No właśnie część ludzi z PW z mojego starego wydziału i znajomi rozsiani po innych kończą w tym tygodniu 🤔 No ale co zrobić, w sumie, gdybym miała zdawać te egzaminy dwa tygodnie wcześniej, to bym umarła. /edit. Zwracam honor, aż sprawdziłam, sesja trwa do 1 lipca na Politechnice, może po prostu cwaniaki mają wcześniej wszystkie zaliczenia 😎
Dzisiaj genetyka i histologia, nie wiem, co "lepsze" 🏇
Mój plan lekko nie wypalił, więc dalej siedzę. Jutro pół dnia chemia, pół matma, we wtorek egzamin z matmy, później 2,5 dnia na naukę chemii do piątkowego egzaminu.
Czy jest jakaś odtrutka na gramatykę historyczną języka polskiego? 😀 Trzeci dzień z rzędu śnią mi się jery, palatalizacje i przegłosy... Nie wspominając o tym, że czytając książkę robię w myślach rekonstrukcje co "ciekawszych" słów. Wczoraj w nocy obudziłam się z przerażającą myślą, że może w jednym ze słów na egzaminie był w środku formant -ьn-, którego nie zaznaczyłam.
Egzamin miałam wczoraj, mam nadzieję że dostałam chociaż to 3-, bo przygotowując się na poprawkę mogę wylądować w psychiatryku 😀
Mi na jutro zostało nauczyć się MEN I i II, nowotwory (max godzinę poczytam) i będę robić testy. Ale raczej się na wrzesień szykuję 🙁 Kompletnie wszystko pozapominałam z nerki, jak widzę pytanie o jakieś neutrofile, monocyty itp. to głupieję. No masakra po prostu. Od 12.06 siedzę praktycznie od rana do nocy nad książką, skryptem i testami i chyba nic z tego na egzamin nie zapamiętałam...
Interbeta, to piąteczka. Zastanawiam się czy jeżeli człowiekowi już wszystko jedno, to już bardzo beznadziejny stan? Mam ochotę olać, chwilę odpocząć, a przysiąść przed wrześniem i pozaliczać 🙄
Ja walczę o 12. Ostatni egzamin, a mam mocno mieszane uczucia 🤣 Ważne, że ok. 14 będę już wolnym człowiekiem, cieszącym się wakacjami 😍 No.. to jeszcze pójdę sobie poczytać zagadnienia 😂
Jeszcze 40 stron, a ja już po prostu zaczynam toczyć pianę z pyska jak na to patrzę. Do 12 muszę to ogarnąć, potem powtórka z całości i chyba jakoś to będzie.
martva,to na czym Was tak załatwili? ;( kotlet pierwszy rok vety? przedmioty wyglądają znajomo 😁
Ja proszę jutro o kciuki od 10. Egzamin, a raczej jego sprawdzanie w stylu "kartki, które spadną poza katedrę - 2.0..." Law <3
Wstałam przed 8, żeby stoczyć bitwę ze staruszkami w lidlu, czuję się wygrana. O 10:30 mam zamiar usiąść do matmy, po południu do chemii... Za wszystkich potrzebujących kciuków-trzymam mocno!
Jasmine, bioroznorodnosc zwierzat, entomologia, ochrona przyrody (3ci raz do tego g.wna podchodzę), ekotoksykologia, genetyka i ewolucjonizm...
😵 Współczuję ! Z ciekawości, co studiujesz? Ja walczyłam z biochemią, patofizjologią i technologią żywności. Biochemia masakra, nie wiem jak zdałam, połowa roku uwaliła. Patofizjologię kompletnie bez nauki napisałam na 3, nie wiem jakim cudem bo nie ściągałam. Technologia na lajcie, opłacało się na wykłady chodzić 😉