martynkakoniki, Prostactwo, wulgaryzmy i kicz nad kiczami. W sumie nic ambitnego. Moi znajomi w połowie seansu wyszli z kina, bo mówili, że tego nie da się po prostu oglądać.
baaardzo dobra recenzje dostal w CJG: "na ten film nalezy isc i zamknac oczy, bo tego nie da sie ogladac, a muzyka swietna" i sie zgadzam z autorem w 10000%! no i jeszcze plakat dobry 😉
querido mam podobne odczucia co do 'the proposal' film naprawde lekki i przewidywalny i cukierkowy.. ale jednoczesnie tak sympatyczny i zabawny ze z czystym sumieniem polecam-dla rozrywki!
Obejrzałam ponownie zieloną milę. Kocham ten film. Za przygnębiającą tematykę, za Toma Hanksa w roli Paul'a Egdecomba, za aktora który wcielił się w w***rwiającego Percyego Wetmore. No i Micheal'a C za rolę Johna Coffeya 💘
Ale cały film to nic w porównaniu z aktorem, który wcielił się w dzikiego billa. Umierałam ze smiechu przy jego akcjach po prostu! 😂
oglądałam "Zieloną milę" trzy razy i za każdym razem miewam po nim koszmary... Dołuje mnie strasznie ten film... Ale ja ogólnie wrażliwa jestem w tej kwestii- filmy mają na mnie ogromny wpływ, "tworzą" mi nastrój na następny kilka dni. Właśnie zabieram się za "Złe wychowanie" Almodovara. Wstyd się przyznać, że dopiero teraz, ale zabrałam się za nadrabianie filmowych zaległości.
"Zack i Miri kręcą porno" ahahahaha obejrzałam jakos w styczniu, a dzisiaj dowiedzialam sie ze w kinach bedzie dopiero 26 czerwca. Do kina bym na to nie poszla ale w domu ogladalam dwa razy i w niektorych momentach plakalam ze smiechu. 😂
martynkakoniki - ja w niedzielę dopiero widziłam "Anioły i demony", książkę zaczęłam czytać, doczytalam prawie do polowy i do tego momentu film mi się nie podobal, a od momentu gdzie juz ni czytalam to podobal się bardzo 😀
Ja ze sporym opóźnieniem oglądnęłam Gran Torino i jest pod wrażeniem. Taki o dupie maryni, ale się ogląda jak film akcji. Na Transformersy zaczekam w telewizji, choć 1 oglądałam też z zainteresowaniem.
noo coco to film wyrozniajacy sie w obecnym repertuarze. choc mam niedosyt. brakowalo jakiegos rozmachu, moze zdjec, moze czego innego..
do pary puscili wyznania zakupoholiczki. kto wymyslil taki zestaw?!? polglowek chyba.. choc i ten film mnie nie znudzil, a wrecz pozytywnie zaskoczyl! troche sie posmiac mozna bylo nawet! glupiutki naiwny i hamerykanski.. no ale czego sie spodziewac po takim tytule 😉
klami, a w trojmiescie dobre tytuly to: antychryst (mocny i dzialajacy na psychike jak dla mnie) elegia (tez w psychike wnika) lwica narzeczony mimo woli (lekki i glupiutki ale moze i warto) ja cie kocham a ty z nim (rowniez lekki ale taki jakis cieply)
no a chcialabym obejrzec: czlowiek na linie hanba kobieta w berlinie strasznie szczesliwi zack i miri kreca porno
pozatym bylam na pokazie filmu kinematograf tomka baginskiego i jestem pod wrazeniem.. niezwykle dopracowana w szczegolach animacja!
no i na koniec dodam ze juz 1 epoka 😉
zapomnialam.. widzialam jeszcze u pana boga za miedza -film sam w sobie mnie nie porwal, ale to jak przedstawili podlasie to szczera prawda! ja sie czulam jak na wsi, gdzie pare lat jezdzilam i na lykendy i na wakacje!
Ja wczoraj w końcu oglądnęłam Sierociniec. I czy ktoś mogłby mi wytłumaczyć w którym miejscu to był horror? Film bardzo ładny, oglądalny, ale smutny, a nie straszny. A tak się nastawiałam 😁
u mnie konkretnie to nie grali nie graja i grac nie beda (no chybaze jakis dziwny maraton sie zdarzy w co watpie..) ale w jednym kinie w gda wznowili! przyjezdzaj 😉
u mnie za to bedzie maraton z U2! wprawdzie z dvd, ale 3 koncerty: * PopMart / Live From Mexico City (1997), 126 min. * Vertigo / Live From Chicago (2005), 139 min. * Go Home / Live From Slane Castle (2001), ok 120 min. 17 lipca o 22 (nawet prosbe o wolne zlozylam z tej okazji :hihi🙂
no a 3 noc z piratami z karaibow w gdyni w silverze! jesli mi plany moje ktore mam nie wypala to pojde!
W końcu wczoraj obejrzałam "Gomorrę" i powiem szczerze, że naprawdę dwie godzinki z hakiem zleciały w mgnieniu oka. Sama jestem zaskoczona, bo nigdy mi tego typu estetyka nie podchodziła, a długich filmów nie lubię tym bardziej. Zaskoczyły mnie tym samym negatywne opinie np. na filmwebie. (ale ponoć o gustach się nie dyskutuje- chociaż uważam, że to głupie powiedzenie). Zabrzmi to okrutnie, ale spodziewałam się większej ilości przemocy, okrucieństwa, makabrycznych scen (co ta dzisiejsza kultura zrobiła z wrażliwością człowieka?!)- zaskoczenie in plus, bo były one całkowicie zbędne. Zdjęcia świetne. Także właśnie przez sposób kręcenia, cały pomysł (np. brak głównego bohatera), tematykę, długość film mógł być ciężki do odbioru dla przyzwyczajonego do klasycznych rozwiązań widza- mi o dziwo bardzo przypadł do gustu.