mój bilans na styczeń:
-
"Erin Brockovich" - świetny film. Sięgnęłam po niego, ze względu, że Julia Roberts dostała za niego Oskara (oraz Złoty Glob, nagrodę BAFTA, SAG, MTV, Złoty Satelita i LAFCA, więc trochę ich jest). Nie przepadam za nią i chciałam się przekonać, czy ten Oskar się jej należał. Teraz wiem, że TAK!
-
"Raj dla par" - beznadzieja 🙄
-
"Jagodowa miłość" - hmmm, niezbyt do mnie przemówiło. A szkoda, bo uwielbiam Natalie Portman i Jude Law.
-
"Oniegin" - nie pasowała mi tam Liv Tyler, a do Ralpha Fiennes'a, którego uwielbiam, to już w ogóle 😵 Momentami nudnawy, choć ogólnie ok. Smutny i przygnębiający, dający trochę do myślenia.
-
"Madagaskar 2" - niektóre teksty po prostu zabójcze 😜 ale jakoś nie przemawia do mnie tańczący lew i miłość hipopotamicy z panem żyrafą 😁
-
"Księżniczka i żaba" - fajne!! Podobało się, wkońcu w starym, dobrym disney'owskim stylu 🙂 Ale i tak już nigdy nie uda im się stworzyć takiej klasyki jak "Król Lew". Natchnęło mnie to do sięgnięcia do mojej kolekcji 'Księżniczki Łabędzi' 😁
-
"Berlin Calling" - hmmm, trudna tematyka. Przemawia, ale jednak nie do końca. Podobało się, ale bez wielkiego wow.
edit: już 12 lutego ma pojawić się w kinach
"I wciąż ją kocham" 😜
Przeczytałam też, że w tym roku ma ukazać się druga adaptacja książki Nicholasa Sparksa
"The Last Song". Niestety tu obsadę wybierał jakiś skończony kretyn! 😤 👿
[url=
http://www.filmweb.pl/f508796/Ostatnia+Piosenka,2010]
http://www.filmweb.pl/f508796/Ostatnia+Piosenka,2010[/url]
Miley Cyrus?????!!!!!! Dlaczego mi to robią??!! 😵 😵