margaritka, ciekawie to mało powiedziane, po prostu zamieszkasz na stacji paliw 🥂
moja furmanka raczyła paść z powodu akumulatora, więc póki mama chora śmigam jej Astrą III. Silniczek 1.7, 140 KM. Pięęęęknie się jeździ 😜 to auto aż prosi, żeby mu gazu dać i pozwolić lecieć, przyspieszenie jest genialne 😀 co prawda słychać, że to dieslowski silnik i furczy, w środku nie jest zbyt cicho ale za to prowadzi się bardzo sympatycznie, miękko i łagodnie. Zakochałam się 😍
Kuuurrrrr*aaaa!!!! Jakis baran wjechal mi w tyl,teoretycznie nic nie widac poza rysa na zderzaku- a cala strefa zgniotu poszla. Przyglup się wypieral,wiec dwie godziny przekiblowalam na dworze z policja a sprawa i tak trafi do sadu,bo facet uwaza,ze nic mi nie zawinil,wjechal w mój tyl ale z mojej winy,bo...uwaga uwaga...hamowalam przed czerwonym swiatlem. Litosci...
Ogurek,to niewiele by dalo mysle. Walnela mnie toyota hilux,ale facet odmowil mandatu. Dobrze,ze zadzwonilam do mojego kochanego speca od subaru i mi powiedzial zebym bagaznik sprawdzila-i racja- kiepsko chodzi klapa..jakis zakompleksiony koles,dostanie od policji 500zl i 6pkt i ciekawe co od sadu 😉
na hiluxa hak mógłby być za nisko, facet rzeczywiście szajbnięty
Ja latem pierwszy raz miałem stłuczkę, obeszło się bez takich problemów, dziewczyna była bardziej przejęta moim samochodem niż ja. Kasa z ubezpieczenia poszła w weterynarie (fajny tarnik do zębów zamiast lakiernika) a ja szukam sponsora na malowanie na tym lodzie 😉
Facet ostro brutalnie jezdzil,mysle,ze go zdenerwowalam tym,ze nie dalam sobie zajechac drogi i gosc w nerwach siedzial mi na zderzaku i nie wyhamowal. Pewnie go scisnelo za jaja ze laska w lepszym samochodzie go objechala. Szkoda mi tylko czasu teraz 🙁
to ja spotkałam idiotę z drugiej strony - choć nieszkodliwego w sumie 😉 w korku zagapiłam się (moja oczywista wina) i przy 10\h oparłam się panu o plastikowy zderzak. zjeżdżamy, oglądamy, panu gul skacze że zaraz nie pęknie, a ja kucam i przyglądam się i jest!! widzę! maźnięty czarny ślad od mojego plastikowego czarnego zderzaka, ślad ma 4 cm może. pan się piekli i się na mnie drze, a ja spokojnie idę po szmatkę i ścieram to maźnięcie na jego oczach. no przeżyć nie mógł że zeszło bez śladu, ale niestety zeszło. wściekły, że mało się nie opluł, wsiadł i odjechał wygrażając mi przez okno. trochę mi się wyjaśniło gdy na chwilę otworzył bagażnik i mignęła mi tam zdjęta z dachu tablica taxi 😎 😁 pewnie biedak przeżywał mój haniebny atak na jego cacuszko (i to jakim złomem go śmiałam najechać) jeszcze przez kilka dni
E tam haniebny atak, może też szukał sponsora? Tak miałem w tamtym tygodni, tylko lekkie cmoknięcie a ja mam zdeżak od lata do malowania 🙁 i się nie dało
Gdybym ja odpuscila machajac reka na lekka ryske na tyle,to bylabym teraz z reka w nocniku.. Nie rozumiem dlaczego nie przyjal mandatu,przeciez koszty procesu sa znacznie wieksze,nie omieszkam wziac pelnomocnika ze soba na rozprawe.
A ja się z diesla przesiadłam na benzyniaka jak już wcześniej wspominałam. Na początku była masakra - nie umiałam tym ruszać, bałam się czegokolwiek zrobić bo szyyybciutko reagowało... Masakra! Njemniej jednak przełamałam się i... no i fajnie teraz jest 😡 Trochę kasy leci z kieszeni na paliwo, no ale taka kolej rzeczy niestety.
Mimo wszystko jednak Stary Porszaczek to najukochańsze auto na świecie. Matko! Jaki ja mam do niego sentyment 😡 😍
lockmittel, mialam tak w najgorszą ślizgawicę. Nie wiem co mi się uroiło, ale uznalam, że jeśli po mieście daję radę, to i do stajni się na luzie dotelepię. Tą drogą przez las, gdzie w jej powrotnej wersji wyjazd jest na zakręcie ruchliwej szosy. Pod górkę, a jakże! 😁
moja rozmowa z sympatycznym panem władzą:P było blisko i by uległ mojemu urokowi osobistemu 😁
Sympatyczny pan władza: - Pani Justyno , wolniej szkoda życia... Ja : Panie władzo a ma pan czasopotrajacz? bo nie nadążam, za sobą stąd ten pośpiech...;] S p w - niestety nie. Ja: No widzi Pan ja nie mam czasu jeździć wolniej ;-)
i ździwił się bardzo gdy poprosiłam o pokazanie taryfikatora ;P
edit: doszłam do wniosku,ze powinnam zrobić lic. kierowcy rajdowego, zebym sie mogła gdzies wyszumieć :P
O no to pięknie 😀 Zadzwoń do Osrodka ruchu drogowego dowiesz się więcej i na pewno lepiej zawczasu skasować punkty, bo potem moze byc cienko jak prawko zabiorą 🙂
No do zabrania to mi jeszcze troche zostało zapasu, ale tak dziś na to wpadłam ,ze lepiej sie na taki kursik wybrać ;P bo to dopiero początek roku :P hihih
jutro sie przejadę do nich, i tak musze podanie jedno złożyć.
Powiem wam, że ja zachwycona Aurisem. Jednak Toyota to jest to 🏇
o nie, nigdy więcej Toyoty. Kiedsy to była marka ale....ja mam do dzis toyotę avenisi z 2007 silnik 2,2 disel. Suuper się prowadz, super oszczędny silnik , suuuper..? No nie do konca ,już w pieiwszym roku (a kupiłam nówkę) po powrocie z Hiszapni zatarał silnik. Sama boba!!! Samochód miał raptem 30.000km!!!!! Fakt Toyota zachowała sie bardzo grzecznie dali zastępczy samochód na czas naprawy mojego. Zrobili generwalny remont silnika a moim zdaniem w tak nowym samochodzie powinni wymienic i dac nowy silnik ale okey.Tak jakos im zaufałam ,ze kupiła drugi samochód (dla córki) Toyotę Auris 1,4 disel. I oba samochdy musiałam oddac na sprawdzian hamulcy. Generalnie na Auris mniej narzekam, poza tym ,że temu silnikowi poprosou brak ..kopa. Za mało energiczny ,za wolny -fakt mało pali. Postanowiłam go sprzedac- i jakie moje zdziwienia , jak bardzo spadł na wartosci.!!! Wiecje niz inne moje autka. Ale sprzedała. Avensis jezdzi moja cora i... napewno jest okey, tak naprawdę nie ma czego sięczepiac ale.....no trudno okreslic bo ciagle jakies głupoty wyskakują. Samochód ma niewiel ponad 3 lata a takich "uperdliwych" drobnych napraw naprawdę jest baaaardzo dużo. A najbardziej upierdliw jest to ,że ciągle trzeba dolewac oleju, taka a nie inną normę zużycia oleju przewidują ,że ...trzeba wozic olej ze sobą.
[quote author=Koniczka link=topic=5139.msg842983#msg842983 date=1294428248] Powiem wam, że ja zachwycona Aurisem. Jednak Toyota to jest to 🏇
o nie, nigdy więcej Toyoty. Kiedsy to była marka ale.... [/quote]
Dokladnie, starsze Toyoty to duzo lepsza jakosc, ostatnio wogole jakies hocki-klocki byly w Anglii ze w ktoryms modelu prosto z tasmy zawodzily... hamulce. Mam MR-ke z 1994, w dodatku import japonski (na szczescie maja kierownice po prawej stronie :hihi🙂 i musze stwierdzic ze jest niezawodna - tylko oczywiscie za duzo pali 🤔
Á propos, jak tam ceny paliwa w Polsce? Bo u nas makabra :emot4:
A., dobijamy do magicznych 5 zł za litr... z tego co widzę gdzieniegdzie cena za Pb 98 już przekroczyła. ON minimalnie tańsze. Gaz nie przekroczył 3 zł, ale pewnie i do tego dojdzie 🙁 MASAKRA.
Ech, u nas srednio 127.8p za litr (czyli prawie 1.3 funta) a diesel jakies 139 (prawie 1.4 funta). LPG tez prawie 80 pensow za litr 🙄 Mniej kosztowal litr benzyny 5 lat temu!
A moje cholerstwo po miescie potrafi sobie spalic nawet 20 litrow (benzyny) na 150km :emot4:
Ehh masakra z tymi cenami... Jedyne pocieszenie dla mnie jest takie, że mój Pug pije olej a nie benzynę i w sumie mało pali. W wakacje na jednym baku zrobiłam lekko ponad 1000km. 💘
przed chwilą tankowała na BP cena 95-tki to 4,95 cena 98-5zł, ropa (uwaga) tez 4,95.No masakra chyba czas na stałe przejśc na komunikacje miejską i na pkp. ale bilet miesięczny na nasze pkp ode mnie do W-wy to prawie 300zl!