heh, zależy co masz na myśli, mówiąc "fajny" 😉 film, ktory zdecydowanie warto obejrzeć. mocny i taki, który pozostawia ślad po sobie na baaardzo długo.
mery świetnie, lubię takie ale jednak dzisiaj nie mam nastroju na takie mocne filmy, w TV za chwile będzie zaraz Okrucieństwo nie do przyjęcia więc może to sobie zobaczę 😉 a Wam polecam Czarny lód baaardzo lubię ten film, jest taki "inny" od innych filmów oraz Wyśnione miłości uwielbiam go! Jest bardzo ładnie zrobiony 😉 Mogłabym oglądać i oglądać 😉
mi przez pierwsze minuty "Grawitacji" było wręcz niedobrze od wiecznego kręcenia się planu... modliłam się o jakies statyczne sceny... efekty rewelacyjne i choćby dlatego warto obejrzeć ten film..
natomiast ostatnio oglądałam "Wątpliwość", film nie taki nowy już, ale aktorstwo RE-WE-LA-CYJNE... czegóż innego by się spodziewać po Meryl Streep, ale bardzo mi się też podobalo aktorstwo Amy Adams i nie żyjącego już Philip Seymour Hoffman... nie wiem do końca czy zakończenie mi "pasuje" czy nie.. ale kino dobre!
Ja to już kiedyś pisałam. Zasadniczo Wątpliwość to taki film o niczym, akcja jest mocno statyczna. Ale człowiek ogląda i nawet nie zauważa, że już są napisy końcowe. Meryl to Meryl, może grać stojącą w kącie miotłę, a i tak będzie najlepsza. Muszę go sobie kiedyś powtórzyć.
Millerowie - dawno się tak na komedii nie uśmiałam 🙂 Stoker - pomysł niezły, choć już trochę oklepany. Nicole Kidman wygląda ładnie, ale w zasadzie nic poza tym. Okropnie drażniła mnie aktorka grająca Indię. Diana - nuda. Szkoda, że nie przeczytałam opisu filmu wcześniej, może wtedy bym nie oglądała. Broken city - rewelacja. Tak nas wciągnął, że nawet się w trakcie nie odzywaliśmy, co rzadko nam się zdarza 😉 Dobra obsada. Miło było znowu zobaczyć Russella na dużym ekranie. Mark również bez zarzutu.
oglądał ktoś "Kamienie na szaniec"? Kusi mnie żeby iść do kina, bo to moja ulubiona książka z czasów gimnazjum.
nie widziałam, ale... Prezydent RP odmówił patronatu nad tym tym filmem, Harcerstwo Polskie odżegnuję się od filmu, bo przekłamuje historię, spadkobierca autora książki też się nie podpisze pod filmem, bo niewiele ma wspólnego z książką, nie słyszałam żadnych pozytywnych opinii... to daje do myślenia 🤣
Broken city - rewelacja. Tak nas wciągnął, że nawet się w trakcie nie odzywaliśmy, co rzadko nam się zdarza 😉 Dobra obsada. Miło było znowu zobaczyć Russella na dużym ekranie. Mark również bez zarzutu.
Kurcze, a na nas jakiegos ogromnego wrazenia nie zrobil.. Ostatnio mało, który film nas zadowala…
ja na "Kamienie na szaniec" poszłam, bo jakaś pani w kinie wcisnęła mi wejściówkę. chciałam wyjść... ale popkorn się nie skończył, więc siedzieliśmy... dobrze, że ani grosza za to nie zapłaciłam 😉
Mia też ja widziałam 😉 dość intrygujący był ten film, taki... odjechany. trochę się dzieje teraz, trochę w przeszłości... spodziewałam się czegoś innego. chociaż nie wiem, czy nie obejrze tego filmu jeszcze raz, może lepiej go zrozumiem...
tak jak już napisałam... nie mogę się zdecydować czy ten film mi się podobał, czy nie 😉 emocje na pewno jakieś we mnie obudził... napewno piękne zdjęcia! 😀 i ta scena podoba mi się najbardziej... <jakość marna, bo printscreen 🙁 >
Widziałam. Podejrzewam, że jestem trochę młoda 😉 Ileś rozumiem, ileś czuję. Ale chyba więcej tego rozumienia, niż czucia.
To znaczy to przepływanie czasu przez ręce... To tak. No choćby nasza re-volta. Albo inny FB. Jakieś poczucie stracenia czegoś, co sobie ot tak przepłynęło. Ale jeszcze nie czuję tego pośpiechu, że czasu coraz mniej. Rozumiem, ale nie do końca czuję. Jakaś wyrozumiałość dla świata/siebie/innych/życia, która przychodzi z czasem? Może gdzieś przebłyski. Ale to jeszcze nie jest tak zupełnie mój świat. Poczucie, że trzeba gonić młodość - też jeszcze nie.
To, co mi się w tym filmie na pewno podobało, to brak jednej odpowiedzi na cokolwiek. Jednego przepisu. Nawet dana postać niekoniecznie miała jedną odpowiedź. Trzeba jakoś przemierzać to życie - jak się da, lepiej, gorzej, często mozolnie, czasem niby-lekko.
Ujął mnie też fragment z dziewczynką i jej sztuką. Jak to się trudno wyzwolić... Jak nawet protest staje się mainstreamem.
byłam wczoraj na "Niej"? "Onej"? grrr.. filmie o tytule "ONA" 😎
może kwestia tego, że wstawałam po 4, ale mi się film wydał za długi... może i ładne zdjęcia, może i śliczna muzyka... ale dla mnie za długi! no i zdecydowanie film jednego aktora. film akcji to to nie jest 😉
Wkurzyłam się na kina w moim pięknym mieście. Są dwa i żadne nie gra "Witaj w klubie". Tzn. jedno gra - mają JEDEN (jeden, jedyny i więcej nic, zero, null) seans w ramach DKFu (Dyskusyjnego Klubu Filmowego), w środku tygodnia, niemożliwe jest dla mnie, żebym na to poszła akurat tego dnia. I tak oto skończyłam z filmem na pendrive, idę dzisiaj do przyjaciółki i oglądamy razem na jej TV, żrąc tani popcorn z Bierdonki 😂
Obejrzałam "Witaj w klubie" i jestem pod ogromnym wrażeniem gry aktorskiej. Nie mam porównania, ale wg mnie Oscary były bardzo zasłużone. Sam film -dooobry, dawno nie widziałam nic tak dobrego, ale ja rzadko coś oglądam i jak już, to nie z tego gatunku. Bardzo mi się podobało to, że ociera się o dokument, np. brak muzyki w tle, parę dosadnych i mocnych obrazów, opowiada historię, a nie skupia się na efektach specjalnych, wśród których gubi się cała fabuła, wszystko zostało postawione na treść i bohaterów. Mogę polecić, nawet jeśli ktoś na co dzień nie ogląda tego typu filmów.
uwantme2killhim? gorąco polecam! Film z zeszłego roku, ale trafiłam na niego zupełnie przypadkowo. Bardzo zaskakujący i super rola głównego bohatera. Oglądając ten film wiedziałam, że skądś kojarzę tego chłopaka. Sprawdziłam i grał też w przepięknym filmie And while we were here.
Dom na końcu ulicy - momentami dziwny, ale ogólnie fajny. Wciagający, czeka się na rozwiązanie zagadki 🙂 zaskoczyło mnie zakończenie Naznaczony 2 - dłużył mi się, wątki naciągane.
Dziś na TVP2 o 21.40 będzie "Labirynt fauna". Od dawna przymierzam się do obejrzenia tego filmu, ale jakoś do tej pory nie było okazji. Zastanawiam się tylko, czy nie przybije mnie on zbytnio, nie mam ochoty na wieczorne smutki. Czy ktoś jest w stanie wypowiedzieć się na ten temat, tzn. jakiego klimatu powinnam oczekiwać, bo wiadomo, że kwestia odbioru to sprawa indywidualna 😉