A jeszcze co do padów. Moim zdaniem najlepsze są oryginalne pady. Trzeba sprawdzić przede wszystkim czy jest przestrzeń na kręgosłup przy obciążonym siodle. Najlepiej po jeździe sprawdzić odcisk potu na grzbiecie - kręgosłup powinien być suchy na całej długości. A rozłożenie ciężaru można sprawdzić podkładając dodatkowy biały czaprak i po jeździe sprawdzić. Jeżeli są jakieś miejsca bardziej zabrudzone, odciśnięte, brudne np. na wysokości strzemion to znaczy, że tam jest największy ucisk i siodło nie rozkłada dobrze ciężaru.
Według mnie mnie pad Special niczym nie różni się od padów podszytych neoprenem jakie można dostać w sklepach. Niestety dla mnie jego magiczne działanie o równym rozkładaniu ciężaru to pic na wodę - miałam i zmieniłam na Physio, mimo że ważę sporo mniej niż zaleca producent do stosowania go 😉 Jakoś dziwnym trafem u konia zaczęły pojawiać się siwe włoski na plecach 😉 Po zmianie padu, problem zniknął.
Chodzi o VPS? Unowocześnienie Barefoota, http://www.barefootsaddlesusa.com/Articles.asp?ID=140#vps siodło jest oznaczone przy nr seryjnym jest nadruk VPS. I jest sztywniejsze niż te poprzednie modele. Nie zagłębiałam się na czym to dokładnie polega ale skoro to ulepszenie to teoretycznie powinno być lepsze 😀
Nie napisałam, że to nowość. Pytałam Cię po używaniu jakiego siodła z padem special pojawiły się białe włoski na grzbiecie Twojego konia. Skoro do tego doszło to warto sprecyzować gdzie występuje przyczyna i skorzystać z Twojego doświadczenia. Ja mam Barefoota od dwóch miesięcy i używam pada special i wolałabym uniknąć takiego stanu rzeczy 🙁
Ten pad po prostu jest za cienki jeśli się jeździ dość konkretnie - takie jest moje zdanie - kompletnie nie wart ceny - taki sam a tańszy będzie każdy inny z wkładką neoprenową 😉
Jak rozmowa zeszła już na tematy padowe, to i ja się poradzę 🙂 Jak sprawują się Wam pady po dłuższym użytkowaniu? Sidło mam już od września, ale bardzo mało jeździłam jesienią i zimą, więcej dopiero teraz. Zawsze podkładałam pod pad physio jeszcze czaprak. Ważę 56 kg także trochę do tych 75 brakuje 😁 I takie połączenie (pad physio + czaprak) powodowało, że czułam się jak na wielbłądzie do tego łydki odstawały na kilometr w bok. Postanowiłam więc zacząć jeździć na samym padzie (ale bez paneli z mikrogumy). Jestem ciekawa jak pad jeżdżony na gołym koniu/koniach wygląda po dłuższym czasie użytkowania. Bardzo się Wam niszczy?
Jeździłam na koniu z samym padem, bez czapraka pod spód i nie zniszczył się przez 2-3 miesiące użytkowania. Ale potem uznałam, że pranie będzie praktyczniejsze samego czapraka pod spodem, niż zmaganie się z całym padem physio 😉. Więc pad mam jak nowy, teraz brudzi mi się tylko ta futerkowa część, bo wystaje ponad większość czapraków. Ale jest to do doczyszczenia bez problemu ;-).
Naturalsi Bardzo dziękuję za odpowiedź :kwiatek: Kurcze. Sama nie wiem już co robić. Zawsze jeździłam z padem i czaprakiem pod spód (zamówiłam nawet na wymiar) Dla konia i padu dobrze, ale dla mnie niestety nie. Tak jak pisała monikimiki, siodło usadza mnie tak, że łydki odstają. Do tego jeszcze tyle warstw pod spodem powoduje, że nijak nie mogę tej łydki wykręcić prawidłowo żeby dotykała boku konia. Na kole i zakrętach jest tylko packanie zamiast przyłożenie. Próbowałam bez padu, na samym czapraku, mi było wygodnie, ale na dłuższą metę to złe rozwiązanie dla końskich pleców. Ostatnie jazdy zrobiłam na samym padzie i było super. Ale przeraża mnie trochę pranie gigantycznego Physia i obawiam się, że jednak po dłuższym i intensywniejszym użytkowaniu zniszczy się, a jednak szkoda bo kosztował niemało. Zgłupiałam 😵
Używam londona z physio i grubymi padami z siateczką odprowadzającą pot (eskadron polo pad) lub cieńszymi (anky, hh, lami cell). Nie widzę różnicy ;-). Inaczej siedzi się, owszem, z samym siodłem bez padu physio. Jest wysoko i grubo, ale nie przeszkadzało mi to nigdy. W tym siodle wręcz w końcu nauczyłam się sama trzymać łydki. W bezterlicówkach siedzi się trochę inaczej niż ujeżdżeniowym prestige. Ale kupując to siodło byłam nastawiona na jazdę rekreacyjną i (dłuuugie) tereny. Dla mnie rewelacja, grubo, miękko i wygodnie ;-)!
Barefooty nie są IMHO do jazdy sportowej. I nie każdemu jest wygodnie, nie wszyscy są w stanie się do nich przyzwyczaić. Ja wpadłam po uszy i nie zamieniłabym na nic innego 💘!
Jasne, że to kwestia dosiadu 🙂 Mięśnie potrzebują trochę czasu, żeby odpowiednio się rozciągnąć Ja przesiadłam się z ujeżdżeniówki gdzie różnica szerokości siedziska jest olbrzymia, czułam się jak bym usiadła na stołku z nałożoną wielką poduchą 🤣 W terenie na Barefoocie jest super potwierdzam 😉
monikimiki, dziękuję. 😀 Jeśli chodzi o Rancho Stokrotkę, to niedawno dosłownie połknęłam książkę "Rząd Doskonały" pana Jakuba Gołąba, więc może nie jestem jakimś mistrzem w dopasowywaniu siodeł (nie może - na 100% nie jestem!), ale czuję się dużo pewniej z wiedzą, jaką zdobyłam. 🙂 Niemniej dziękuję za pomoc! A gdybyś mogła mi jeszcze zdradzić - jak twoim zdaniem czułaby się w takim siodle osoba, która zazwyczaj jeździ na oklep?
Przyznam, że miałam okazję spróbować Barefoota, ale w wersji westernowej, w związku z czym szokiem było już dla mnie siedzenie na czymś innym niż grzbiet konia lub siodło angielskie. Także nawet nie potrafię się odnieść do tego doświadczenia. 👀
Moim zdaniem podobnie. Ja mam model Cheyenne, który nie ma żadnych poduszek ani klocków wymuszających jakieś tam ustawienie nogi. Siedzi się jak najbardziej naturalnie. Dla mnie podobne odczucie jak w jeździe na oklep 😀
Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI Dziewczyny :kwiatek: A jak rzdzicie sobie z praniem padu physio? Rozkładacie go na części pierwsze, tj. odpinacie "ławki" i pierzecie osobno, czy wszystko razem?
Sportowo nie jeździmy, tylko takie rekreacyjne tuptusianie plus trochę naturalu. Chciałabym jednak wyrobić sobie dobry dosiad. Wiem, że to nie ten wątek, ale pomyślałam, że może lepiej będzie jak zapytam tutaj, bo Wy wiecie z czym to się je. Czy znacie jakieś ćwiczenia na rozciągnięcie tych nieszczęsnych nóg? Ja jakąś szczególną miniaturką nie jestem (172 cm), nie mogę jakoś tych nóg powykręcać i ogarnąć. Jak przykładam łydki, odstają mi kolana, albo odwrotnie. Jak staram się prozciągać nogi, by przylegały tu i tu, to spinam się cała, zapominam o podążaniu za koniem i wszystko się sypie 😵. Lepiej jeździć z klockami, czy bez (mam model cherokee). Trenerka mówiła, że lepszym rozwiązaniem będzie jazda bez klocków i lepiej zabrać którąś z podkładek, bo nie dość, że siodło jest grube, to jaszcze podkładki (pad i czaprak) dodatkowo je poszerzają. Po Waszych radach chyba zacznę jeździć w pierwotnej wersji z padem i czaprakiem.
A ja ważę sporo (aktualnie) jestem dość niska osobą 153cm i jeżdżę w padzie special i polecam barefoota każdemu dlaczego? Ponieważ mój koń nie należy do wolnych jest bardzo mocno do przodu, uwielbia pracować ale zawsze mieliśmy problem z utrzymaniem tempa, wyrzucaniem z siodła na zakrętach i chyba największy z zatrzymaniem konia dosiadem. Przysłowiowe "ciągniecie za pysk" powodowało jeszcze szybszą "ucieczkę" . Mam barefoota od jakiegoś czasu ale jeździłam mojego konia w ujeżdżeniówce ponieważ w sumie dopiero teraz moja siostra powiedziała, że ją woli więc się zamieniłyśmy siodłami i mogę sobie je w końcu dobrze przetestować. 😀 Nigdy nie miałam problemu z obracanie, okręcaniem, zjeżdżaniem siodła. Kręgosłup koń ma zawsze ładny, suchy (z wyjątkiem 1 cm pod samym łękiem ale jak wcześniej pisałam muszę kupić mniejszy). Po padzie widać, że siodło odbija się równomiernie po całej długości pleców, dla mnie rozkładanie ciężaru to nie pic na wodę 😉 moim zdaniem cherokee dobrze sobie radzi z powierzonym mu zadaniem. Plamy poty na grzbiecie są równomierne więc według wspomnianego Pana Gołębia nie ma miejsc nadmiernego ucisku i siodło dotyka grzbietu całą swoją powierzchnią. Co więcej, po kilku jazdach stwierdzam, że siodło to czyni cuda! Tak jest w przypadku mojego konia! Nigdy nie przypuszczałabym, że będzie on kiedykolwiek chodził na zupełnie luźnej wodzy 😀 robimy sobie przejścia w górę i dół! 🙂 Ma super tempo! Bardzo zwolnił! Nie wyrzuca na zakrętach! I nie próbuje mnie uszczypnąć kiedy dociągam mu popręg 🙂 Powiedziałam siostrze, że już jej tego siodła nie oddam bo jeszcze w życiu mój koń nie był tak szaleńczo rozluźniony przy pracy! Dla mnie tez jest mega wygodnie ale moim zdaniem nie rozciąga tak ud jak klasyczna ujeżdżeniówka przez to , że ma szersze siedzisko ale po mimo, że mam dość krótkie nogi to nie czuję się jak bym jeździła na wielbłądzie. Jedyne to to, że do galopu potrzebuję klocków 🙂
To nie miejsce na ogłoszenia - usuń je nim dostaniesz ostrzeżenie. Miałam konia bardzo wykłębionego i z wrażliwą skórą - kwestia dopasowania bezterllicówki.
Przepraszam nie wiedziałam 😡 Co do siodła to chcę poszukać innego nie jeździ mi się w tym siodle rewelacyjnie i nie jestem przyzwyczajona do popręgu ujeżdżeniowego, którego nie można podciągnąć z siodła. Mam pytanie czy ktoś ma takie siodło i może podzielić się wrażeniami? http://galopagos-shop.pl/29-bezterlicowe-siodlo-ujezdzeniowe-chester.html
mamaidy- a jaki problem do ujeżdżeniówki doczepić ,,normalny" popręg? Znajoma ma siodła z długimi przystułami i normalnie używałyśmy wszechstronnych popręgów (bo nie miała krótkich). Tylko w jednym siodle musiałam dorobić dziurki w przystułach.
Główny problem to taki,że siodło dotyka kłębu ,a i mnie nie jest mi w nim wygodnie. Popręg to sprawa drugorzędna ale też uciążliwa bo mój koń jest wielki a ja niska i jak się na niego w końcu wdrapię przejadę kawałek i stwierdzę ,ze trzeba dociągnąć to muszę zejść i znowu się wdrapać. Wypróbuję dłuższy popręg ale siodło Barefoot nie dla nas niestety.
Całkiem możliwe. Nie będę już niestety inwestować więcej w to siodło kupując węższy łęk z powodu drugiej przyczyny czyli mojego dyskomfortu. Natomiast Pad Barefoota Physio jest uważam rewelacyjny.