodzą - o ile Wiedźmin i Brytania mają fajny kawałek do tuptania (na górce, piaszczysty grunt, trawka krótka, ale jest się czym zająć z głową w dole), o tyle Campina z jednym kumplem w tej chwili chodzi na maleńkim padoczku, który[/quote]

Nawet wcześniej trzy gwiazdki były, żeby było widać, że zmieniłam temat. To nie było odniesienie do rajskich, tylko ogólne odniesienie do tematu wątku i mojej bieżącej sytuacji. Nie chodziło mi o to, że zrobię tam zaraz "raj", albo że nawet chciałabym zrobić, tylko co można zrobić w sytuacji, którą mam, żeby poprawić nieco warunki koniowi. Pisałam co chcę zrobić jako środki zaradcze - masz jakieś komentarze do tego co tam pisałam? Jeśli nie, mogłeś po prostu zostawić tę część mojego posta, bo nie była nawiązaniem do naszej "dyskusji na poziomie" 😉 Po co to pisałam? Ano na przykład dlatego, że kiedyś, jak nie miałam porównania padoku glianiatsego z piaszczystym, to nie wiedziałam, że jest tak kolosalna różnica, i że koń oprócz jedzenia i ruchu 😉 potrzebuje też piasku. Oczywiście, że bez niego przeżyje, ale sypnięcie "łatki" piachu na gliniastym wybiegu to dla niektórych niewielka inwestycja, a standard przebywającym tam koniom podnosi dosyć znacznie. W sumie pośrdnio to jest nawiązanie do "rajskich", bo wbrew pozorom w koncepcji chodzi nie tylko o "bieżnię", ale o to, jak niskim nakładem środków poprawić koniom warunki. Fajnie się czyta o tym, jak ludzie dzielą się wrażeniami po wysypaniu latki żwiru - podobno konie okupują tę łatkę z równym zapałem co paśniki - wylegują się na niej w słoneczne dni, tarzają, sikają tam 😉 bo drenaż jest dobry a nikt nie lubi jak pryska mu po nogach :P

...no i przecież można o takich rzeczach pogadać, prawda? Można? Czy oberwę znowu? <zapobiegawczo chowa się pod biurko>
[quote author=Tomek_J]
DLA POSIADACZY MAŁYCH GOSPODARSTW, STARAJĄCYCH SIĘ UTRZYMAĆ KONIE WŁASNYM SUMPTEM, IDEA "RAJSKIEGO WYBIEGU" NIE MA ZASTOSOWANIA ZE WZGLĘDÓW PRAKTYCZNYCH.[/quote]

O ile "rajski wybieg" zdefiniujesz jako bieżnię...
Zgadzam się. Tutaj i w wielu innych punktach. Co więcej, nie naślę na Ciebie TOZu :P :P Po prostu chciałabym dyskutować o czym innym (patrz wyżej 😉) czyli o tym, co ciekawego jest w tej koncepcji i co można z niej "wyjąć dla siebie" zanim się ją okrzyknie nierealną (czy np. rzeczone sypnięcie żwiru jest nierealne na małym obszarze?). Powtórzę jeszcze raz: paddock paradise to nie jest TYLKO koncepcja korytarza.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się