Forum towarzyskie »

KOCHAM KINO :)

[quote author=Scottie link=topic=51.msg433302#msg433302 date=1263042448]
Wczoraj wieczorem byłam na Parnassusie... nie podobał mi się za bardzo. Nie wiem nawet w ogóle, czy ten film miał jakieś głębsze przesłanie...
to nie jest kino dla każdego...w każdym razie nie od razu, trochę jak obrazy Hieronima Boscha,do których, w dziełach Terrego, widzę duże podobieństwo
[/quote]
Sorry, ale jak slysze cos takiego, to mi sie noz w kieszeni otwiera... mniej wiecej chciales powiedziec "to nie jest film dla idiotow", "musisz byc kulturalnie uduchowiony, aby w tej sieczce dostrzec prawdziwe piekno"
Moim skromnym zdaniem to jest film z tz polki kina /pseudo/ ambitnego. Tak porypany i chaotyczny, zeby przecietny widz nic nie zrozumial, a niektorym wydawalo sie, ze skoro nic nie rozumie, to musi byc bardzo gleboki.
To sa jakies amerykanskie popluczyny po Mistrzu i Malgorzacie. Ot, tyle.
🙇 zgadzam sie. chociaz mi sie podobał, ot poprostu podobał to zgadzam sie z przedmowczynia.

a wlasnie wrocilam z Wszytko co kocham   i było taaaakie super!! naprawde jestem b zadowolona  😉
4(5) choc wlasciwie to nei wiem czy ogladany przez okienko z gory sie liczy 😉
jesli ktos chce isc na 'raj dla par' i jeszcze placic za bilet to niech nie idzie a kase wyda na cos pozytecznego 😉 chlam, chlam, chlam. nudne i beznadziejne. tyle powiem 🙂

ah i o ciachu wspomne, bo nei rozumiem fenomenu - ogladalam minute i mialam DOSC, a sale PELNE. ktos mi to wytlumaczy?
[img]http://gfx.filmweb.pl/po/69/65/306965/7182456.2.jpg?l=1200290448000[/img]
Obejrzałam. Piękny film. Polecam.
/na dodatek wszystko zrozumiałam po czesku/
Ja obejrzałam wczoraj "Pozwól mi wejść"
Szczerze mówiąc nie wiem co powiedzieć.. Dziwny ten film trochę jak dla mnie..

ah i o ciachu wspomne, bo nei rozumiem fenomenu - ogladalam minute i mialam DOSC, a sale PELNE. ktos mi to wytlumaczy?


jeszcze się nie przyzwyczaiłaś, że te wszystkie polskie głupawe komedie nie wiadomo czemu są przebojami?  🙄
Również wczoraj obejrzałam Parnassusa i mnie osobiście " powalił na kolana"  😉 magia tego filmu jest niepowtarzalna...
można zapomnieć o pośpiechu naszego życia choć na chwilę


bardzo dobrze powiedziane!
mozna sie na chwile wylaczyc, zapomniec o tym co sie dzieje w domu i wejsc w magiczny świat 🙂

odjechany bardzo! ale podobal mi sie 😉
moj nr 1 w tym roku 😉

i sorry, ale czego wy tam NIE zrozumieliscie...??ja nie mialam wiekszych problemow  🙄  😀

margaritka ja ogladalam i bylam zadowolona :]

Querido bo to szwedzkie 😉 nie moze byc normalne 😉 hehe
[quote author=wrotki link=topic=51.msg433665#msg433665 date=1263062699]
to nie jest kino dla każdego...w każdym razie nie od razu, trochę jak obrazy Hieronima Boscha,do których, w dziełach Terrego, widzę duże podobieństwo

Sorry, ale jak slysze cos takiego, to mi sie noz w kieszeni otwiera... mniej wiecej chciales powiedziec "to nie jest film dla idiotow", "musisz byc kulturalnie uduchowiony, aby w tej sieczce dostrzec prawdziwe piekno"
[/quote]i w sumie masz rację że się denerwujesz, każdemu kto myśli o sobie ,że jest idealny ,zderzenie z rzeczywistością sprawia przykrosc i budzi w nim agresję.
kino to sztuka obrazu, trzeba uczyć się czytania obrazu, co jest tożsame z uczeniem alfabetu w pierwszej klasie elementarnej szkoły. dokładniej : z uczeniem alfabetów gdyż bywa, że "alfabety" wielkich artystów, a czasem "alfabety" jednego artysty, lub alfabety poszczególnych obrazów tego samego autora- są różne.trzeba zatem nauczyć się różnych języków"Trzeba znać kod aby odczytać Goyę"- jak rzekł Pierre Billard, wtórując RegisowiDebrayowi i wielu innym znawcom tematu.Obraz bowiem to nie tylko kolorowa scenka lub malownicza widokówka- to technika jego wykonania,jego historia,historia kultury danej epoki,historia wpływów, echa przeszłości, idee tudzież antycypacje, estetyka,filozofia i teologia, wreszcie fragment życia autora, galon jego krwi. wiedza o sztuce jest wiedzą równie trudną co wiedza astronomiczna, chemiczna bądź materiałoznawcza, trzeba się dużo i długo uczyć, by zacząć rozumieć sztukę.
oczywiście łatwiej nazwać ja głupota i odwrócić się zamiast zgłębić, łatwiej jest ją nazwać popłuczynami po czymś znajomym, lecz tu bywa pułapka, bo skojarzenia świadczą o świadomości i właśnie stopniu wyedukowania i jeżeli sa bardzo odległe mogą skompromitować odbiorcę-recenzenta...identyfikacja popłuczyn od faktycznej pracy i myśli też bywa sztuka, ale zapewne jeszcze trudniejszą co nie przeszkadza,że arcyzabawną, czego świadectwem dla dociekliwych może być właśnie mój wpis 😎
ja nie skumałam postaci tego toma/czy jak mu tam była- dlaczego zmieniał twarze?
oraz powodu zrobienia filmu 😁
wybaczcie moją ignorancję, ale był o niczym. mnie się nie podobało, cały czas czekałam na "coś".
bajeczne- jasne, na to czekałam i dlatego poszłam, film był ładny, kolorowy, tylko treść jakby "nie teges". jakby z pomysłem, tylko ktoś nie wiedział jak go zmieścić w scenariuszu. na nie. ale widac innym się podoba. dla mnie widać był zbyt mąrdy  🙄

byłam dziś za to na avatarze. poszłam z myslą że film zrobiony dla efektów, więc trzeba zobaczyć w 3D. chciałam zobaczyć te efekty i głównie dla nich poszłam. żałuję- myslałam że coś się zmieniło- owszem, obraz jest dokładniejszy, ale na dorbą sprawę dalej przeszkadza, a od okularów bolą oczy. 3D to tylko fajansiarskie efekty, ja w tym nie widzę drogi dla kina jako takiego.
a co do samego filmu, to bardzo mi się podobał, pewnie podobałby mi się bardziej w normalnym kinie.
fabuła nieskomplikowana, rzeczywiscie podejrzanie podobna do pocachontas, ale cóż. wiem, że zamysł na film nie powstał wczoraj, ale i tak nie wierzę, że nie było zapożyczeń, inspiracji itp- nie było absolutnie nic nowego, poczynając na plemieniu, zwyczajać, lesie, bla bla w nieskonczoność, ale wszystkie sklejki zebrane do kupy i sensownie sklejone tworzyły bardzo ładny obraz. tak własnie wygląda mój magiczny świat- też gromadzac wyobrażenia wyciągałam różne obrazy z różnych filmów. ten był dziwnie podobny do moich wyobrazen i przez to tez podobało mi się. animacje fantastyczne, las, ala podworny świat oceany cudowny! film wartki, ciekawy. nie obyło się bez paru banałów, ale i tak trzyma w skupieniu i napięciu (dosłownie!).
jakby nie określać, to film wprawdzie fantasy i cos jeszcze, ale z gatunku popularnych, ukierunkowany na akcję, dla niezbyt wybrednego widza. kto jednak rozkłada całość na czynniki pierwsze ten ma problem- tak jak pisałam, ten film ogląda się na prawde dobrze, z niegasnącym zainteresowaniem i zaangażowaniem. wręcz przyciąga.
ja też czasem lubie obejrzeć coś tak, po prostu, dla zwykłego fanu, zamiast duchowych przeżyć: a to głupia komedia, a to coś sensacyjnego, czy "dziewczyńskiego". tu się pojawił wątek miłosny (a jakże bez), główny bohater niczego sobie, wiec mi nic już do szczescia nie brakowało, a po wyjsciu chciałam byc niebieska i miec 3 metry.
rzadko film kasowy, rozrywkowy tak mi się podoba. ładne było też to, co filmie było nad warstwą dosłowności, może niezamieżone, ale ja jestem wrazliwa na takie aspekty więc do mnie przemówiło. tym mocniej rusza, że to nie tylko alużja do naszego, realnego swiata, ostrzeżenie przed skutkami działań militarnych i eksploatacji środowiska, wyzbycia się wrażliwości itd, ale faktyczny i rzeczywisty obraz, tego co się dzieje. niestety.
tak więc bardzo polecam, póki co dalej jestem pod wrażeniem, ale jak mi się coś jeszcze przypomni to dam znać.
aha, jeszcze zasłyszane: jak zaimponować niebieskiej dziewczynie? pokaż jej, że masz wielkiego ptaka 😁 padłam.
Arcyzabawne to jest wrotki Twoje podejscie do tematu. Wybacz, ale nie czuje sie skompromitowana w zaden sposob, natomiast odczuwam lekkie zazenowanie czytajac wypowiedzi skomponowane w ten wlasnie sposob, tj nie dla was, ciemna maso wielka sztuka. Otoz Pornosus  😁 do mnie nie dotarl wogole w swojej wielkiej sztuce i nie dam sobie wmowic, ze jestem za glupia/zbyt niedelikatna/za malo wyedukowana, zeby go zrozumiec. Krol jest w tym wypadku nagi, caly film czekalam na to "cos" i niestety, nie nadeszlo.
Wczoraj w ramach 'nauki' :

Komornik - generalnie mi się podobał, tylko ta cała opcja z Matką Boską, no nie wiem (może metafory nie rozumiem).

Godziny - smutne bardzo, ale daje do myślenia. Mi się podobało - polecam.

12 Małp - zakręcone, momentami sie gubiłam. Pitt troche podkolorował czubka - jak dla mnie zbyt zwariowany 😉
Podobało mi się, ale ja lubie sciene fiction 😉

Głosy - zasnełam w połowie  😎

Z kinowych:

Templariusze. Miłośc i krew. - jak dla mnie nudne jak flaki z olejem. Byłam z mamą i obie przysnełyśmy.
Było pare momentów, jakby film miał się skończyć, a twardo trwał dalej 😉

Avatar - fajne, lekkie i przyjemne. Romantyczne. Zmierza w kierunku bajki.

ja nie skumałam postaci tego toma/czy jak mu tam była- dlaczego zmieniał twarze?
oraz powodu zrobienia filmu 😁


ja myśle ze w pierwotnym scenariuszu nie było tych zmian twarzy, ale ze H.Ledger umarł w trakcie kręcenia filmu, to pewnie tak z tego wybrneli...
A sens robienia filmu? Cieciorka i to Ty z takim tekstem  😀 ??
Arcyzabawne to jest wrotki Twoje podejscie do tematu. Wybacz, ale nie czuje sie skompromitowana w zaden sposob, natomiast odczuwam lekkie zazenowanie czytajac wypowiedzi skomponowane w ten wlasnie sposob, tj nie dla was, ciemna maso wielka sztuka. Otoz Pornosus  😁 do mnie nie dotarl wogole w swojej wielkiej sztuce i nie dam sobie wmowic, ze jestem za glupia/zbyt niedelikatna/za malo wyedukowana, zeby go zrozumiec. Krol jest w tym wypadku nagi, caly film czekalam na to "cos" i niestety, nie nadeszlo.
twoje prawo tak to widzieć...dla mnie puenta nie jest warunkiem koniecznym, do tego aby uznać jakieś dzieło za udane...zwłaszcza kiedy pojawia sie na samym początku 😁
12 Małp to, według mnie, jedyna opowieść o "podróży w czasie" która jest/była spójna logicznie...
ps. zawsze mnie u Terrego zachwyca realność jego wizji...perfekcyjna wręcz zdolność kreacji światów.
mery, no chyba że- ale aż czterech (?)! :P
no wybacz, racja 😉
sens, w sensie: że ktoś miał "myk" pomysł, ale nie miał wizji na realizacje, a mimo tego się za to wziął. no moze nie umiem wyjaśnic, ale mniej więcej tak to odbieram.
mery, no chyba że- ale aż czterech (?)! :P
no wybacz, racja 😉
sens, w sensie: że ktoś miał "myk" pomysł, ale nie miał wizji na realizacje, a mimo tego się za to wziął. no moze nie umiem wyjaśnic, ale mniej więcej tak to odbieram.
no tak, zapewne Ilona Łepkowska zrobiła by to doskonalej 😂

Templariusze. Miłośc i krew. - jak dla mnie nudne jak flaki z olejem. Byłam z mamą i obie przysnełyśmy.
Było pare momentów, jakby film miał się skończyć, a twardo trwał dalej 😉



oglądałam wieku temu na DVD - dla mnie jedna wielka MASAKRA. Nudy, nudy, NUDY!

W grudniu byłam jeszcze z klasą na China Red. Dość dobitnie ukazuje brak szacunku wobec innych ludzi, wyzysk i tanią siłę roboczą. Cyfry robią wrażenie, duże wrażenie. Film otwiera oczy, jeśli ktoś ma jeszcze okazję iść, polecam!
[quote author=tulipan link=topic=51.msg436289#msg436289 date=1263232958]

Templariusze. Miłośc i krew. - jak dla mnie nudne jak flaki z olejem. Byłam z mamą i obie przysnełyśmy.
Było pare momentów, jakby film miał się skończyć, a twardo trwał dalej 😉

oglądałam wieku temu na DVD - dla mnie jedna wielka MASAKRA. Nudy, nudy, NUDY!
[/quote]
Myślałam, że to nowy film...
bo to jest nowy film 😉
To ja już nie wiem o co chodzi...
pewnie mowa o 2 różnych filmach - tak sądze  😉
cieciorka, Piękne podsumowanie avatara. 👍 Zresztą miałam takie same odczucia.

Jak to moja kumpela stwierdziła: "mrrr, wyhodujcie mi takiego avatara <3" 😉
pewnie mowa o 2 różnych filmach - tak sądze  😉

wedlug FW nie ma dwoch takich tytułów 😉 Strucelka, tlumacz sie 😉
mowa o filmie [url=http://www.filmweb.pl/f422895/Templariusze+Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87+i+krew,2007]Templariusze. Miłość i krew (Arn - Tempelriddaren)[/url]

a moje wytłumaczenie... tylko nie mówcie nikomu!! 😡



no i... ekhmm

data premiery: 2009-12-25 (Polska) , 2007-12-17 (Świat) 😉
ja myśle ze w pierwotnym scenariuszu nie było tych zmian twarzy, ale ze H.Ledger umarł w trakcie kręcenia filmu, to pewnie tak z tego wybrneli...



widzialam wywiad z rezyserem i faktycznie tak wlasnie bylo. musieli jakos wybrnac z sytuacji
Tymczasem odliczam dni do premiery The Imaginarium of Doctor Parnassus 😜 Film, w którym główną rolę (i ostatnią 🙁) gra Heath Ledger. Niestety (albo stety, bo dzięki temu w tym filmie występują) w trakcie nagrywania umarł, co spowodowało, iż jego rolę przejeli Johnny Depp, Jude Law i Colin Farrell 😍


tak, pewnie gdyby Heath nie zmarł, zagrałby sam do końca tę rolę.
rzeczywiscie Strucelka, to to samo 😉 na date premiery nie spojrzalam 😀 a skad masz plytke 😉?
z giełdy 😡 tą i wieeele innych 😁
:nunchaku: 🤬 :nunchaku: 🤬 :nunchaku: 🤬 :nunchaku: 🤬 :nunchaku: 🤬 :nunchaku: 🤬 bardzo brzydko!!
lepiej dofinansowa kino i tworcow niz paskudnych ściągaczy  🙁
to prawda. nie sciagalam, nie sciagam i nie bede sciagac zadnych filmow...

wszystko w kinie lub na dvd...  😡
Naprawde nic nie sciagacie z Sieci? Nie chce mi sie wierzyc...
W Polsce jest to w pelni legalne, wiec nie macie sie czego obawiac  😁

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się