Uch, mieliśmy takiego od prawa. Na początku gadał, gadał, gadał, a potem coraz ciszej buczał i dopóki m ktoś nie zwrócił uwagi to buczał do siebie. Potem znowu gadał i gadał i znowu zaczynał buczeć. U niego to w sumie norma. Drugi to typowy 'książkowiec', bo jeśli zada mu się pytanie, którego nie ma książce to zaczyna o tym niby gadać, ale potem zmienia temat 'no, ale wróćmy do omawianego tematu, tamto zostawimy na koniec'. mój znajomy ma gadane, wiec na zaliczeniu go przegadał i zaczął swoje własne tezy wysnuwać to tamten gapił się na niego nieprzytomnie i bez gadania mu 5 wstawił 😁 Kolejny (historia polski) uwielbia Machiavellego. On potrafi piać nad nim i jego pracami. Jeśli spyta się o coś innego niż machiavelli to i tak okaże się, ze wraca mimochodem do M. 🤔wirek:
Czy ktoś się orientuje czy w Warszawie jest kierunek moda lub projektowanie? Kiedyś w gazecie czytałam że nowo otwarty kierunek, ale teraz nie mogę znaleźć. Chodzi o studia.
Czy ktos z rv studiuje na warszawskim UW i bylby tak uprzejmy, by uzyczyc karty bibliotecznej ? Jesli system dopuszcza taka mozliwosc, to chetnie przyjade po karte, sama ksiazke wypozycze, zwroce karte - a nastepnie, w terminie, dokonam zwrotu. Z gory dziekuje za pomoc 🙂
emade, pewnie na jakiejs prywatnej uczelni znajdziesz cos takiego... przegladnij tez kierunki na ASP, wzornictwo przemyslowe jest na pewno, moze cos jeszcze bardziej z moda zwiazanego rowniez?
baba_jaga, a jest inne UW niz warszawskie? 😉 ja bym Ci pozyczyla, tylko odkad studiuje na nowym wydziale nie wiem czy moja legitka w BUWie przejdzie.. (bo u nas nie ma kart biblio - sa nimi legitymacje) :/
musze to napisac, bo zaraz spadne z krzesla im dluzej studiuje na moim Uniwerku tym coraz czesciej mam wrazenie, ze jestem pionkiem w jakiejs absurdalnej sztuce 😲 ostatnie hity: -mamy robic praktyki, najpierw w podstawowce pozniej w gimnazjum-nie robimy w podstawowce, bo...nie 😎 przydzielili nas do 3 gimnazjow, gdzie w jednym nic nie wiedza o naszych praktykach, w drugim jest za duzo osob i dyrekcja sie nie zgadza, a trzecie jest jakies 20km od centrum, i dojazd zajmuje godzine w jedna strone, nie szkodzi, ze czas na powrot to jakies 15min -plan praktyk byl robiony tak, zebysmy zdazali na zajecia, wiec oczywiscie ja mam tak ustalone godziny, ze nie pasuje mi ani jedna z 5 opcji. rada opiekuna praktyk-zwalniac sie z 2 godz cwiczen, zeby pojechac na 45 min praktyki -ale! wlasnie dostalismy wiadomosc, ze praktyki zaczynamy od semestru letniego 😲 czesc osob zaniosla juz dokumenty... -pomylili sie w programie studiow, w zwiazku z czym po miesiacu nauki wlasnie wycofali nam jeden wyklad, za ktory wstawili cwiczenia. przed tymi cwiczeniami mamy wazny wyklad, na innym wydziale, na drugim koncu miasta, przerwa miedzy wykladem a cwiczeniami wynosi uwaga 15 min-tramwaj jedzie jakies 20 nie mowiac o dojsciu... -na zajeciach z gramatyki 2 grupy maja 2 rozne poziomy, nie pytajcie dlaczego i o co chodzi, ja juz przestalam wnikac 😎 -zajecia z wfu-mamy do wyboru kilkanascie roznych zajec, bezplatny jest aerobik, siatkowka i cos tam jeszcze, pasuje nam TYLKO aerobik, na ktorym jest 50 miejsc, a zmiescic sie tam ma caly wydzial filologiczny...ja spasowalam i chodze na platne zajecia, nie chce mi sie juz klocic -zajecia z emisji glosu-w semestrze mamy 30godz, ktorych nie zdazymy wyrobic w czasie zajec, bo prof wyjezdza na miesiac, wiec musimy chodzic w weekendy na studia zaoczne, albo jednego dnia zaliczac 7 godz spiewania, mowienia wierszykow itp ratunkuuuuu 😵 tylko u nas jest taki syf i robia sobie jaja ze studentow, czy mam wyjatkowe szczescie?
ciri, współczuję strasznie. nie wyobrażam sobie takiej sytuacji! 😲 jednak moja uczelnia pomimo niewielkich wpadek. ewidentnie bardziej szanuje studenta...
Ciri- ja też zawsze mam takie kwiatki w planach. I zawsze się jakieś zajęcia przekłada i nie stanowi to żadnego problemu. Czy na inny dzień, czy inną godzinę. Nie da się u Ciebie tak?
baba_jaga, a jest inne UW niz warszawskie? 😉 ja bym Ci pozyczyla, tylko odkad studiuje na nowym wydziale nie wiem czy moja legitka w BUWie przejdzie.. (bo u nas nie ma kart biblio - sa nimi legitymacje) :/
Sei- :kwiatek: to caly nasz US, oni sami nie ogarniaja tego co robia... Hija-nie da sie, bo jestesmy podzieleni na 3 grupy na praktykach, jak jednym pasuje to innym nie, a ze na roku jest bardzo malo osob i wykladowcy maja zazwyczaj jedna gora 2 godziny zajec z danego przedmiotu to nie mamy jak nawet do innej grupy sie wkrecic ale jutro sie okaze czy rzeczywiscie na razie tych praktyk nie mamy, zwariowac mozna 😎 chociaz nasz opiekun praktyk ponoc wyjechal wczoraj na konferencje i nie ma go na uczelni, to nic, ze dzisiaj kumpele spotkaly go na miescie...
a ja mam wolne do piątku 😁 przyda się odpoczynek na chorobowym. ciri, US w sensie UŚ ? No nie strasz! 😵 swoją drogą, takie sytuacje są wesołe 😎 Znajomej kiedyś jedna babka odwołała ważne zajęcia "z powodu choroby", a później jacyś inni znajomi spotkali ją w knajpie w towarzystwie jakiegoś bruneta.... Stwierdzili, że w takim wypadku nie pozostaje im nic innego jak kobiecie wybaczyc 😉
Kocham moje studia, warto było przeżyć ten pierwszy rok. Glotto jest super, a wf i lektorat są fantastyczne. Japoński jest fantastyczny- nawet o tej 18.30 😀
Dzisiaj się dowiedziałam, że jestem zwolniona z cwiczeń i z kół z anatomii i fizjo. yee. Tylko egzamin mnie czeka. 😎 Ale na ćwiczenia chodzić będę, co by nie zapomnieli kto ja jestem 😀
A mi jest fajnie, większość zajęć na prawdę zacna, wykładowcy na ogół przesympatyczni, poza hardkorowymi wyjątkami, ale to da sie przeżyć. Jak na razie mi się podoba, co z tego, że kierunek bez przyszłości.
Sankaritarina-ie, w sensie US-Szczecinski, nie martw sie 😉
haha, to jedna z naszych prof kiedys odwolala wyklad jakies 15 min przed jego rozpoczeciem z powodu "niedyspozycji"-znajomi spotkali ja dzien wczesniej w klubie, podbijajaca parkiet w stanie raczej mocno wskazujacym 😎
szam, jak na razie przyszłością się nie zajmuję. To dopiero 3 tyg, ale mi się podoba. To wszystko wydaje mi się takie normalne, przyjazne, ludzkie. I wykładowcy się uśmiechają i traktują normalnie i są przyjaźnie nastawieni. Choć dziś już usłyszałam od mojego "tutora", że będzie mnie pytał co tydzień, żebym znalazła motywację do nauki i ciężkiej pracy, bo powiedziałam, że podziwiam ludzi startujących na paraolimpiadzie, którzy tak niesamowicie ciężko pracują na sukces.
ja wlasciwie tez powinnam byc zadowolona ze swoich nowych studiow... zajecia wlasciwie fajne, wykladowcy tez w porzadku... no ale co z tego, skoro nie mam nawet z kim slowa zamienic na okienku. dretwo strasznie, mialam nadzieje ze zacznie sie cos dziac po paru tygodniach, ale sie nie zanosi.. no nic, to tylko 2 lata i splywam...
a na historii kultury arabskiej to dopiero mam wakacje 😁
Przestaje lubić moje seminarium magisterskie, im bardziej wiem co chcę badać, tym mniej jestem z tym ogarnięta - raz ilość literatury jaką muszę przeczytać zamiast mnie cieszyć, zaczęła mnie ostro przerażać 😵 a dwa wiele z tego co czytam okazuje się być jakimś marnych chłamem - na początku wydawało mi się, że badań z psychologii koni jest dużo, ale teraz jak widze większosć jest robiona na próbie 3-4 koni i cała metodologia jest śmiechu warta... masakra.
Za to od przyszłego tygodnia mam psychopatologię I, nie mogę się doczekać! Normalnie moja specjalizacja - społeczna jej nie miała, ale od tego roku na szczęście to zmieniono 😅