Forum towarzyskie »

Czytelnia

Miłej lektury! Robot jest z tych cięższych właśnie. Lecz cóż, w końcu wszyscy jesteśmy robotami  😉
Czytam właśnie ,,Rzecz o moich smutnych dziwkach" Marqueza. Absolutnie świetna książka, żałuję, że mam ją tylko na komputerze, bo strasznie szybko męczą mi się oczy przy czytaniu ebooków.
Skończyłam wczoraj czytać "Alchemika" Paolo Coelho - piękna książka! I bardzo przyjemnie się czyta 🙂 A jak będę we wrześniu w Polsce to dorwę i pochłonę parę książek Chmielewskiej  😀
bostonka, Alchemik jest przepiękny. Bardzo spodobała mi się tez "na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam"-również Coelho, polecam 🙂
Co jest pięknego, mądrego i dobrego u Coelho? Słowa, słowa, słowa?
Może ktoś mnie poratuje e-bookiem Szekspira "Poskromienie złośnicy" w tłumaczeniu Barańczaka? Jeśli taki w ogóle istnieje. Nie mogę dorwać książki w wersji tradycyjnej, a dość pilnie potrzebuję.
feno mogłabyś mi przesłać Marqueza?
Właśnie skończyłam "Księżniczkę" Pilipiuka i nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak opowiadania o Jakubie Wędrowyczu.
Ot, lekka książka do poczytania podczas przerwy w pracy.
Pomysł całkiem ciekawy, ale wszystkie wątki zaledwie muśnięte, nierozbudowane, szkoda bo gdyby książka miała większą objętość wyszłaby z tego niezła powieść.
Może gdybym przeczytała pozostałe dwie części tego cyklu (z tego co się orientuję "Księżniczka" jest w środku), odbiór byłby inny.


Zabieram się teraz za "Wojnę polsko-ruską" Masłowskiej, właśnie wpadła mi w ręce i wypadałoby chyba sprawdzić o co było tyle krzyku swego czasu 😉
Deidre, skąd jesteś? Mam wersje papierkowa i mogłabym pożyczyć 🙂
bostonka, Alchemik jest przepiękny. Bardzo spodobała mi się tez "na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam"-również Coelho, polecam 🙂


Graba, jak polecasz, to przeczytam  :kwiatek: "Alchemik" jest pierwszą książka Coelho, jaką miałam okazję przeczytać, ale na pewno nie ostatnią 😉
To powiedz, czemu się je czyta, prooszę.  :kwiatek:
wł. Felix-Huston, forever felicis!, ja bardzo lubię jak pisze o miłości, Bogu. Skłania do refleksji 😉
A ja jestem po lekturze "Mariny" Zafóna. Książkę przeczytałam w 4 godziny, ale rozczarowała mnie. Po "Cieniu wiatru" liczyłam na coś więcej. Zbyt wiele było tak wydumanych metafor i tekstów, które bardziej niż zabawne były irytujące.
Uff, myślałam, że nigdy się nie dowiem! A sama nie umiem i nie rozumiem. Dzięki, Graba! Ja chcę wiedzieć więcej, jakby jeszcze ktoś mógł coś dorzucić o P. Coelho.
Felix- ja też nie umiem i nie rozumiem, dla mnie to zbiór złotych rad i pseudofilozofii dla uduchowionych nastolatek, dobrych do wrzucenia w opis na gg czy facebooku.
Przyznam bez bicia- próbowałam, przeczytałam Alchemika i "Czarownicę...", w obu książkach nie odnalazłam rewelacji Coehlo...
Ale tam musi coś być... Nie? Hm, może tak to jest z literaturą - kwestia gustu  🙂
Dziękuję bardzo Mery 🙂 Już sobie poradziłam. Nie chciało mi się ruszyć tyłka w taki upał, ale nie było wyjścia. Musiałybyśmy się bawić w wysyłanie pocztą, co trwałoby za długo, a poza tym jak wiadomo z pocztą bardzo różnie bywa...
[quote author=wł. Felix-Huston, forever felicis! link=topic=50.msg651550#msg651550 date=1279139226]
To powiedz, czemu się je czyta, prooszę.  :kwiatek:
[/quote]

Nie potrafie tego wytlumaczyc, po prostu sprobuj - najwyzej Ci sie nie spodoba 😉 Dla mnie sa po prostu piekne. "Alchemik" byl dla mnie, wbrew obawom, prosty, przyjemny i strasznie optymistyczny - sama historia jest prosta, ale jej otoczka jest magiczna.
p.s. przepraszam za brak polskich liter  :kwiatek:
Cohelo, to taka łatwa lektura, której się nie pamięta nawet o czym była. Tak czytałam zaraz po ukazaniu się, coś jeszcze czytałam tego autora, ale nawet nie było warto pamiętać czy warto 😉

"Marina", przyjemna, ale widać, że napisana dużo wcześniej niż "Cień wiatru".

Ja się ostatnio skusiłam na reklamowaną książkę Krajewskiego "Erynie", bardzo mi się spodobała i mam zamiar przeczytać resztę jego powieści. Klimat, realizm sytuacji i wręcz teleportacja do przedwojennego Lwowa przeprowadzone wręcz po mistrzowsku 🙂 mój numer jeden na lipiec.

No i jeszcze mam na koncie z lipca pewien epizod związany z leżakowaniem w ogródku. Książka zdecydowanie dla grzecznych panienek "Ktoś we mnie" Sarah Waters. Łatwo się czyta, szybko, czasami jest nudnawo, ale jak na moje wątłe nerwy to sensacji wystarczająco, co by w nocy, kiedy coś zaszeleści z trwogą zapytać "Ika to ty?". Podejrzewam, że za rok nie będę pamiętała o czym to było, ale jest niezłą rozrywką na dany moment.
Przeżyć z wilkami (Misha Defonseca) połknęłam w 1 dzień. Historia smutna, ale lekko się czyta.
Kuzynki Pilipiuka - męczyłam się, ale dotrwałam do końca. Po przeczytaniu czułam się tak jakbym była głodna i zjadła niearomatycznego arbuza. Po prostu przeleciało przeze mnie, nic nie pozostawiło, na nic się nie zdało, wiele przyjemności nie dało. Mdłe.
Bidul Mariusz Maślanka
Świetna książka, szybko się czyta.
10 letni Borys trafia do domu dziecka i tutaj zaczyna się cała historia. Dla mnie dość ciekawa a momentami hardcorowa.
polecam 
skonczylam autobiografie J.Grogana "najdluzsza podroz do domu". ksiazka napisana z humorem, moze nie takim jak "marley i ja" ale tez sie bardzo dobrze czyta. 🙂
edit. nieaktualne
Z Coelho najbardziej lubię "11 minut" .
"Marina" też mi nie przypadła do gustu :? , a po Miłości w czasach zarazy spodziewałam czegoś zupełnie innego
bardzo za to lubię "Flet z Mandragory" W. Łysiaka, "Czas życia i czas śmeirci" Remarque'a
aktualnie czytam "Ines, pani mej duszy", ciekawa 🙂
Marina? Miłość w czasach zarazy? Co ma jedno do drugiego 😉?

Ja skonczylam własnie kolejne szwedzkie. Tym razem "Raj" Marklund. Nie zachwycila mnie. 
jedno nie ma nic do drugiego, ot dzielę się wrażeniami
Hehe, napisalas to trochę tak, jakby jedno i drugie miało coś wspólnego 😉
Przeczytałam P.C. Brida i powiem że się zrazilam myslałam że będzie to coś o milości no nie wiem takiego ambitniejszego, a tu Bóg, wiara, czarownice, i magia. Wszystkie jego ksiazki są na tym oparte?
Ja niedawno przeczytala Kraine chichow, wszytskim polecam!

Jak i rowniez Alchemika i coz bez rewelacj.Moze jestem za glupia?  🤔
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się