A ja mam PLAN jak się uczyć i po ile. Zobaczymy co z tego wyjdzie... Miałam mieć jedno zaliczenie wcześniej, ale babeczka wyjechała i mamy dzień przed sesją, czyli 3 zaliczenia jakie mam są w sumie dzień po 2, a miało być rozłożone. Pfff...
No... to dzisiaj miło i przyjemnie. Mam książki, mam kawkę i.... jakieś 2,5 godziny uczenia się, później po mnie mój luby przyjedzie i zawiezie mnie do stajni. 💘 Ponad 2 tygodnie konia nie widziałam.
Po dzisiejszym dniu: Oficjalny nobel i pokłony dla studentów prawa. 🙇 Na ochronie brzegów morskich w materiale mamy części ustaw prawnych dot. zagospodarowania strefy brzegowej, budowli hydrotechnicznych etc. Przeczytałam dziś dwie strony i ZASNĘŁAM! W życiu takiego masła maślanego nie czytałam. 🤔 Nie wiem jak w innych dziedzinach prawa, ale jeśli to wszystko tak wygląda to... 🤔wirek:
Proszę nie zapominać o studentach administracji, oni mają przekichane prawie w równym stopniu, wszystkie najgorsze przedmioty mamy takie jak prawnicy, może tylko niektóre w bardziej okrojonej formie...
Pamiętacie jak pisałam, że zastanawiam się czy nie poprawić 3,5 z postępowania egzekucyjnego, żeby ładniej wyglądało w indeksie? Okazało się, że ćwiczeniowiec ma dobre serce i sam wpisał mi 4, bo "skoro już mam takie ładne oceny i 5 z egzaminu, to nie będziemy psuć" 😁 No i ostatnie zaliczenie udało się wybronić na 3,5. Teraz została mi rzecz niełatwa w postaci zebrania brakujących wpisów 🍴 Z dwoma nie powinno być problemu, trzeci niestety będzie wyzwaniem, bo doktora od wykładów nie ma na uczelni, a ja muszę zdać w piątek indeks w dziekanacie :emot4: Fajnie, nie? 🍴
jasna pała..... mam kolosa w czwartek z teorii osobowości, musze napisać prace (z tejże osobo.), pracę na 8 stron z treningu psycho. i dwie prace z informatyki:/:/:/ a motywacji nei posiadam ŻADNEJ! i w dodatku jestem chora... i szlag mnie trafia🙁🙁🙁 a tu już za 2 tygodnie sesja a ja nic nie mam ruszonego...🙁🙁🙁
i plakac mi sie chce jak pomysle ze to ostatnia sesja... nie odpuszcze zostane (albo wroce za rok) na tym wydziale chocby sie walilo i palilo! 😀iabeł: nie pozbeda sie mnie tak latwo.
Kończe robić teraz notatki z turystyki-zejdzie mi pewnie jeszcze jakas godzina-a jutro pewnie cały dzien nad nauka tego spedze, bo w czwartek zaliczenie. Myslalam,ze bedzie to fajny przedmiot,coz..przeliczylam sie 😎
Ech kujka,możemy się zamienić,ile bym dała,żeby byc juz na 3 roku 💃
Siedzi... ledwo... Ta sesja mnie dobija. W poniedziałek miałam egzamin, wczoraj miałam egzamin, dzisiaj będę mieć egzamin... Potem jeszcze dwa w piątek 🤔 Nie wspominam o moich zaległych pracach do oddania... no i o czerwcowych egzaminach, które znając życie obleję... 🤔wirek:
Okwiat podziwiam Cie, ze przed egzaminem masz jeszcze sile na stajnie. Mnie w dzien egzaminu do stajni by mnie chyba wolami nie zaciagneli, bo mam w glowie tylko ile umiem,, ile powinnam jeszcze umiec. Moze gdybym nie robila zwykle wszystkiego na ostania chwile.. 😉
Trochę nierozsądny ten mój wyjazd do stajni (właśnie zaraz wychodzę), ale wczoraj dostałam info, że kopytniak znowu cyrki odstawia, każdy boi się go na wybieg wypuścić, więc jadę spuścić z niego trochę pary 😁 Ale zdążę jeszcze się pouczyć. Szczerze mówiąc, to liczę strasznie na fuksa...
yga, nie wiem jak u Ciebie ale u mnie jest tak ze jak masz zwolenienie od zwyklego lekarza, to potem jeszcze musisz isc do lekarza ze Studium WF UW i on to sprawdza. chyba ze masz zwolnienie od specjalisty. ale u nas to w ogole jaja jakies z tym wfem i wszystko mega pokomplikowane. nie wiem na co tak naprawde komu ten wf na studiach. pamietam jak chcialam zalatwic sobie zwolnienie z wf na zasadzie zaswiadczenia ze stajni/od klubu, ze trenuje, ze jezdze 6 razy w tygodniu. a figa! jakbym startowala w MP to by mnie zwolnili z wf. CO NAJMNIEJ MP. o.0 wiec jezdzac codziennie do konia musialam rowniez raz w tygodniu zapieprzac na jakis idiotyczny aerobik, bo przeciez malo mialam ruchu ;]
yga, Ja jestem aktualnie na zwolnieniu (i tak bym miała - wystawiała mi je moja dr od neurologii). Ja po prostu mam im zanieść, a oni mi zaliczą. tylko jeden warunek musi być - zwolnienie nie może być wypisane na reklamowym świstku, tylko na zaświadczeniu lekarskim. Świstku nie przyjmują.
U mnie zaczęło sie gorąco . Wczoraj koło mikrobów zdane na 4 😅 dzięki czemu moge iść na przedtermin 14. 06 a nie planowo 1 lipca 🤔 Dzisiaj zdałaM koło z topograficznej na 5 !!! 😅 ( fakt że było żenująco proste - ale na własne nasze życzenie )
A w ostatnim tygodniu przed sesja , kiedy teoretyczne powinny byc tylko wpisy mam 2 koła i egzamin z angielskiego ... Potem szybko bakterie , żywienie , immuny , i na końcu fizjo 😵 Nie chce kraczyć ale chyba coś skapnie na wrzesień ....
eh ja chcę juz wakacje !! a tu po sesji jeszczew praktyki , mam nadzieję jednak , że będą to bardziej wakacje w siodle , ale sie okaże 🙂
Byłam dziś po wpis za ostatnie zaliczenie - koło na 3,5 ale babka postawiła mi 4 za aktywność na ćwiczeniach 😁 Indeks wygląda tak jak planowałam, bez 3 😎
Mam za to niemały problem... Dostałam dziś w południe sms-a od promotora, że termin obrony ustalono nam na 8 czerwca. Cały "żart" polega jednak na tym, że od dawna było nieoficjalnie mówione o 10-11 czerwca. Gdyby tak zostało zdążyłabym ze wszystkimi formalnościami w dziekanacie. Jest wymóg, że najpóźniej dwa tygodnie przed obroną musimy zdać indeksy, pracę, zdjęcia itd. w dziekanacie. Ja nadal nie mam jednego wpisu, będę chyba musiała iść w tej sprawie do dziekana, bo wykładowcy od tego przedmiotu nie ma i raczej w najbliższym czasie nie będzie... Jeśli uda mi się wszystko jutro załatwić, to indeks będę mogła oddać dopiero w piątek, więc półtora tygodnia przed obroną. Cały czas modlę się, żeby nie robili mi w dziekanacie problemów. To już byłby szczyt wszystkiego, praca dawno napisana, oddana promotorowi i recenzentowi, wszystko pozaliczane, a nie dopuściliby mnie do obrony 🤔wirek: Trzymajcie za mnie kciuki.
Yga, u mnie jak ktoś miał zwolnienie lekarskie, to... zamiast na wf musiał na 'rehabilitację' chodzić - Nie wiem czy ktokolwiek poszedł na taki układ i nie wiem jak to wyglądało... Też chciałam sportowe zwolnienie załatwić, ale też ni huhu, gdyż... wg. UG jeździectwo to nie sport. 😁 I takim oto sposobem co poniedziałek latałam do Oliwy zrobić dwa kółka truchtem na sali i poodbijać pół godziny piłeczkę grając w tenisa stołowego. 🤔wirek: Ale jak było ładnie, to chodziliśmy na alejki z kijkami (nordic walking czy jak to sie tam zwie :P) i całkiem fajno było. Plus był jeszcze tego wfu taki, że był o 9 i dość blisko hipo, więc potem miałam cały dzień na konie.
Kujka ty psioczysz na wf (ja też :P) że kija warty, ale np. moje funfele z roku, które nie uprawiają żadnych sportów ostatnio mówiły, że chętnie by się poruszały na wfie i że dlaczego wf nie jest obowiązkowy przez 3 lata... ;-)
Prawdę mówiąc wf nie powinien być obowiązkowy, natomiast uczelnia powinna zaproponować studentom taką ofertę, żeby mieli możliwość trochę się poruszać. Ja już wf-u nie mam, ale chętnie bym pograła np. w siatkówkę, że już o jeździe konnej nie wspomnę 😉 Wspominam swój wf bardzo miło i gdybym w poprzednim semestrze miała na to czas chętnie pokombinowałabym, żeby nadal chodzić 😀