IskraADHD, ja tą niebieska lubię na ogolonego a później polerka mam mała i dużo dive z futrem mała super się sprawdza do pyska - bez marudzenia miziano i kobyła zadowolona.
Szczotek Haas mam cały komplet dla skarogniadych i nie zamienię na nic innego.. błyszczy się jak ta lala
👌
Dziewczyny a czy jakiś Haas mi pomoże wyczesać te tony piachu z niegolonego konia? Do tej pory dosyć dobrze sobie radził Haas z kokosa, ale jakoś już nie jestem aż tak zadowolona z niego jak wcześniej.
zembria, on tak gęsto zarośnięty to jeszcze nigdy w życiu nie był moim zdaniem. I ta szczotka się nie może dostać do skóry przez ten gąszcz kudłów (dżizas co będzie wiosną jak będzie to gubił).
Najchętniej to bym go drucianą szczotą potraktowała 😂
A schimmel to nie jest taki pluszaczek?
Fokusowa, Nie, shimmel to tak twarda szczotka, z dosyć długim i niezbyt gęstym włosem dlatego dobrze wchodzi między futro. Ja takie kudły to lubię najpierw porządnie wyszorować gumowym zgrzebłem, we wszystkich kierunkach, żeby wytrzepać z pod spodu jak najwięcej. Potem magic brush i potem shimmel właśnie. Na koniec jakaś miękka szczotka i jest git 😁 nawet Łaciaty na czarnych plamach wtedy kurzu nie ma widocznego 😀
siwaaa, - z zarośniętego ślązaka wymiatał 😉 Znaczy ja robię podobnie jak zembria, - najpierw czochram zgrzebłem, potem magic, potem groovy. Jak chce mi się bawić to polerka drugą miękką, ale sam groovy też na prawdę daje radę.
Mój jest o tyle trudny, że jego futro jest nie tyle ekstremalnie długie, co bardzo, bardzo gęste.
keirashara, wezmę, warto spróbować. Ja najpierw jadę "brzeszczotem" czyli własnej roboty breszka. Ściągam masę błotna, potem magic/ zgrzebło gumowe a na koniec miękka z koziej brody. I niestety mogę trzepać jak dywan 100letni...
To ja najpierw jadę zgrzebłem iglakiem, potem haasem kokosowym (sztywna szczota), potem półmiękką i na koniec jeszcze kozą (znaczy się szczotką z koziego włosia, koza stajenna jest za ciężka 😅 )… i jak poklepie to i tak kurz się wznosi 🙈
Latem ten zestaw pozwala mieć błyszczącego koniczka, ale zimą kożuch taki gęsty jak keirashara pisze - no nie włażą te szczotki między włosy do skóry tylko lekko pod włosy i cały syf zostaje pod spodem 😡 Perlica, Mustang brzmi dobrze! Sprawdziłam, że on ma miedziane włoski, to może dobrze włazić między futro.
keirashara, hahahahahaha, no śmiechłam teraz 😂 koniec klepania i głaskania pod włos do letniej sierści!
To wszystko wyłazi jak pod siodłem chodzi i w pad mi wchodzi, a potem z padu w pralkę.. 😅
Fokusowa, ktoś o tej szczotce tu pisał własnie o tych drucikachz, dlatego napisałam.
Sama nie mam doświadczenia. Dziś będą u mnie pierwsze nowe Haas, na razie szczotka do głowy z serii zielonej ze stokrotką no i nabłyszczająca "Fellglanzburste".
Na BF się najwyżej obkupimy jeszcze :-) Lipizanerem , ale teraz nie było już na stanie.
Junior spoko się sprawdza, więc jak dokupię jeszcze tego Lipizanera to konia oślepi jego własny błysk :-)
Fokusowa, Nie klepanie też działa 😜 Ale tak serio to polecam gumowym zgrzebłem wyszurać wcześniej, pod włos, z włosem, okrężnymi ruchami, jak leci, często to zgrzebło trzepać w między czasie i w tempie konia nim szurać, niechaj się kurz unosi! 😁
Zrobiłam na szybko test posiadanych szczotek haas na mamuciej sierści. Jeszcze czekam na mustanga i pony. A po kilku szczotkowaniach chyba do takiego wyciągnięcia kurzu najbardziej lubię schimmel.
A ze szczotkowych ciekawostek. Konia ze zdjecia znośnie-nie na błysk ogarnęłam szczotką kupioną w Netto
Gumowe i iglak odpada, błota jest od groma i tak uczepione... Dziadyga tak wcięra głowę Przy tarzaniu, że mam tonę "tynku" na twarzy po wyczyszczeniu. 😂 Domowa breszka "brzeszczot" najlepiej się sprawdza ale uszy ciężko wyczyścić. Koń generalnie lubi szorowanie, ale ze wielkolud 180cm przy tym wyciaga głowę do góry (taaak tu mnie czyść) i nie daje rady. A szukam coś innego typowo do głowy.
Ten Haas to nie ściema, czyszczę konia co drugi dzień zestawem , a pomiędzy omiatam z kurzu. Kobyls się tak błyszczczy że szok.
Foto z wczoraj, nie czyszczona, nie golona, derkowana, padokowana.
Perlica, haha, prawda to - Kulisty ogolony, derkowany i padokowany, niby teoretycznie najprościej mam, a serio nie pamiętam bym miała na codzień tak błyszczącą sierść zimą, jak po "przejechaniu" noir'em 💖