Zastanawiam się dlaczego rodzice tak się przejmują kwestią studiów, skoro to przecież nasza decyzja i tylko na naszym życiu się odbije...
Mam pytanie, kiedy zaczynacie zajęcia po Świętach? u nas wszyscy póki co mówią o 2.01, ale jakoś nie wyobrażam sobie wycieczki pociągiem w Nowy Rok 🤔
Rodzice (zazwyczaj) bardzo kochają swoje dzieci i chcą, by im w życiu było lekko i wszystko się udało. Chcą pomóc, a jak sobie obmyślili, że TEN kierunek studiów zapewni życie na dobrym poziomie, to nie ma o czym gadać.
U mnie wydział miać zaczynać 2.01, ale Dziekan jest dla nas wyjątkowo łaskawy w tym roku i zaczynamy 3 😀
wysylanie pozytywnej energii dziala jak ta lala! 🏇 jutro wypadaja mi dwa zajęcia, wykladowcy odwolali, a ostatni indonezyjski skrócę sobie o 30 min Zwalniam się, bo muszę na lotnisko zdążyć dojechać, ochmójbuddo, jest mi cudownie! 💃
PS u mnie zajecia mamy 2-go. Zrobili nam jedynie uwaga... godziny rekorskie 😁 czyli do 13😲0 można umierać. W ten sposób pozbyłam się jedynie wf,chociaż dobre i to!
My też mamy zajecia 2-go, zajęć się nie da odwołać, ani przełożyć (próbowaliśmy). Na rektorskie raczej nie ma co liczyć. Ten tydzień też cały zawalony, jedynie w piątek udało nam się przełożyć zajęcia 🙄
JA przez to, że kierowałam się opinią rodziców jestem w czarnej dupie.
Można powiedzieć, że mam cztery lata w plecy i tak na prawdę będę kolejny raz zaczynać od początku. Róbcie swoje. Radzę z dobrego serca, bo potem będzie tylko żal.
Wiem, że nigdy w życiu nie będę moich dzieci do niczego zmuszać i podejmować za nie wyborów dotyczące przyszłości. Nic bardziej nie krzywdzi.
Nikt mnie niby nie zmuszał...ale byli bardzo zadowoleni z wyboru mojego. Ciężko mi trochę, ale jednocześnie dużo lżej. Teraz szukam pracy i mam nadzieję, że jakoś to będzie. 😉 Nie ja pierwsza, nie ostatnia będę rok w plecy - tak się pocieszam.
karolinaaa, absolutnie się nie przejmuj. Po pierwszym roku studiów na administracji, dałam spokój mimo,że mogłam bardziej powalczyć i jakoś zaliczyć, ale poszłam na te studia właśnie bo - coś musisz skończyć. Jak rzuciłam, to było już za późno żeby dostać się na awf, (miałam go skończyć jako 2 kierunek, ale doszłam do wniosku,że to bez sensu) więc miałam rok przerwy i gdy moi znajomi zaczynali 3 rok licencjatu ja zaczynałam 1 rok Sportu właśnie na awfie.
mam tak naprawdę 2 lata w plecy... ale kompletnie nie przejmuje się tym co myślą/mówią inni. Moje życie - moja decyzja, choć pewnie powinna te 2 lata temu być pewnie zupełnie inna, to jeszcze tylko półtora roku i wtedy zacznę robić to co powinnam już dawno.
Także głowa do góry! i powodzenia! Mam koleżankę,która też po 1 roku dała sobie spokój i wyjechała - są takie czasy ,że nie musimy się martwić tym ,że nie skończysz studiów jak twój rocznik, równie dobrze możesz zrobić to 10 lat później 😉
no to się rozpisałam.
tymczasem uciekam do fizjolki, z której mam jutro koło ale coś cienko to widzę heheh
Ponia, dzięki za to, co napisałaś, pocieszam się, że ja też będę robiła w życiu coś, co chcę robić, a nie coś, co muszę-bo takie studia skończyłam. Wiem, że rok w perspektywie całego, dalszego życia to tak naprawdę niewiele, ale nie powiem, rozmowa z rodzicami mnie przeraża. 😁 Ehhhh, ja to muszę się czasem wyżalić, bo bym chora była.
Jeszcze raz dzięki za słowa otuchy i powodzenia na kole. :kwiatek:
Pauli, My też zaczynamy 3 stycznia. Drugi wolny. 🙂 Może wam też zrobią rektorskie czy inne dziekańskie. 🙂
karolinaaa, Jak zobaczą jak bardzo podoba Ci się ten następny kierunek, to też będą zadowoleni z Ciebie. Rodzice czasem po prostu nie lubią zmian, ale przyzwyczają się. Ważne, że będziesz robić to co lubisz, a nie męczyć się. Nie ma się co przejmować. Też mam rok w plecy i jak widać, żyję i dobrze się mam. Rodzice też przeżyli. 🙂 Powodzenia!
no...zaczęłam ogarniać notatki....od kilku dni....aaaaa..... Fajnie być na polskim nie lubiąc poezji. 😎
Ech... nie ogarniam. Koła itd. pozaliczane, ale..... po Nowym Roku musze oddac pierwszy rozdział magisterki, a jakiś miesiąc / dwa pózniej całość, a na chwile obecna jestem w czarnej d. Jak na razie mam aż temat i nijak nie moge sie za to zabrać.
Karolinaaa, nie przejmuj się , ja będe mieć 3 albo nawet i 4 w plecy.. lepiej późno niż wcale! Żałuję że wcześniej nie przerwałam tych studiów no ale cóż...
Sankaritarina Dobrze by było, bo jeśli nie ogłoszą tego 2-go wolnego, to coś mi się wydaje, że Sylwestra przyjdzie mi spędzić w samotności w Olsztynie, bo nie ma opcji, żebym 1-go tłukła się pociągiem, a kolejnych zajęć nie mogę opuścić.
Klami Łączę się w bólu. Napisałam do tej pory 9 stron swojej magisterki i nie mam czasu, żeby porządnie do tego przysiąść. Wypadałoby jeszcze zrobić jakąś część badawczą, nie mam pojęcia jak dam radę do kwietnia to wszystko ogarnąć :/ Mój promotor, ambitny człowiek i niepoprawny optymista, wymyślił sobie, że chce, żebyśmy obronili się jak najwcześniej, najlepiej do końca maja 😵
Pierniczy mi się wszystko już 🤔 Już się dłużej nie uczę -.- Trudno. Będzie poprawka w styczniu. Liczę, że będzie dużo ludzi poprawiać w razie czego, żeby pisemny zrobili 🤬
Ale proszę Was o kciuki ! a nóż pytania podpasują ...
Ha, ha, ha. Jutro mamy w grupie prezentacje. Pani doktor olewa co jest na prezentacji, trzeba jedynie mówić z pamięci, przede wszystkim daty. A koleżanka jeszcze nam nie rozesłała prezentacji na maila 😉 A ja za 10 min idę sobie spać 😉 Proszę o kciuki jutro po 9.45 bo to będzie jakiś sajgon 😉
też mam jutro prezentację. Grzecznie zrobiłam moją dolę, jeszcze przed wyjazdem do PE, czyli na początku miesiąca, żeby mieć spokojną głowę. I co? Oczywiście sama muszę teraz wszystko ogarniać ;/