również się odmeldowuję 😉 na chwilę obecną starczy. więcej z tego nie wycisnę póki co. ale pobudka ustawiona wczesna żeby rano sobie wszystko odświeżyć. powodzenia wszystkim! kciuki są 🏇 piszę o 9.30...
Skończyłam tę cholerną pracę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111111111111oneoneone Właśnie ją trzymam w swoich drżących od kofeiny łapkach, jeszcze tylko ją zanieść na uniwerek dziś i jestem w domu przynajmniej z jednym problemem 😜
busch, To gratulacyje i powodzenia w dalszych zmaganiach! 🙂
zorientowałam się wczoraj, że 4-5 godzin snu to za mało. Wypiłam 4 kawy i poszłam się zdrzemnąć, bo nie dało rady. Nie potrafię siedzieć w nocy, kurde! Sądny dzień dzisiaj.... boję się!
Nie potrafię siedzieć w nocy, kurde! Ja też, dlatego nawet nie próbuję. 😁 Dziś mam za to zamiar połączyć przyjemne z pożytecznym i posiedzieć na plaży na słonku i przy tym deko się poukać... Ciekawe ile mi z tego wyjdzie. 😎
ehh ja też poległam.... położyłam się o 1 żeby się zdrzemnąć 2 godziny. Budzik mnie oczywiście nie obudził i wstałam o 8...🙁 jestem dalej w lesie, nie zdąże z tym, nawet jak przeczytam to nie zapamiętam.. ehh kicha! ale mam mimo to wyjątkowego luza... chyba aż za bardzo:/
Siedziałam do 3 w nocy. Po 9.50 będę albo pisać albo odpowiadać. Ciężko to widzę. Daty do 45 roku ogarnęłam ale prl to czarna magia. No nic. Raz kozie śmierć.
Cudownie, zaspałam i nie doniosę tej pracy nad którą siedziałam do 4 👿 Błagam, czy ktokolwiek idzie na UW ale jeszcze na niego nie poszedł i chciałby tę pracę wydrukować, po czym zanieść? Błagam, jest to dla mnie bardzo ważne 🙁
Położyłam się wczoraj po 2, wstałam dziś później niż planowałam, ale walczę nadal. Tak bym chciała mieć to już za sobą... Stresuję się strasznie, ale mam nadzieję, że umiem przynajmniej na 3 (więcej nie chcę...).
Ja już po, ale mam przyjść w niedzielę na dyżur zjazdowy. Zapytał o przyczyny wybuchu I wojny św, o traktat wersalski, plan rapackiego i trochę dat. W datach się pomieszało, prl mam się douczyć.
Pamiętałam wszystkie różnicowania bakterii - oprócz Micrococcus C 🤔 , nie odpowiedziałam Przy Corynebacterium się przyczepiła, że się skupiłam tylko na błonicy gardła i jamy ustnej. I tekst "Ale to, że doprowadza do śmierci przez uduszenie, to to nie jest najgorsze." NC. Przy Salmonelli też się przypieprzyła i zaprosiła na czwartek. 😤
Dzisiaj, do przodu. Kolos marnie ale ocena z przedmiotu 4,5 mnie zadowala. Zaliczeniowa praca oddana, wyniki za tydzień. Wczorajsze do przodu. 😅
Teraz mi zostało w piątek trudny egzamin, w poniedziałek, wtorek i środę =6 przedmiotów [kolosów/egzaminów] i po sesji . Problem jest w tym, ze do środy przyszłej też mam oddać gotowa prace lic do promotorki... no nic damy radę, oby 😲
A mnie kurwica chwyta z drukowaniem pracy magisterskiej.... nic tylko trzasnąć drukarką o ziemię, skopać ją i zdeptać, załamać się i rozpłakać... Dzisiaj ciąg dalszy koszmaru. Jestem zła na siebie za własną głupotę i obrażona na cały świat, ale to też tylko i wyłącznie moja wina. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrr !
mam szczerą nadzieję że dzisiejszy dzień będę wspominać dobrze tak jak szczyga i ninevet - gratulacje :kwiatek:
subaru, notarialna - następnym razem już na pewno się uda! grunt że macie jeszcze możliwość poprawy 😉
mnie wykończy ta niepewność. to oczekiwanie na wynik 😵 a jest duża szansa że skaszaniłam... no takie zadania dali 😕 teraz we wtorek wyjściówka z biochemii podejście 2, zaliczenie grafów, w środę zaliczenie baz, w czwartek koło z embrio - jak uwale to wyjściówka. w poniedziałek egzamin z genetyki populacji, zaliczenie rachunkowości i zaliczenie instrumentów giełdowych. we wtorek zaliczenie rachunkowości część 2. w środę statystyka i matma ubezpieczeniowa... itd... itd... 😵
Właśnie sobie opracowuję w wordzie notatki, bo bym się chyba zarypała jakbym miała to wszystko przepisywać. Podzieliłam sobie to na kalendarium, najważniejsze traktaty i stosunki z państwami w danym roku. A jutro prezentacja.
Dziękuję wszystkim za kciuki :kwiatek: Poszło nieźle, choć mogło być lepiej. Facet zadał każdemu po dwa pytania, trafiłam na to, co dobrze umiałam, ale z drugim już tak różowo nie było. Dostałam pytanie o kwestię, którą z pełna premedytacją ominęłam 🙄 . Mniejsza o to, 3 w indeksie jest, więcej i tak się nie spodziewałam z ustnego zaliczenia (stres znowu zrobił swoje...).
Denerwuje mnie za to, że z zaliczenia z funduszy strukturalnych UE dostałam tylko 3 👿 , napisałam odp. na każde z pytań i wydawało mi się, że zasłużyłam przynajmniej na 4, a tu d*** 😵 . Trudno, byle do przodu.
Następne zaliczenie w piątek (u faceta, który chciał nam robić komisa z ćwiczeń we wrześniu 🤔wirek: , pisałam już o tym, że zabrakło mi 0,25 pkt do zaliczenia). Póki co jestem spokojna, bo zapowiada się wielkie ściąganie 😎 . Oczywiście zamierzam też się pouczyć 😉
edit. Zapomniałam z tego wszystkiego pogratulować tym, którym również się udało 🙂
Pauli i inni, gratulacje ! 🙂 subaru2009 - poprawisz, teraz jak już masz bazę wystarczy sie douczyć 😉
ja dzisiaj przerwa, siedzę, gryzie mnie to ale nic nie robie. Odczuwam za duże zmęczenie materiału, nic nie rozumiem, nic sensownego nie potrfie napisać. Dzisiaj przerwa.
Szczerze mówiąc już wbijam w to totalnie na maksa... Właśnie powtarzam chemię, którą na dobrą sprawę umiem, więc liczę jeszcze jakieś 30 min , w porywach godzinkę i lulu ... A jutro nie bardzo kiedy będzie się pouczyć ;/ ja nie obczajam ludzi ...
Dziś, oprócz dnia bez papierosa, był dzień dobroci dla Sankaritariny..... zdałam..... na 5. Pokręciłam rzecz łatwiejszą, ale obroniłam się trudniejszą. Stwierdzam, że wszystko jest możliwe.
Z jednego przedmiotu kobitka zaprosiła mnie do Katowic na poprawę kolosa, bo stwierdziła, że fajnie by było, żebym miała więcej niż 3,5. Byłam w tak otępiałym stanie przed tym najważniejszym egzaminem, że się zgodziłam, no i 15 sobie grzecznie jadę do Katowic 😁
Jeszcze gramatyka historyczna i angielski.... Z czego gramatyka to będzie kosmos. 🤔wirek:
Pauli Gratulacje 🙂 Dobrze, że zdane! subaru2009 I co, teraz w czwartek zdajesz? Poprawisz 🙂 busch I co? Znalazłaś kogoś, kto Ci podrzucił pracę na UW? Co teraz?
Pół dnia pisałam tekst na prezentację o Jamajce na transfer kultury europejskiej. Potem robiłam kalendarium XX wieku na politykę zagraniczną Polski. Teraz biorę się za kolejną część notatek.
Na szczęście kolokwium z ruskiego dopiero w następny czwartek, więc w weekend ogarnę te notatki jakoś i mam nadzieję się wyrobić.
Pauli, Sankaritarina (na boga zmień nick bo język mi się plącze nawet jak to czytam 😁 wymawiać na głos nie próbuję nawet!) GRATULACJE 👍
mnie dzisiaj o 17 zmogło. niedawno sie przebudziłam. a obiecałam sobie że się pouczę. przynajmniej zrobię porządne notatki do nauki. także ja dzisiaj sobie popracuję. jutro mam teoretycznie cały dzień na naukę ale są ursynalia i już słychać próby muzyki więc może być słabo się uczyć przy kornie czy co to tam akurat jutro będzie leciało w eterze 😉
subaru, jutro się uda. zobaczysz 😉 jutro będzie dobry dzień!
a mnie na 13 doszedł kolejny - już 4 - egzamin 😵 nie wiem co mam ze sobą zrobić. nie mam nawet kiedy się do tego uczyć... mam ochotę rozsypać się na kawałki 🙄