Kurcze, aż mnie dziwi to, co piszecie o Drodze do szczęścia z Leo i Kate. Mi się bardzo ten film podobał, opowiada o prawdziwych dylematach, jest ogromnie życiowy i brutalnie każe nam sobie uświadomić jak sami żyjemy- czy przypadkiem nie w 'hopeless emptiness" jak to było w filmie nazwane. No i postać "wariata"- cudowna rola, cudowne teksty. Gra DiCaprio zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, GENIALNY z niego aktor!! Naprawdę, dawno żaden film nie dał mi tyle do myślenia 🙂
Mery, nie zgodzę się, że Milk to tylko Penn- było tam kilka ciekawych wątków, a ten dzieciak, który grał w "Ito the Wild" wreszcie zagrał jak człowiek i dużo bardziej podobał mi się w roli Phoenix 🙂 No i cała ta walka, od naprawdę podstawowych praw, do czegoś więcej... Super, dało mi sporo energii 🙂 Tylko bardzo dziwiło, że dopiero po spektakularnym zwycięstwie Czarnych jeśli chodzi o prawa obywatelskie, geje musieli przebyć niemal dokładnie tą samą drogę...
dobra Phoenix tez byl dobry, Luna jako gej- az mialo sie wrazenie, ze on jest NAPRAWDE gejem. ja mialam na mysli to, ze film ten jest przedstawieniem zycia jednego czlowieka i co sie dzieje wokol niego, dla mnie bylo za malo akcji, bo wszystko bylo przewidywalne... ale wiem, taki rodzaj kina 😉
p.s. az wzruszyl mnie jeden z ost obrazkow.. ten ze swieczkami, niemal sie poryczalam!! (chociaz tez bylo do przewidzenia 😉 )
Ja byłam dzisiaj na idealny facet dla mojej dziewczyny, podobał mi się chociaż lubie takie głupawe komedie 😀 a był ktoś na Dzień w którym zatrzymała się Ziemia?
the curious case of benjamin button -rewelacja. po prostu swietny film. siedzialam i sie wzruszalam.. pieknie poprowadzona historia, mimo ze zastosowany znany chwyt opowiesci z narratorem i przeskokami czasu. dobrze zagrany, momentami zaskakujacy. ogladalam z zaciekawieniem wciaz i wciaz.. polecam, bo to naprawde bardzo, ale to bardzo dobry film. ja pojde jeszcze raz na pewno.
slubne wojny -myslalam ze komedia to cos smiesznego, a tu jakos malo do smichu.. takie to glupiutkie dla mas.. masz duzo kasy, robisz mega weselicho z wszystkim co najdrozsze to jestes fajny. nie, to nie. plastikowe to wszystko. obejrzec mozna, bo lekkie, ale nie trzeba.
bylam na "pocalunek o polnocy" i przezylam cos cudownego! od nienawisci do glownej bohaterki, poprzez wspolczucie az po uwielbienie do niej... spodziewalam sie ckliwej komedii romantycznej a tak nie bylo. byla to historia o jednym dniu i nocy, ale wspaniale jak dla mnie opisana. polecam z calego serca 🙂
Ja odrabiam zaleglosci filmowe od wczoraj obejrzalam "Diabel ubiera sie u Prady"- rozczarowalam sie glowna bohaterka, ze od tak zmienila sobie zdanie... ale ogolnie film przyjemny.
"Sex and the city" super! jestem wielka fanka serialu, a film nie odchodzi zbytnio od tych klimatow no i bardzo mi sie podobal! 😀
"Zmierzch" jestem rozczarowana, poniewaz wszyscy zachwycaja sie tym filmem, a tak powaznie, to... byl dziwny, spodziewalam sie czegos wiecej 😉
jestem w trakcie "Mamma Mia!", ale jakos nie podeszlo mi jeszcze 😉
scottie to widze ze mamy zupelnie ruzne gusta bo ja diabla bardzo lubie i wlasnie po raz kolejny ogladam 😉, sex byl dla mnie nudny, zmierzch totalnie nie podpasowal mi, a mamma mia uwielbiam i widzialam wiele razy! 🙂
Moim zdaniem "Diabel" byl przewidywalny, wiadomo, ze dziewczyna sie zmieni, tzn. zacznie sie ladnie ubierac... poza tym dla mnie bylo nie halo to, ze tak szybko zmienila zdanie dotyczace bycia asystentka Mirandy, tak po jednej rozmowie szybko sobie uswiadomila, ze sa takie same... a wczesniej pokazala, ze dla pracy zrobi wszystko, wiec... 😉
"Mamma mia" mnie znudzil i nie bede ogladala do konca :P A "seks w wielkim..." zaczal mi sie troche dluzyc po tym, jak wrocily z meksyku, ale mimo wszystko kocham ten film xD
mery mnie sie laduje błyskawicznie, szybciej niz youtube 😉 zaraz po klikneciu play leci caly film bez zająknięcia. Aha... jednorazowo mozna ogladac tylko 72 minuty, pozniej trzeba odczekac okolo 54minut, zeby zobaczyc ciag dalszy/nowy film 🙂 Ale denerwuje mnie strasznie to, ze w wiekszosci tych filmow opoznia sie glos i to sporo :/
Scottie ja tak miałam przy pierwszym filmie, weszłam na tą strone co podali, zalogowałam się i po 5 min. oglądałam znowu teraz juz zaczęłam trzeci film, i jest wszystko OK 🙂 😉
Byłam właśnie na Ciekawym przypadku Benjamina Buttona. Ciut długi bo 2,5 godziny ale fajny. Ciekawy pomysł na film, świetna gra aktorska. Takie coś innego, nietypowego.
Właśnie oglądam "Outlandera" z niejakim Caviezelem. Mix fantasy + science fiction, trochę jakby Jankes na dworze króla Artura, trochę jakby Aliens vs Predator. Szczyt wyrafinowania kinowego to nie jest, jak człowiek jest chory i musi siedzieć w łóżku to może obejrzeć. Ale ładne fryzy grają 😉