Gillian, serio podjedź do biedronki itp w wolnej chwili póki są promocje. Nie wiem jaki masz rozmiar ale możesz zapłacić od 60 do 120 zł więcej za wszystkie 4 opony 🙂 wydaje mi się, że jak na nówki sztuki w porównaniu z bieżnikowanymi to bardzo mało. Wiem, że czasem liczy się każdy grosz, ale może ktoś z bliskich miał by Ci pożyczyć na chwilę tą kwotę. Ja osobiście bieżnikowanym mówię nie 🙂
no właśnie nie bardzo mam od kogo pożyczyć. Przejdę się, chociaż szczerze mówiąc u nas nie widziałam nigdzie opon. Wiem, że w serwisach wulkanizacyjnych sprzedają opony używane, no ale wolałabym nowe chociażby dlatego, że się nie znam na ocenie i ktoś mi może wcisnąć jakiś kit.
Oczywiście, że bezpieczniej na tych z biedronki. Szczególnie, że to Dębica właśnie - bardzo dobry producent opon nie tylko zupełnie ekonomicznych. W oponach chodzi nie tylko o bieżnik / jego brak. Chodzi przede wszystkim o właściwości gumy która z biegiem lat traci na jakości - parcieje, twardnieje za bardzo w niskich temperaturach. Jak opona stwardnieje za bardzo to bieżnik traci na znaczeniu. Dlatego właśnie używane kilku letnie opony będą się gorzej sprawować (nawet dobrej firmy) w porównaniu do nowych, nawet taniutkich, klasy ekonomicznej. W przypadku używanych opon granica kiedy jeszcze są dobre a już nadają się na śmietnik jest cieniutka.
Do tego w przypadku opon używanych nigdy nie masz pewności co się z nimi działo - i czy po wjechaniu w dziurę czy nierówność ta opona nie ujawni swoich wad fizycznych i po prostu nie strzeli zbyt szybko. Sporo się tego naoglądałam i mi się odechciało używek raz na zawsze.
Mam na zimę bieżnikowane do Saabolotu. Wady - głośne, ciężkie. Plusy - mega głęboki bieżnik /idealny na śnieg i błoto posniegowe/. Jeśli nie robisz nie wiadomo jakich tras to jest to dobre rozwiązanie.
Napisałem do znajomej, która "robi w oponach". Niestety mam z nią tylko kontakt mailowy. Jak odpisze, natychmiast dam znać. Myślę jednak, że tutaj problem z ceną może leżeć w transporcie. Z W-wy do Kołobrzegu, wysyłka kompletu opon pewnie kosztuje parę złotych.
Jeśli Twoje 16 są aluminiowe, kup sobie mniejsze stalówki i przy odrobinie szczęścia wyjdzie taniej, będziesz mieć komplet odporniejszych na zimę kół i zmieniając sobie samemu zaoszczędzisz dwa razy w roku parę złociszy.
Oj tam czepiacie się 😀 Ja sobie zażyczyłam na zimę i na lato alusy i to 17".Na szczęście mój Ł.ma znajomości i zawsze załatwi coś taniej. Szkoda Gillian że nie mieszkasz bliżej Szczecina,akurat w sobotę jedzie do Pl cała przyczepa załadowana bdb zimówkami.
Czy ktoś jeździł Citroenem AX? policzyłam - naprawa Astry, opony i comiesięczna eksploatacja - taniej będzie kupić coś leciwego a jeżdżącego. Skończę studia, zacznę zarabiać jak biały człowiek to pomyślę nad czymś lepszym...