Dlaczego ignora?? ... Nadal nie ma konkretów w wątku - Ty również pytałaś a odpowiedzi niejasne. Jedni piszą aby wysyłać do Klikowej, inni że do MissTake... Z doświadczenia wiem, ze od konkretów trzeba by zacząć:tj: a) co jest potrzebne b) gdzie wysyłać c) czego nie wysyłać (a np spieniężyć i wysłać gotówkę) d) czy jest potrzebna pomoc pozarzeczowa/finansowa? e) czy ktoś z okolic dałby radę pomóc w pkt d? itd itp... Przydałby się jakiś miejscowy koordynator akcji , ktoś kto na bieżąco widziałby i opisywał potrzeby...
wiele rzeczy można chociaż na Allegro chyba oficjalna akcja nie przejdzie bez placów w postaci fundacji - niezgodne to jest z regulaminem tylko musiałby ktoś koordynować - ktoś z Kllikowej, bo bez informacji nt potrzeb nic się nie zdziała 😕
A ja myślę, że najlepiej byłoby skontaktować się z kimś kto jest bezpośrednio związany z fundacją. Z tego co zrozumiałam to MissTake była tam przypadkiem, włożyła ogrom pracy, aby konie stamtąd wydostać, ale to nie ona w żaden sposób koordynuje akcję i nie jest z fundacją, która ma konie pod opieką, związana.
oo...zaczyna byc logicznie i profesjonalnie 😉 -tez jestem za zrobieniem na bieżąco aktualizowanej listy co potrzeba, w jakiej ilosci, w jakim rozmiarze , a jak ktos cos ma co nie pasuje a moze dac - niech spienięży i juz .... zeby wlasnie nie poprzychodzilo 50 za malych kantarow czy czapraki 😉
u mnie niestety maly debet, zreszta mniejszych sum glupio mi slac nawet 🙁 ale moge wystawic np. w ogloszeniach ze zrobie potrtrety koni za np. 50 zl , a kasa pojdzie w calosci na bidy ... moze tak być?
uffff, przeczytałam wszystko. dziękuję za podwieszenie! przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale właśnie wróciłam ze stajni. dziękuję za wszystkie wpłaty, jednak nie wiem ile tego jest, bo nie mam dostępu do OTOZowskiego konta. Dziękuję Tani za przywiezione rzeczy i Duuni za paczkę, która na mnie dziś czekała :kwiatek:
wypunktuję wszystkie najważniejsze informacje: koni jest 10, większość zdziczała, niektóre nawet momentami agresywne, większość nie umie chodzić na lonży/uwiązie
potrzebne jest jeszcze kilka kantarów, ok. 5, 6 - rozm. full
potrzeba kilka lonż, bo w tym momencie mamy tylko 2 swoje, tak samo uwiązy, przy transporcie kilka się pourywało
potrzebujemy wędzideł z werblikami do kantarów (u nas są 2), bo konie nabierają sił, a niektóre nie potrafią normalnie chodzić na kantarach, już jedna dziewczyna leżała, mnie dziś kobyła przeciągnęła na lonży przez połowę placu (chociaż miała wędziło w pysku) - ogłowie od Duuni na pewno się przyda, dziękuję!
jakiś kolec też byłby dobry, bo jest jeden w stajni, a co najmniej 2 ogiery będą musiały być na nich prowadzone
konie są już odrobaczone, w przyszłym tygodniu planowo będą szczepione. wszystko jak na razie płacone jest na bieżąco, ze środków klubowych, później faktury trafiają do OTOZu. wet, stajenny i p. Kasia ustalili co jak i kiedy podawać koniom do jedzenia, wet ogarnął też dawkowanie probiotyków (dziękuję Taniu), szczegółów niestety nie znam, wiem że jest trochę owsa, otrębów, muesli i granulatu, mile widziane będą marchewki od tych mieszkających w pobliżu, owies mile widziany
Taniu , to siano które widziałaś zalegało jeszcze sprzed dłuższego czasu, bo Stajenka była pusta i czekała na remont. konie dostawały inne siano. dziś wywieźliśmy to stare zapleśniałe siano, dowieziemy świeże
jeszcze nie wiem kiedy kowal będzie, ale już wiadomo, że potrzebny będzie dziegieć, jakieś smary (Duunia :kwiatek: )
wolontariuszy już mamy - są to osoby na codzień związane z Klikową i dwie doświadczone dziewczyny spoza stajni. niestety konie są zbyt trudne, aby zajmowały się nimi osoby bez doświadczenia, za duże ryzyko wypadku - pogryzienia, stratowania czy pokopania
kupiłyśmy 8kg witamin, więc na jakiś czas wystarczy, są też probiotyki, lizawki. mogą być potrzebne elektrolity, bo konie przyszły od nas odwodnione, nie wiem, jak będą znosić upały. szampony i gąbki jeszcze jakieś zostały, bo konie są już po akcji kąpanie. próbujemy jakoś do ładu dojść z grzywami i ogonami, żeby jak najmniej oszczędzić od obcięcia, bo much coraz więcej, żeby miały się czym oganiać.
przydadzą się środki przeciw owadom, jakieś spreje, derki siatkowe (może ktoś miał do naprawy i chciałby się pozbyć), frędzle na kantary, nie wiemy jak konie zareagują na pogryzienia.
szczotki się przydadzą, plastiki, zgrzebła, od Tani i Duuni mamy kilka włosianek 🙂 potrzebne tez będzie kilka kopystek, pędzle do kopyt, jakieś skrzynki, żeby to się nie walało po pomieszczeniu z paszą
poważnych ran konie nie mają, ale są odparzenia od gnoju poprzylepianego do nóg i brzuchów, momentami przy kąpaniu stara sierść schodziła razem ze skórą. jutro będę się widzieć z wetem i wtedy powiem co z jedną kobyłą, która praktycznie wyłysiała, co jej jest i co jest potrzebne.
pieniądze raczej przez Animals, na konto które podałam, a przypomnę: nr konta: 55 1020 1853 0000 9902 0069 5668 Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals ul. Świętojańska 41/16, 81-391 Gdynia + dopisek :” konie w Klikowej”
jedna dziewczyna ze stajni zrobiła zbiórkę pieniędzy w swojej szkole, zebrała dokładnie 111zł, pieniądze pójdą pewnie na weta
paczki z rzeczami możecie wysyłać do mnie, bo różnie to jest z biurem, zwykle p. Kasia jest poza biurem i załatwia różne sprawy, nie wszyscy pracownicy stajni mogą odbierać paczki, a u mnie zawsze w domu dziadek jest, więc odbiera wszystko. mój adres: Judyta Put ul. Mościckiego 142b 33-100 Tarnów
nie wiem jak to się robi z tymi aukcjami na Allegro, jeżeli okaże się, że coś przysłanego się nie przyda, to wystawię to jako normalną prywatną aukcję/popytam po znajomych czy ktoś nie chce kupić, a pieniądze pójdą oczywiście na konie.
co do imion produkują się na bieżąco, dziś klacz została Muchą, bo przy lonżowaniu jej cały czas towarzyszyła mi jakaś wyjątkowo upierdliwa mucha 😉
nie wiem co mogę jeszcze napisać... chyba tylko tyle, że jestem Wam wdzięczna za pomoc 🙂
gość już kiedyś był karany, poza tym jest poszukiwany za oszustwa. dziś w Klikowej był pan, który sprzedał mu w lutym konia i do dziś nie dostał pieniędzy. podejrzewa, że nie tylko on w ten sposób został oszukany. ponadto dowiedziałam się od niego, że na targach końskich rozprowadzał lewe pieniądze i miał jakiś udział w kradzieżach i przerzutach przez granicę polsko-ukraińską maszyn rolniczych. więc podejrzewam, że nie będą to tylko 2 lata, tylko trzeba go dorwać, bo gdy władze rozmawiają z rodziną to jest coś na zasadzie "niby wiem, ale jednak nie"
No to dobrze że konie mają się lepiej, tylko szkoda mi tego co mu sierść ze skórą schodziła 😕 Może wpadnę dzisiaj do stadniny i podrzucę kilka kg marchewek
tak pozytwny szacun dla dziewczyn a powedzcie mi jak natrafiyscie na taka umieralnie , poniewaz znajac zycie takich stajni jest wiecej czy gospodarstw ...albo ubojni 🏇
podobno jakiś anonim zgłosił to do fundacji OTOZ, a oni zareagowali.
Też chciałam Wam serdecznie podziękować za zainteresowanie, ogromne serce i pomoc. Bardzo mnie podnosi na duchu myśl, że nie tylko mnie i członków klubu interesuje los tych koni, ale Wy również chcecie pomagać 🙇 jesteście wielcy!
Jako ciekawostkę jeszcze dodam, ze owy pan, który odwiedził nas w tamtym tygodniu i o którym pisałam MissTake, mówił mi, że p. Janusz B. (prezes ubojni) kiedyś przerabiał tą PADLINĘ i sprzedawał do ubojni przerobione mięso z padniętych zwierząt. NIE jest to informacja sprawdzona, także nie dajmy się zwariować, ale mam nadzieję, że to nieprawda ....
Konie te zostały przyjęte do LKJ Klikowa na prośbę OTOZ. Jest podpisana umowa, za utrzymanie koni płaci OTOZ. Z przedstawieniem koni chcę poczekać, aż każde będzie miało zdjęcie, na którym go dokładnie widać. Dziś jadę do Krakowa, więc dopiero jutro będę w stanie to zrobić. Jeśli chodzi o plany co do tych koni, to nie mi o tym mówić, to fundacja te konie odebrała, więc to oni decydują co się z nimi stanie... my się nimi opiekujemy. Klikowa jako klub chce wziąć dwa z nich na stałe (jeśli oczywiście nie wrócą do Szczucina)
jutro będzie w stajni mój chłopak z aparatem, więc zrobimy zdjęcia i je tutaj zamieścimy, razem z opisem. w tym momencie umowa pomiędzy OTOZ i Klikową podpisana jest na miesiąc, po miesiącu zapewne zostanie przedłużona. konie najpewniej zostaną u nas do czasu rozwiązania sprawy w sądzie, mam nadzieję, że nie wrócą one w żadnym wypadku do Szczucina, tylko rozpocznie się proces adopcyjny. wtedy konie będą od nas odbierane przez kandydatów do adopcji, dwa zostaną w Klikowej na stałe.
zdjęcia zrobione dziś 6 koniom, więcej się nie udało, bo zaskoczył nas deszcz. w przyszłym tygodniu sfotografujemy i opiszemy resztę, a wieczorem, jak dostanę zdjęcia z dziś to je tutaj wrzucę.
wczoraj dostałam jeszcze wielką paczkę od etoshy :kwiatek: , a dziś po powrocie do domu zastała mnie paczka z Animaliów, nie wiem kto zrobił zamówienie i kazał je do mnie wysłać, ale jestem bardzo miło zaskoczona i straszliwie dziękuję! :kwiatek:
dziś siwek samodzielnie poszedł na trawę na padok i co mnie zaskoczyło - przeskoczył leżącego na ziemi drąga, a kiedy zaczął biec do Bazyla pokazał pięknego kłusa. kiedyś to musiał być wspaniały koń, na prawdę nie rozumiem człowieka, który wysłał go na rzeź. reszta ferajny też będzie samodzielnie puszczana na padoki ale dopiero jak się bardziej oswoją, bo momentami trudno je złapać w boksie, żeby nie zostać ugryzionym.
właśnie doczytałam, że Animalia są od Fazy, dziękuję! :kwiatek:
tylko z siwym jest problem taki, że jak sprawdzano mu zęby to wyszło, że ma ok. 20 lat... 🙁 więc ciężko będzie znaleźć chętnego na takiego staruszka. gdyby było mnie stać na utrzymywanie drugiego konia to bez zastanowienia bym go zaadoptowała, bo o dziwo nawet Bazylowi przypadł do gustu nowy kolega, zapoznali się przez płot i nie było żadnych kwików i prób mordu, jak to zwykle bywało ze strony mojego siwego. powąchali się, poskubali i zaczęli się paść obok siebie po dwóch stronach ogrodzenia 😉
20 lat?? O kurczę. 😲 To się dobrze chłopak trzyma. Tak po hreczce dałabym mu z 10-11. No, to klops. Może jednak jako koń towarzysz znajdzie dom. :kwiatek: