Forum towarzyskie »

Sesja/Studia i t d ;)

notarialna, moja matka też straszy. Ona nie rozumie ze II termin to II termin. Myśli ze to cos w stylu komisa w ogólniaku, że we wrześniu piszą ci najgorsi, którzy mają duże problemy z nauką i to straszny wstyd.


Własnie jestem po rozmowie na ten temat. Wspaniałą biochemię żywienia zdało 28 osób na jakieś 150, dziś był II termin, jeszcze trudniejszy  😵
Ale moja mama oczywiście stwierdziła, że spać przeze mnie nie może i że ja napewno wylecę , a argument, że nie zdaje 80% roku w ogóle jej nie ruszył  😁
Ojjj moją mamę wścieka zdanie "Wszystkim źle poszlo, 60% nie zdało itd" Po prostu doprowadza ją to do wściekłości bo ją " Nie obchodza jacyś inni tylko ja" 😂
33 pytania o takie pierdoły że musiałabym chyba znać na pamięć całość wykładów żeby w ogóle kojarzyć te nazwiska o ktore ona pytała...

u mnie prawie kazde zaliczenie i kazdy egzamin wymaga znania na pamięć treści. Większość zaliczeń recytowałam jak wiersze 🙄
To sie pouczylam cala noc.... taaaa...  Zasnelam jakos po pierwszej na notatkach. Grunt, ze wstalam na egzamin. 😉
Zaliczone na 4 !! Dostalam pytania marzenie po prostu!  Juppi !!


WAKACJE !! !!

Powodzenia dla wciaz walczacych !
Wow Klami gratulacje! Ja też zasnęłam o 1 na notatkach 😂

U nas każdy test to 40minut 40 pytań, zazwyczaj z treści slajdów ale bez chamskiej pamięciówy formułek.
I u mnie wakacje. 🏇
Kliniczna zdana na 5, a więc jestem na tej specjalności. Coś czuję, że jeszcze tego pożałuję...
Aprilla
Wow  👍

U mnie w tym roku sama pamięciówa, najgorsza ta biochemia - trawienie, wchłanianie, regulacje składników pokarmowych na poziomie komókowym. Same okropne skróty, tragedia  😵

W pt mam egzamin z "garów", pytania z ubiegłego roku - "sposoby panierowania", "jak ugotować jajka w koszulkach" itp  😁 Przynajmniej jeden lekki przedmiot.
heh, jestem na takiej grupie na facebooku "nie pierdole ze nie umiem a potem mam 5.0"  😎
przede mna jeszcze jakies 10 stron do napisania... i umieram. zwlaszcza ze powinnam to wlasnie wysylac.  :emot4:
A ja składam właśnie elektronicznie papiery na uniwerek. jak się uda to się przenosze na państwówkę. 😎
Notarialna, jaki kierunek??🙂

a ja jestem mega happy bo czwartkowy kontakt zdałam na 4,5😀😀😀 czyli do tej pory wszystko mam zdane, no i tylko to dzisiejsze mnie trzyma... no cóż - jeden wrzesień to luuzik🙂
Europeistyka, to samo co tutaj 🙂

Matka mnie o dziwo przeprosiła za swoją reakcję 😲
oooo! no to szacun za zreflektowanie się😉
Jejku jak Wam dziewczyny zazdroszczę tych wakacji  ja siedzę nad immunami i właśnie skończyłam przerabiać "dogmaty immunologii"  , żeby mi się nie pokićkało wszystko,  zaczęłam powtarzać w systemie od ogółu do szczegółu , bo wcześniej było tak że wiedziałam jakąś pierdółkę , a o podstawach zapomniałam  😵 a że to ostatnia nocka to jakoś i zapał do nauki mam , chociaż już mnie nosi strasznie i nie mogę na tyłku wysiedzieć  😁 trzymajcie kciuki za walczących !!!
Uhh, u mnie też koniec sesji, ale nie wakacje - W lipcu egzamin licencjacki :|

Zaliczyłam bioindykację! 😀
Za to chemia atmosfery wczorajsza... Przemilczę ;p
Finanse do przodu, ale zachciało mi się ambitnego podejścia i 5.0 na koniec, no to mam dorzucić jeszcze pracę 5str minimum nt. produktów strukturyzowanych. Wiedziałam, że moim nowym hobby będzie szukanie czytelni ekonomicznej na UG...

Za to opłacił się totolotek na ćwiczeniach z rachunkowości. Statystycznie strzelane odpowiedzi dały zaliczenie, więc do 4. lipca muszę wyryć cała teorię na egzamin. Byłam na zerówce i nie pochwalę się ile punktów zaliczyłam. Dobrze, że przynajmniej na plusie, bo za każdą błędną odpowiedź -1 pkt wpadał.

Nad makro też siedzę, ale te testy są chyba jakimś obcym narzeczem pisane - no NIET KUM KUM!  🤔
Chodziłam na wykłady, rozumiałam je (o zgrozo), ale to nie ma nic wspólnego z pytaniami pojawiającymi się na egzaminach. Mam wrażenie, że ja z jakiejś innej bajki jestem. Niemakroekonomiczorachuknowościowej bajki.
dzis o 3 w nocy wyslalam cale 3 rozdzialy licencjatu. Niestety mam bol, bo Koran jest za krotki i nic wiecej o piekle/raju/koncu swiata nie pisze. a ja nie umiem lac wody!  wiec zobaczymy, czy bede musiala dopisac jeszcze jeden rozdzial, czy kazdy z juz gotowych rozszerze o wstawki z sunny. Coz, najgorsze i tak przede mna - wodolejstwo, pustoslowie i p.dolenie o szopenie, czyli napisanie wstepu i zakonczenia. nawet w rozprawkach na dowolny temat mialam problem zeby napisac wiecej niz 3 zdania, a tu mam sie rozwodzic na jakies 2 strony... Bozeeeee  😵
<umarlam>
ja dizś o 14.30 zaczynam anatomię ustną.
Ludzie, którzy wczoraj nie zdali zostali zaproszeni na kolejny I termin 30.06, więc jak nie zdam to mam jeszcze tydzień...
Jest małe prawdopodobieńtwo że zdam, ale kto nie walczy ten nie wygrywa  🏇

Kupiłam dziś baaardzo dobre wino. Po egzaminie się upije, nie ważne jaki bedzie wynik  😁 
rtk, zdasz spokojnie, anato to naprawdę fajna sprawa w porównaniu do tego co jest potem;]

Siadam do testów, czyli pewnie co pół godziny będę zaglądać na r-v.
O 14 mam ustna historie.Niektorych tematow nie umiem wogole.Nawet nie znam dat panowania.
Jak mi sie nie poszczesci losowanie, to bedzie lipa..I dodatkowo sie skompromituje.

Ta sesja mnie wykonczyla.Przez osoatni tydzien nie spie, nie jem, schudlam 3 kg..Zyje w jakims innym swiecie  🙁
Oby bylo juz po tym cholernym egzaminie.

Jutro jeszcze jeden, ale nie dosc,ze prostszy, to jeszcze na niego umiem.Tylko krotka powtorke zrobie.

ZEBY BYLO JUZ PO WSZYSTKIM ❗
Trzymam kciuki dziewczyny!!! Ja też bardzo przeżywam tą sesje , jednak 5 egzaminów to za dużo ,w  tym 2 z całego roku , ale nawet jakie one by nie były , jest straszna męczarnia , ehhh jutro immuny..
Jezusie nazareśki! Zdałam zdałam!

Zdałam geo polityczną na 3 - no nie wierzę 💃  🏇 😅
Ja na 4+ zdalam,ale jestem tak zmeczona,ze nawet sie nie umiem cieszyc,ale niesamowita ulga  😵

Jutro ostatni  🏇
Ja już nie mam siły na to wszystko. Momentami mi się wydaje jakbym czytała podręcznik dla właścicieli zwierząt- level 1: Rooki, a zaraz potem jakaś cholerna wyliczanka do zapamiętania. Nie wspomnę o niesprawiedliwości świata, że 60 pytań jest z galanterii futrzarskiej, a tylko po 30 z koni i bydła🙁
galanterii skorzanej sie szam mowi 😉 i tak masz lepiej niz ja... 250 pytan od czapy, z czego moze ze 20-25 bylo z koniny 👿
Karla🙂,  je aj noł, ale to moja forma coby nikogo nie obrazić.
Ty też miałaś te zakichane teściki? W których połowa pytań jest źle sformułowana albo ma błędne odpowiedzi w kluczu, alternatywnie symuluje test wielokrotnego wyboru?
Mi tam obojętne czy będzie konina czy wołowina;]
Dzięki za trzymanie kciuków!
u mnie stał sie cud. Na ustenj anatomii wylosowałam zestaww którym 3 zagadnienia znałam, a o 4 gadałam naokoło przechodząc delikatnie w drugie i ciągnąc już coś zupełnie innego. Dostałam 5, padam ze zmeczenia, ale potwornie sie ciesze. Czasem jednak szczescie sie usmiecha.
powodzenia dla tych ktorzy jeszcze walcza!
tia mialam test 250 pytan plus ustny praktyczny...wylosowalam male zwierzeta dermatologie u Kurdebele, ktorego uwielbiam🙂 jako przypadek kliniczny mialam psa owczesnego rektora...lapy mi sie tak trzesly przy pobieraniu krwi , zaczelam sie jakac przy wywiadzie, a potem nie dalam dojsc do glosu kolezance😀 6h to trwalo😀 ale bylo zajebiscie😀
rtk gratulki!
rtk, mówiłam, że będzie dobrze. gratki;]
Karla🙂, egzamin z koszmaru. Ja po takich wychodzę wypluta do cna i z rozprostowanymi fałdami;]
rtk,  gratulacje! 🙂  👍
Szczęście się faktycznie uśmiecha.... Mnie się dzisiaj też udało 😅 Uratowało mnie filozofowanie i wyciąganie wniosków 😁  i fajne pytania i fajny egzaminator ....i jest 5. Padam z nóg.... cały dzień na uczelni.
Tym sposobem, mam jeden wrzesień. Przez następny miesiąc postanawiam nie robić absolutnie nic.
Powodzenia walczącym! 🙂
jeszcze tylko jutro! ucz się!

Czy wam też taka mantra nie pomaga? próbuję się zmobilizować żeby wybronić się przed sierpniem i nie mogę  🍴
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się