miałam dziś okazje obejrzec dosyc wnikliwie siodlo syntetyczne DASLO o ktorym tu mowa
i tak: odszyte bardzo pożadnie, dbalosc o szczegoly, nic nie wystaje wszystko zaokraglone, ladnie zakonczone tylny łęk sama jego krawędz dodatkowo wzmocniony tasmą
dostanie się do łęku banalne - rzep i 2 sruby
cos a'la zamsz jak w np wintecu 2000 na siedzisku i poduchach kolanowych
reszta skorka syntetyczna
jakbym sie miala czepiac - trochę wąski kanal na kręgosłup
Generalnie jak na 600zł z hakiem to ciekawe siodełko
Jakie siodło moglibyście polecić na okrągłą klacz fryzyjską? Chodzi o jakąś ujeżdżeniówkę, która pasowałaby do jej baryłkowatej figury Jakieś sugestie? 🙂
Bronze - przyglądałam się nie raz, nie dwa tej aukcji, ale jakoś cena tego siodła mnie nie przekonuje 😉 Po pierwsze dziwny kolor, osobiście wolałabym klasyczną czerń, po drugie wszystko jest materiałowe, więc nie dałabym tysia a co najzyżej z 600zł. Zapytaj sprzedawczyni ile jest dostępnych wymiennych łęków i w jakich cenach za szt.
Mnie kolor też nie przekonuje 😉 , cena zbliżona do Winteców z niższej półki więc chyba sobie odpuszczę.. Choruję na Winteca 2000, dlaczego on musi być tak pierońsko drogi...buu
Ja na odpowiedź od tej firmy czekam już drugi miesiąc 😎 😁 🤔wirek:
Siodełko fajne tylko szkoda, ze w aukcji od razu nie napisali szerokosci łęków bo jak odpowiadają tak wszystkim jak mnie to sie nie doczekamy na wymiary 😉
Użytkuję siodło firmy thesee już od ponad pół roku. Oto moje wnioski. Jest faktycznie b.lekkie.Ma elastyczną terlicę, skutecznie amortyzując wstrząsy podczas jazdy. Siedzisko miękkie i wygodne. Moje siodło jest czarne ,bez kolorowych dodatków /jest to sprawa do omówienia z właścicielką aukcji/.Materiał syntetyczny imitujący zamsz/siedzisko i tybinki/. Typ siodła raczej predysponujący do skoków i jazdy w terenie niż do ujeżdżenia,ma zbyt mocno wysuniete do przodu tybinki.Bardzo mocno trzyma w siodle. Wady : puśliska do niego pasują jedynie typu wintec . Skórzanne można zastosować,ale z delikatnej skóry lub zapinane jak w siodle ujeżdżeniowym. Z początku radzę nie nakładać klocków,póki poduszki się nie uleżą. Ogólnie mówiąc, dużo lepiej mi się siedzi w nim niż w Wintec 500, lepiej trzyma i ma bardziej miekkie siedzisko.Oczywiście, Wintec 2000 jest dużo lepszy, ale nadal jest drogi ok. 2000 zł i nie sądzę,aby cena szybko spadła. Też uważam, że cena tego siodła jest zawyżona, na e-bayu można kupić je o ok. 350 zł. taniej, ale mimo wszystko nie żałuje, że je kupiłam. Jest po prostu wygodne, bezpieczne i mimo, że to szmaciak, nie widać po nim jeszcze zbytniego użytkowania.
MajaK i Adam - pisałam do tej sprzedawczyni w sprawie innego siodełka, odpisała na drugi dzień. Może jeszcze raz spróbuj! Czasem złośliwość rzeczy martwych (serwerów, poczt itd) bardzo denerwuje ;P...
Qń - możliwe, ale moze prosiłam też o rzecz awykonalną i dlatego mi nie odpisali 😁
Zapytałam czy mogłabym poprosić o zdjęcie konkretnego siodła na koniu jak leży - dokładnie damskiego, bo na stojaku to se mozna....popatrzeć hehe 😎 Ale może faktycznie spróbuję ponownie 😉
Nie mam specjalnie doświadczenia w kupowaniu siodeł, więc pytam 😉
Czy jest szansa na kupienie ujeżdżeniówki w przyzwoitym stanie, nówki lub używanej, ale nie wyklepanej krzywo, w cenie do 700 zł? Zależy mi, żeby było tanie, bo nie mam swojego konia i kupuję prawdopodobnie tylko na jakiś czas
Nie wiem czy juz ktoś moze proponował ale na allegro jest pewien gość który hurtowo zwozi z zagranicy markowe siodła, Stubben, Kieffer, Prestige, Wintec i inne, używane w stanie idealnym, sama skorzystałam, w cenach od 600 zł - zależnie od partii. Trzeba po prostu pilnować... I pan bardzo miły, pomoże dobrać siodełko... podaje link http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=6414742
QN: "Epikea - ile palców wchodzi między poduszki podbicia?"
bardziej w przedniej części siodła 4ry w tylnej 3 ja mam raczej grubsze paluszki jak cieniutkie 😉
to nie jest najgorzej, gdyby było 2 palce - to tragedia muszę po niedzieli zobaczyć i samej popatrzeć z ciekawości aż zajrzę na swojego thorowgooda (z tym, że on na szerokie i zimnusy więc pewnie coś koło 4 palców wejdzie)
arabek2, ale starsze modele lemetexów chyba jeszcze nie mają tego systemu. Husar nie wiem czy ma, na Horseway nie ma tego siodła. AnDiablo ma bardzo fajne siodła, ale ma jeden zasadniczy i bardzo duży minus - nie wysyła siodeł do przymiarki na konkretnego konia, co w przypadku mojego niestandardowego puszka jest bardzo krzywdzące. Poza tym, z tego co zauważyłam 90% siodeł AnDiablo są w bardzo wąskich rozmiarach.
Husar nie jest produkowany już od kilku lat, dlatego można już dostać jedynie używanego. Chyba że gdzieś, ktoś w sklepie przypadkiem ma jeszcze nowe. Następcą Husara jest model Magic VSD 🙂
Ja kupiłam od AnDiablo siodełko Stubben Parzival Extra i jestem bardzo zadowolona... zaufalam mu, podalam wymiary qnia i mi polecil takie i lezy jak ulał...
pytanie pozostało bez odp mnie sie ten link nie odpala ale ten sklep rowniez posiada Globale: http://www.horse-trade.pl/produkt/index.php?id=702 jest wszechstr i ujezdz. Ktokolwiek widzial? zna? [/quote]
to siodełko wygląda jak wintec 250 tylko z rozmazanym logo ;P
yga, jeśli Cię ta firma nie przeraża, to za 600 czy 700 zł zawsze możesz loesdau kupić, jeśli chcesz nowe.... Na inne trzeba polować. Stubbeny używane też się w tych cenach pojawiają, daw mag sylwester czasami....
Yga, to niestety ciut mało ..., musisz polować. Spróbuj popatrzeć na niemieckim e-bayu na używane siodła mniej popularnych firm, a naprawę całkiem fajnych, np. County, Cama, Jorge Canaves, KenTaur no i oczywiscie Wintec. Popytaj może o Ratomkę. Za 1000 zł powinnaś liczyć się z tym, że siodło będzie dość stare, ale jeśli jest zadbane to wcale nie znaczy, że nie będzie dobre. Niektóre sklepy sprzedają siodła w systemie ratalnym - może to jest lepsze rozwiązanie?
A swoją drogą już kiedyś naszła mnie taka myśl, że fajnym rozwiązaniem byłaby wypożyczalnia siodeł sportowych dla takich zwykłych rekreantów, jak my. Nie jeżdżę sportowo, tym bardziej zawodowo, więc nie potrzebuję do codziennej pracy wysoko specjalistycznego siodła ujeżdżeniowego, ale bywa, że przez pewien czas bardzo chętnie popracowałabym na takim sprzęcie. I kończy się na tym, że chcąc się napić piwa, w zasadzie muszę cały browar kupić. 😉
Sankaritarina, a miałaś może okazję jeździć w Loesdau? Pytam poważnie, ponieważ miałam okazje rozmawiać z dziewczyną, która kilka lat pracowała w ujeżdżeniowo niemieckich stajniach. Twierdziła, że na takie zwykłe jeżdżenie to wcale nie jest zły pomysł i warto je rozważyć. Choć przyznaję, że mam duże opory.