Forum towarzyskie »

Sesja/Studia i t d ;)

Ja dzisiaj -nie w sprawie szkoły- wyszłam z domu na 20 minut.
Normalnie mam dosyć wszystkiego. Pokażę wam moje najbliższe 3 dni.

Jutro :
- nauczyć się na kolosa w poniedziałek
- napisać co najmniej pół pracy zaliczeniowej [12-15 stron] bez ksiązek  😂
- coś skrobnąć do pracy

Poniedziałek :
- pojechać do biblioteki
- zdać kolosa
- dokończyć pracę zaliczeniową
- nauczyć się na egzamin na wtorek

Wtorek:
- oddać pracę
- zdać egzamin
- popisać pracę  lic [najlepiej już ją kończyć ! :/ ]
- nauczyć się na kolosa na środę

😵
Ja mam jutro zaliczenie z GOJP-u, którego nie umiem, nie rozumiem i nie chodziłam na zajęcia. Właśnie zabieram się do nauki, ciekawe jak mi to pójdzie samej  😜 . Mam też zaliczenie z HLP, tutaj chodziłam ale test ma być z rozpoznawania tekstów - fajnie że przyswoiłam je tylko we fragmentach bo na nic innego nie miałam czasu  😵

Do przyszłego weekendu powinnam napisać pracę końcową z HLP, nie mam jeszcze nawet wybranego tematu, powinnam też nauczyć się na egzamin z całych tradycji antycznych, nie mam jeszcze przeczytanej żadnej wymagane lektury i pewnie już tego nie zdążę zrobić, bo niby jak? Mam też zaliczenie ćwiczeń z poetyki, na które również powinnam się nauczyć. A to wszystko będę musiała jakoś ogarnąć mając czas na naukę codziennie od północy do momentu aż padam na twarz gdzieś nad ranem  😵

Jestem w niesamowicie czarnej dupie, już się mentalnie przygotowuję na wrzesień z helpu i tradycji  :emota2006097:
Sankaritarina, służbiści nie służbiści, studiuję bezpieczeństwo wewnętrzne i będę musiała wiedzieć, jak zabezpieczać w przyszłości prezydentów obcych krajów 😉
busch, to co Ci zabiera tyle czasu? pracujesz na pełen etat?
A ktoś się orientuję w temacie studiowania filmoznawstwa w Warszawie ? Lub w Poznaniu albo we Wrocławiu -ale w tych miastach jedynie ZAOCZNE wchodzą w grę?
Nie mogę znaleźć żadnych informacji poza Poznaniem UAMem, ale tylko dziennie eh
Jutro :
- nauczyć się na kolosa w poniedziałek [trochę już wczoraj poczytałam nawet 😉]
-[s] napisać co najmniej pół pracy zaliczeniowej [12-15 stron] bez ksiązek  😂 [/s] napisałam nawet 25 w tym 10 roboczo 😉
- [s]coś skrobnąć do pracy[/s]


Czyli nawet posunęłam się dzisiaj do przodu. 😉
Straszna jest ta sesja, mam wyrzuty sumienia jak jem obiad w kuchni, bo czuje, że mogłabym to zrobić przed kompem i w tym czasie coś porobić  🤔wirek:
Muszę się pouczyć na jutrzejsze koło. A nawet nie wiem czego.
Też powinnam się uczyć, ale mam już tego serdecznie dość, od tygodnia nic innego nie robię, tylko kuję 🙁
Jutro mam zaliczenie, na które prawie nic nie umiem, nie mogę ogarnąć materiału, który obowiązuje, to zupełnie nie moja bajka :/
Jutro chyba tylko cud mnie uratuje...
Mija właśnie ok 10 godzina jak siedzę przy kompie i robię projekt z hydrosfery. Ledwo już patrzę na oczy, kręgosłup mnie boli tak, że hej. Przez ten czas zdążyłam zjeść 3 kanapki i 2 tosty.

Chyba czas odejść od komputera  😵
Boję się wtorku i środy  😵 Ale bardziej środy ...
karolinag4
Podziwiam, w życiu bym tyle nie wytrzymała przed komputerem...

Wygląda na to, że ja dziś markuję, zaczynam panikować, bo niewiele umiem i nie wiem jak to jutro będzie. Póki co uzbroiłam się w mocną kawę i okopałam notatkami, ciekawe ile wytrzymam  🙄
Ktoś jeszcze na placu boju?
Ja się biorę powoli (bardzo powoli) za notatki na środę... Ale coś czuję, że będzie ciężko...
Pauli zbytnio wyjścia nie mam  🤔 Projekt do oddania na wtorek (muszę oddać teraz, jeśli chcę pisać zerówkę), a jutro nie będę miała tyle czasu. Na jutro zostawiam sobie skomentowanie wykresów, bo dzisiaj już nic inteligentnego nie wymyślę  😉

Ja za to podziwiam markujących. Nie potrafię się uczyć w nocy, moim priorytetem życiowym jest wyspać się  😁 dopiero potem nauka. Już wolę się wyspać i coś ledwo kojarzyć na egzamin, niż uczyć się przez noc i zasypiać na każdym kroku  😁
Pauli chyba ja Cię wspomogę  🙄 spróbuję przynajmniej ..
Ja markuję (w sumie jak zwykle- licząc od tygodnia). We wtorek zaliczenie końcowe z niemieckiego (wydaje mi się, że będę musiała opowiedzieć coś o jakimś mieście w Niemczech, ale jak mi nie poszedł test, to nie wiem, co będzie... chyba będę się z tym bujać w sesji :/). We czwartek 2 zaliczenia: prawa człowieka i zerówka z karnego, ale liczę, że jutro na wykładzie będzie mało osób- i tak jak ostatnio- wstawi wszystkim obecnym 5 na koniec. 

W międzyczasie będę musiała jeszcze napisać pracę na administrację publiczną... ale to to akurat mały pikuś 😉
Pauli, I ja na placu boju. Zorientowałam się, że wypadałoby przeczytać 3 teksty na jutro i poprawić ocenę w indeksie.... + wypadałoby się pouczyć na kolosa z wykładu.... 😵 Choć bardzo liczę na to, że koleś pozwoli korzystać z notatek. No i ciągle na tapecie wtorkowa zerówka. Dzizas, straszne!
Zastanawiam się czy robić sobie czwartą kawę.... trzecia jeszcze działa, to nie będę kombinować.

A odnośnie siedzenia na kompie - mój rekord to 15-16 godzin z przerwami na kanapki i łazienkę 😁 Wiedźmin wtedy wyszedł. Za kombinowanie Wiedźmina 2 zabiorę się pod koniec czerwca...
Standardowo przesiadywałam przy kompie do 10 godzin dziennie. Potem kupiłam konia i wróciłam do cywilizacji  😜 Ale i tak teraz wszystko robię przy komputrze.
Ja za to podziwiam markujących. Nie potrafię się uczyć w nocy, moim priorytetem życiowym jest wyspać się  😁 dopiero potem nauka. Już wolę się wyspać i coś ledwo kojarzyć na egzamin, niż uczyć się przez noc i zasypiać na każdym kroku  😁

Właściwie to też wolę się wyspać, bo nie widzę sensu w gapieniu się w notatki w środku nocy, kiedy już i tak nie kontaktuję. Siedzenie dla zasady mija się z celem.
Dziś mam trochę stracha, więc dla spokoju własnego sumienia jeszcze się przemęczę.

Widzę, że trochę nas dziś jest. Póki co jestem rześka i zdeterminowana, ciekawe na ile czasu wystarczy mi zapału 😉
Trzymam za nas kciuki, dziewczęta 😎
Sankaritarina, Ja nie chcę Wiedźmina 2 widzieć na oczy do lipca! Nie, nie! Jak się zabiorę za granie to rozwalę sobie całą sesję. Wolę nie kupować. Chociaż nęci, oj nęci. Ta grafika! 😍
Ja przy 3 kawie bym chyba na serce wykitowała x.x

Zaraz się 'bierę' za notatki z cywilizacji. We wtorek ostateczne starcie...
Tak, zdecydowanie muszę zacząć się uczyć na jutrzejsze koło i zaliczenie...
BTW

Czy ktoś z Was pisał może podanie o przesunięcie sesji kiedykolwiek ?
Jeśli tak to mam pytania:
1) Czy ma ktoś wzór takowego podania ?
2) Czy można uzyskać na 1 przedmiot czy można na 2 ?
3) O ile wydłużają / przesuwają sesję?
[quote author=karolinag4 link=topic=518.msg1024964#msg1024964 date=1306702081]
Ja za to podziwiam markujących. Nie potrafię się uczyć w nocy, moim priorytetem życiowym jest wyspać się  😁 dopiero potem nauka. Już wolę się wyspać i coś ledwo kojarzyć na egzamin, niż uczyć się przez noc i zasypiać na każdym kroku  😁

Właściwie to też wolę się wyspać, bo nie widzę sensu w gapieniu się w notatki w środku nocy, kiedy już i tak nie kontaktuję. Siedzenie dla zasady mija się z celem.
Dziś mam trochę stracha, więc dla spokoju własnego sumienia jeszcze się przemęczę.
[/quote]

A ja w nocy najlepiej się uczę, najlepiej mi idzie między 2-5 w nocy [rano?] 🙂 Zależy od organizmu, przyzwyczajeń.

Mnie jeszcze dzisiaj czeka przeczytanie 100 stron o aborcji  :bum:
subaru2009, Pisałam. Niejednokrotnie. 😵 (rekord to 4 razy w ciągu semestru 🤔wirek: )

Wzór podaję w linku z strony mojej uczelni:
http://www.wssm.edu.pl/files/podanie_do_dziekana.pdf
subaru2009
Ja słyszałam o przedłużeniu sesji i z tego co wiem, to jeśli masz przedłużoną, to nie ma potrzeby wymieniać konkretnych przedmiotów. Ale domyślam się, że każda uczelnia ma własną procedurę. Proponuję iść do dziekanatu i zapytać, jak powinno wyglądać takie podanie 😉

ninevet
Ty to w ogóle jesteś hardcorem 😎
Ja lubię się uczyć wieczorami, tak całkiem w nocy już niekoniecznie.
Raz tylko zdarzyło mi się zarwać noc, przed ważnym dla mnie zaliczeniem, siedziałam chyba do 5 nad ranem podpierając się nosem, ale i tak musiałam się położyć, choćby na 1,5 godziny. Zaliczenie miałam na 8.
Notarialna i mogę pisać o 2 kursy żeby mi sesję przedłużyli i o ile średnio Ci przedłużali ?

Pauli jutro idę Do Przylądka Złudnej Nadziei tudzież zwanego Dziekanatu , ciekawe czy wyjdę z informacjami czy odeślą mnie z kwitkiem  😎

A pytam ,bo w ogóle się nie orientuje w temacie i chciałabym wiedzieć ja kto u innych wyglądało 😉
Ja lubię zarwać nockę, uwielbiam ten stan w którym wszystko jest jasne, proste i śmieszne.
Jak np. uczę się od 23-6 i na 9-10 mam egzamin to od 8 rano jest mi wszystko jedno, nie denerwuje się, nie martwię i nie stresuje taki stan, że organizm by działać poprawnie odrzuca niepotrzebne rzeczy jak np. stres. Nigdy [ale to nigdy!] po zarwanej nocce nie oblałam. Oczywiście zrwanej uczciwie, bo zdarzają mi się takie, że ani nie śpię, ani się nie uczę, gapie się w ściane, licze belki na suficie, gram na telefonie. 😉

subaru2009, Z tego co wiadomo mi to jednorazowo można do 1 miesiąca przedłużyć i spokojnie zdawać. Na mojej uczelni muszę podawać przedmioty, ale w powodzie przedłużania sesji nie podaję nic konkretnego. Zawsze o miesiąc przedłużałam.

Właśnie sobie zdałam sprawę w jakiej czarnej d*pie jestem  😡
ninevet
Coś w tym pewnie jest 😉
Jakby się zastanowić, to faktycznie po nocy ulatuje sporo z tego, co przyswajało się  przed zaśnięciem.
Jak już będę miała nóż na gardle (oby nie) to spróbuję takiej nauki.

OK, biorę się do roboty, postaram się wrócić tu za jakąś godzinę 🏇
busch, to co Ci zabiera tyle czasu? pracujesz na pełen etat?


Tak, pracuję na pełen etat, a do tego jeszcze stajnia. Niespecjalnie cierpię z powodu tych koni, prawdę mówiąc przez większość czasu jestem piekielnie zadowolona z tego, że mogę jeździć i jakoś wszystko upchnąć. Tylko że ma to swoje pewne minusy, zwłaszcza że jeżdżę na nie swoich koniach - co skutkuje tym, że nie mogę tak po prostu bez konsekwencji na czas sesji (3 tygodnie) sobie nie jeździć do stajni. Nikt mnie wprawdzie nie zabije, ale zobowiązania nie są po to, by je ignorować, zwłaszcza że jeżdżenie też jest dla mnie bardzo ważne i pewnie bym dostała kociokwiku, gdybym przestała wozić dupę na dłużej niż kilka dni  😉. W każdym razie ze stajni wracam koło 22😲0, potem mam 2 godziny na zjedzenie obiadu, trollowanie w internecie i inne tego typu czynności, a od północy już mogę ogarniać studia.

Zostało mi więc 3 minuty wolności, a potem się biorę za tę pracę z helpu, życzcie mi szczęścia  😵

Sankaritarina, Ja nie chcę Wiedźmina 2 widzieć na oczy do lipca! Nie, nie! Jak się zabiorę za granie to rozwalę sobie całą sesję. Wolę nie kupować. Chociaż nęci, oj nęci. Ta grafika! 😍
Ja przy 3 kawie bym chyba na serce wykitowała x.x

Zaraz się 'bierę' za notatki z cywilizacji. We wtorek ostateczne starcie...


Ja kupiłam, ale jest na przechowaniu u mojej siostry żeby nie kusiło  🙂 Jak skończy się sesja, to do niej przyjadę i sobie razem pogramy - już nie mogę się doczekać  😀
I jak wam idzie?
Ja jeszcze powalczę pół godziny i chyba dam za wygraną. I tak niewiele mi w głowie zostaje z tego, nad czym siedzę, szkoda nocy. Pozostaje mi liczyć jutro na szczęście.
Proszę o kciuki między godziną 11 a 13 :kwiatek:
Ha! Ja się jeszcze nie zebrałam 😉 ale uciekam do łóżka- mimo wszystko tam mi się najlepiej uczy i o dziwo, w ogóle nie chce spać...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się