Forum towarzyskie »

Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

Dworcika no właśnie po cichu mam nadzieję, że z tą 106-tką będzie wszystko ok. Jutro jeszcze zgarniam ją do mechanika na podnośnik, żeby popatrzył co i jak.
Blachy ma w super stanie - od nowości garażowana  😀 No i tak strasznie nie chce mi się szukać teraz auta, pogoda  w ogóle nie sprzyja oglądaniu  😜

Jeszcze wczoraj widziałam fiestę w fajnej cenie na olx, niedaleko mnie. Dziś już nie ma  🙁

edit:
znalazłam fajną corsę z 2000r, z małym przebiegiem, na zdjęciach wygląda na mega zadbaną. Jutro jadę zobaczyć. Ktoś śmigał taką? 🙂
My niedawno kupiliśmy Micrę. Też już leciwa, rocznik 1996 (I rej. w 97), ale mechanicznie wyniuniana. Póki co tylko do niej wlewamy. A kosztowała 1500zł 😁
Melduje,ze corsa jest juz w moich rekach! Trafila mi sie swietna okazja, kupiona w Polsce, drugi wlasciciel, 120tys przebiegu, w super stanie za nieduze pieniadze  😅  no i zolta  😜 😁  przepraszam za brak polskich znakow,pisze z telefonu  :kwiatek:
ae ja mam Corsę z 2003. 😉
Moja jest 2000,jeszcze ta starsza wersja 🙂
Gillian, dokładnie! Już za 2-3 tys idzie dostac w dobrym stanie z klimą, fajnym silnikiem, w nowszej kaście.
Moja pierwsza rocznik 91 była jak amfibia, szła po sniegu, polu, wodzie , tylko para szła z silnika. Nie do zaj...ania. 😜
ae, a chcesz ściągać z zagranicy, czy krajowego szukasz?
Czasem warto przywieźć coś lekko stukniętego, wymienić kilka elementów i jeździć 🙂
Ja jestem milośnikiem Opli, jeździłam Corsą (chociaż bardzo dawno temu), ale auto polecić mogę.
Jeśli Golf jest dla Ciebie za drogi, celuj w Polo. Gabaryty podobne, marka ta sama, niezawodne, a ceny nieco niższe.
opolanka, 4 posty wyżej ae pochwaliła się corsą 😉
Dworcika, o żesz, ale wpadka, przez telefon mi się różnie forum otwiera...
W takim razie gratuluje 🙂
A ja do gratulacji dołączę jeszcze prośbę o zdjęcie. Zółta musi być piękna 🙂
dziękuję!  :kwiatek:

zdjęcie mam obecnie tylko to z ogłoszenia:
miałam taka, ale z 1997r. 🙂 bardzo sobie chwaliłam 🙂
ae super bryczka, gratuluję zakupu i żeby Ci się dobrze jeździło 🙂
ae, fajniacka! Niech się dobrze sprawuje 🙂
ae super bryczka. też pomykam od niecałego roku corsą, chociaż młodszą. i kocham to auto.  😍 po awaryjnym punciaku ta jest po prostu cudowna, jedyne koszty jakie z nią mam to zalewanie paliwa.

a jeżeli coś się spsuje (ostatnio amortyzator poszedł) to ceny części są bardzo zadowalające. :kwiatek:
Dziewczyny, co ile km / co jaki czas przy normalnym jeżdżeniu trzeba dolewać olej w dieslach? Nie wiem czy mam sprawdzać poziom co tydzień, co miesiąc czy co ile :/ tak pi razy oko, wiadomo, że każdy eksploatuje auto inaczej
Zależy czy stare auto, czy nowe. Zależy ile jeździsz. Zaraz po kupnie, rozsądnie jest robić takie sprawdzenia w miarę często, może co tydzień, lub co kilkaset kilometrów. Kilka razy sprawdzisz, ile Twój silnik chla oleju i będziesz wiedziała, co ile kilometrów powinnaś taką kontrolę robić.
Misiek69, dziękuję 🙂
Wybaczcie że tak z doskoku, ale niesamowicie mnie rozbawiła dzisiejsza sytuacja w stajni:


Mój ofc w środku, mały biedny peżotek...  😂
Dziewczyny, co ile km / co jaki czas przy normalnym jeżdżeniu trzeba dolewać olej w dieslach? Nie wiem czy mam sprawdzać poziom co tydzień, co miesiąc czy co ile :/ tak pi razy oko, wiadomo, że każdy eksploatuje auto inaczej


A ja słyszałam, że olej trzeba co rok zmieniać, ale w trakcie nie dolewać - a jak trzeba dolewać, to znaczy, że coś może być nie tak.
Podobno takie np. moje A3 z '97 już w tym wieku i przebiegu 280tysi może zeżreć nawet i litr oleju na 1000km. Na szczęście tyle nie łyka, ale może i byłoby to normalne.

Tak w temacie to nam chyba czujnik poziomu oleju poszedł, ewentualnie ciśnienie jest złe, albo olej zbyt rzadki, albo... się dowiem jak sprawdzę. Piszczy i mruga na czerwono jak już się zagrzeje do tych 90* i jedzie poniżej 2 tys. obrotów. W sobotę sobie tripnęłam 500km do Wrocka cyknąć dwa zdjęcia i wrócić. Przy zjeździe z autostrady w stronę "tam" (średnio 140-160km/h) zaczął piszczeć, mrygnął 3 razy i lampka zgasła. 15 minut później znowu piszczał, dolałam oleju i jest max (było ciut więcej niż minimum). Wydaje mi się, że olej za rzadki - 10W40 na przebieg 280 tys, ale ma go od września i wcześniej nie marudziła. Droga powrotna to był koszmar, bo nie szło więcej jak 80 jechać (sypało śniegiem jak diabli, biała autostrada i wszelkie inne drogi) i piszczała non stop, co stacja paliw - zjazd i 10 minut postoju. 😵 Ah no i wiem, że zimówki, że zimno, ale 2 tys obrotów mam już przy 85km/h 🤔
byle nie dwumas i sprzęgło 🙇 chociaż przy tym przebiegu może być, że to już ten czas.

szepcik, z perspektywy mojego doświadczenia w serwisach samochodowych (salon samochodowy w końcu ma serwis "na stanie"😉 takie  teksty to mit i bzdura, szczególnie chętnie rozpowszechniana przez francuskich producentów, ale co ciekawe dopiero, jak się gwarancja skończy w aucie. Bo jak jest jeszcze na gwarancji to absolutnie jest to normalne 😉. Haha, zresztą jak poczytasz instrukcje obsługi to tam zawsze pisze, że jakieś tam zużycie jest normalne, w związku z czym olej należy regularnie kontrolować - znaczy jego poziom.
Ja się absolutnie nie znam, tylko to słyszałam od kogoś. Nie dopytałam co w takim razie mam zrobić jak oleju będzie mało, a nie powinno się dolewać - zostawić samochód i ruszyć go dopiero na przegląd?  🤣
Kolebka stałam w tym samym miejscu! 😀 hahaha I zawsze czułam się wysoko w moim samochodzie, ale przy Hummerze zmieniłam zdanie 😀
Jest tu jakiś posiadacz VW Lupo?
Czy ktoś tu ma może Alfę "Julkę" i tez nie może dojść do ładu z przednimi czujnikami parkowania ? Juz dwa razy coś wymieniali / sprawdzali itp. a czujniki jak świrowały, tak świrują dalej. :/
Klami, mam to samo z tylnimi w Hiluxie, od nowości coś z nimi jest nie tak. ASO za każdym razem wymienia, przeczyszcza, sprawdza i załamuje ręce-jak to ASO ;D
infantil, mój przyjaciel ma, co chcesz wiedzieć?
Zu, czyli nie jestem sama, haha. To tak jak u mnie, od nowości jest z nimi coś nie halo, serwis rzeźbi, wymienia itd. i cóż, dalej świrują.
U nas serwis zwykle z większością problemów załamuje ręce. W ogóle Tata się upiera na ASO moim zdaniem niepotrzebnie, wywala dużo pieniędzy, a oni zwykle mówią "noo, obejrzeliśmy, wyczyściliśmy ale nie wiemy czy to pomoże" 😁 Nie wspominając o tym, że już 3 razy się wracałam lawetą, w tym 2 razy niedługo po przeglądzie😉
Zu w sumie szukam takich informacji "z życia" 😀 bo wszystkie dane techniczne mam od mechanika. Czy nie ma problemow zima, jak z konfortem jazdy itp.  Ogólnie czy warto zainwestowac pod tym katem, bo technicznie wiem, ze tak 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się