Forum towarzyskie »

Sesja/Studia i t d ;)

Zdałam wczoraj patologie na 4! 🙂
Pauli, dzięki 🙂  :kwiatek:
Minęły prawie 24 h więc podniosę, widze, że wszyscy odpoczywają w weekend, a tu ja robię ! :P

Jest tu ktoś po socjologii ? Promotorka nie chce mi odpisać od kilku dni, a potrzebuje koniecznie jedną malutką rzecz sprawdzić. :/
ninevet,  ja właśnie wracam do podstawowych informacji o islamie, potem będę męczyła najnowszą historię polityczną. nie wiem jak to zdam =(
ninevet
Niestety ja nie należę do tych, którzy mogą sobie pozwolić na odpoczynek. Wczoraj była chwila relaksu po egzaminie,  dziś ostro do roboty...
Miałam się dziś uczyć cały dzień, a oczywiście był milion ciekawszych zajęć i dopiero niedawno się za to wzięłam :/
Pauli, dajesz, dajesz Pauli, ja muszę dziś skończyć konflikt koreański. Robię niezbędne minimum, ale jestem zła i rozkojarzona, więcej i tak się nie nauczę =(
Ano muszę zacząć działać, ale nie mogę się zmobilizować... totalny brak mocy :/
Ja właśnie kończę pisanie 14 strony mojego rozdziału badawczego nie wiedząc czy hipotezy które w nim weryfikuje są dobre  😂
Pauli, dawaj, dawaj!!!

Dam radę.
Rozwalę ten cholerny egzamin i będę zajebista i nie będę miała żadnego września.
Nie ma innej opcji.
Strzyga
Grunt to pozytywne nastawienie 🏇
Jeszcze chwilka i uciekam 😉
aleście mi przypomniały ! Ja mam we wtorek [s]3 kolokwia[/s]  😲, a ja dzisiaj zamiast się uczyć to sobie prace klepie  😲

edit:  3 przedmioty miało być = 1 egzamin, 2 zaliczenia z ćwiczeń i 2 zaliczenia z wykładów 🙂
Ja z kolei powinnam chociaż dotknąć swojej magisterki, ale jakoś tego nie widzę.
Dlaczego doba jest taka krótka??? 😵
Pauli, innego nie mam. Jestem dziś zła, więc staram się wykorzystać tą złość i przenieść ją na wole walki z egzaminem.
też walczę cały dzień. ale wymiernych efektów brak. czytam niby. czytam. a w głowie jak nic nie było - tak nadal nie ma...  🤦
Ja nadal męczę historię. Jutro sądny dzień, a ja nawet jeszcze nie przerobiłam do końca PRLu i stosunków z krajami komunistycznymi. Coś tam powiem, ale to będzie jedna wielka improwizacja. Nie zasnę chyba dzisiaj. :/
A ja dzisiaj sobie zrobiłam totalne odmóżdżenie i żeby nie tknąć książek na cały dzień wyrwałam się z domu .. ale szczerze mówiąc , nie wypoczęłam  🤔
Może nie zabrzmi to zbyt sympatycznie ale miło wiedzieć, że nie ja jedna się męczę kiedy wszyscy imprezują  😁

Olałam naukę, zostały mi tylko 2 hipotezy, podsumowanie, wstęp i teoria ostatnie starcie. Mam wizję dzisiaj [no napewno po 24 więc jutro ale jakby dzisiaj  😜 ] skończyć całą pracę !  😅

Jutro pośpię do 13 i będę się uczyć jak zawsze kiedy trzeba czyli od 13 - do pierwszego egzaminu czyli do 8:30  😁
nie znoszę ludzi ode mnie z roku  👿 naprawdę banda kretynów i idiotek... skąd oni się wzięli? przecież studia nie są obowiązkowe  😵
a co się stało  ?
A ja nie poszłam dziś spać wcale  :emota2006097:  Mam egzamin z tradycji antycznych i kolokwium z poetyki. Na to pierwsze uczyłam się ciężko od początku tygodnia, naprawdę się do tego przyłożyłam, zarwałam każdą kolejną noc, siedząc do 5 rano nad książkami, więc jak zawalę ten egzamin, to się potnę tępymi nożyczkami  🍴
Z poetyki nie zrobiłam jak na razie zupełnie nic, bardzo liczę na 40 minut które mi zostało do planowanego wyjścia z domu na uczelnię  😎 - strasznie szkoda, bo dotąd miałam w większości piątki z tego przedmiotu ponieważ go lubię i jest dość nieskomplikowany. No ale przez to właśnie został olany: przynajmniej mam pewność, że wyciągnę jakąś tróję nawet bez przygotowania, a co do tradycji, to wiadomo - bez solidnego wkuwania nic bym tam nie napisała  😉

Bardzo proszę o kciuki w intencji tradycji i poetyki. A jak ktoś ma jeszcze jakiś wolny trzeci kciuk, to może też trzymać za HLP bo dziś dowiem się, czy oblałam kolokwium z ćwiczeń, czy też jakimś niesamowitym zbiegiem okoliczności i z pomocą interwencji Cthulhu udało mi się uzbierać punkty na trzy na trzech szynach (tramwaj znaczy się  😂 )
busch, są kciuki 🙂



A ja od rana się męczę z ustrojem politycznym RP. Jutro zaliczenie warunku, a ja wczoraj po południu na kilka godzin wylądowałam w szpitalu z powodu odwodnienia- i jestem w tyle 🙁 dziś zarywam noc.
tak jak mi się nic nie pokrywało. tak wspaniałomyślnie znów zmieniają terminy. i nie będę mogła podejść prawdopodobnie do zaliczenia przedmiotu... świetnie po prostu. już dzięki takim uprzejmościom mam w plecy jeden przedmiot z poprzedniego semestru. i chociaż przysługuje mi kolejny termin to pan dr ma to gdzieś i nie chce mi go dać...
im oczywiście wszystko wisi. i to że mamy po kilka zaliczeń jednego dnia też. ponieważ oni i tak nie pozaliczają tego. połowa pewnie nawet się na niektórych w ogóle nie zjawi...  😵

myślałam że ludzie na zootechnice są dziwni. ale oni się wyrabiają. tym na ekonometrii coraz bardziej za to się rzuca na mózgi...
boże widzisz a nie grzmisz!? czemu ja mam takiego pecha?  😕

busch, są kciuki 😉
A mnie się nie chce.... Tragicznie mi się nie chce. Nie dostałam się na 0 z gramatyki więc mam cały miesiąc, żeby się tego douczyć, to jest fajne. W międzyczasie czekają mnie dwie wizyty w Katowicach... i po prostu mi się nie chce. Temperatura jest niedobra do uczenia się. 😵

busch, Też trzymam kciuki! Daj znać jak poszło 🙂
sei, W sensie, ludzie od Ciebie z roku terminy zmieniają?
busch trzymam kciuki


A do nas wczoraj napisał III rok ("warunkowi"😉 o której godzinie mamy egzamin w poniedziałek z fizjologii zwierząt. Sęk w tym, że my nic nie wiemy o tym, że egzamin ma się odbyć  😵

Ten tydzień zapowiada się ciekawie. Jutro zajęcia terenowe z fauny, w środę egzamin, później wyjscie do ogrodu botanicznego, w czwartek kolos z botaniki, a w piątek kolejne terenówki  🏇
Wychodzi na to że załapie się na wykład zaocznych. Chciałam go poprosić o pytania a ten od razu wykład  zaczął prowadzić. Trudno. Napiszę po wykładzie.
Na szczęście pozwolił pisać.

Bardzo mi się to nie podoba. Napisałam, ściągać się dało, ale sam dr to myślałam że mi w tej sali zejdzie na serce. Bardzo źle wygladał dzisiaj, gorzej niż tydzień temu. Nie wygląda to ciekawie...
Zazdroszcze, że wy już niedługo skończycie sesje i cały ten bałagan, ja dopiero sesje ZACZYNAM za dwa tygodnie i kończe równo 30 czerwca - wtedy to dopiero wszyscy juz będą imprezowac, a ja sie będe uczyc flaków 🙁

w każdym razie powodzenia wszystkim, którzy w taką piękną pogodę siedzą nad książkami  🤔
Cricetidae nie tylko Ty masz tak cudownie. Ja mam ostatni egzamin 27 czerwca.Więc spokojnie nie tylko Ty będziesz zakuwać 😉 Chociaż w sumie to dla mnie lepiej że jest tak późno, bo to egzamin z chirurgii i potrzebuję przynajmniej dwa tygodnie, żeby się tego nauczyć...
A ja już któryś dzień siedzę po 8h i uczę się na kolokwium z ptaków. Jak je zdam to będę zwolniona z egzaminu. W tym tygodniu też okaże się, czy zwolnią mnie z egzaminu z interny...
Już chcę żeby były wakacje....
hehe widze weta pozdrawia  😉 powodzenia 🙂
Wygrałam, trzy godziny męczyłam się nad weryfikacją jednej hipotezy, próbowałam ją zweryfikować na milion sposobów i wreszcie coś mi wyszło. Nie wiem czy dobrze, nie wiem czy tak ma być ale maaam ! Z tej radości aż zaszalałam i dodałam do pracy jedno zdanie w moich stylu :

"(...)wracając zatem do hipotezy, która tu usilnie starałam się poddać sensownej weryfikacji (...) "
Ciekawe czy ktoś to przeczyta, ale mam zaciesz !  😁
ninevet <Lubie to> 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się