katka: nie napisałam że nie widze różnicy tylko że moim zdaniem wstawianie wpływu treningu po tak którkim czasie jest bez sensu i dalej zdania nie zmieniam. Przy takim tempie wzrostu masy mięśniowej za te twoje 7 miesięcy będzie na prawdę ogromna różnica i uważam że wtedy warto wstawić zdjęcia. Poprawa jest w plecach i grzbiecie choć na zdjęcia może też mieć wpływ oświetlenie tych partii na pierwszym zdjęciu. Ale oczywiście nie musi : ) Z ciekawości Nirv jakim cudem jesteś w stanie porównać szyje skoro na drugim zdjęciu jej nie widać ; o ?
a gdzie fala protestow i odsylanie do watku o zywieniu? bo ja glownie widze roznice w wadze konia... szyi nie da sie ocenic bo zaslania ja glowa, a przez 1.5 miesiaca chyba nie da sie az tyle wypracowac zeby byly widoczne zmiany... a przede wszystkim jak wyglada trening?
edit: katka poprawe widac, ale ja juz chyba zupelnie nie rozumiem tego watku... wybacz ze na twoim przykladzie próbuje zrozumiec :kwiatek:
wstawienie takich zdjęć przez szczypioa wywoływało lawinę odniesień do innych wątków i niekoniecznie sprawiedliwych komentarzy
Ależ oczywiście, wiele razy tak było 🤣. Niestety to niesprawiedliwy i dość parszywy przywilej szczypiora dostać po uszach za dobre chęci, albo zignorowanie go jeżeli rzeczywiście ma coś do pokazania 😉. A wracając do tematu: przez półtora miesiąca można całkiem sporo z koniem zrobić, jak też i trochę spartaczyć, a u katki widać progres- konisko nabiera rzeźby.
Thymos: Myślę ze jakbyś wstawiła zdjęcia na których da sie coś porównać nikt by sie nie czepiał owijek i padu : ) Ale co ludzie mają komentować jak zdjęcia albo są robione komórką , albo totalnie nie do porównania. Ani jednego w podobnej pozie . Pomijam że koń faktycznie był bardzo wychodzony i zwyczajnie przytył.
no był, na zdj pierwszym, ale na drugim już widać, ze idzie jak lama, bez kontaktu, z chuda szyjką, na następnych jest go dużo więcej😉 no chyba, że tylko ja to widzę 😎
A wracając do tematu: przez półtora miesiąca można całkiem sporo z koniem zrobić, jak też i trochę spartaczyć, a u katki widać progres- konisko nabiera rzeźby.
innych by wysmiali za wstawianie fot z takim odstepem czasu i wysylali do watku o zywieniu lub innego 😁
Thymos a ja mam do Ciebie pytanie.Twój koś machał głową podczas jazdy, robił to często? była to reakcja na łydkę, czy po prostu coś w rodzaju tiku? i kiedy mu przeszło? 😉
Thymos, nie tylko Ty to widzisz. Zmiana jest ewidentna, choćby plecy lepiej wyglądają.
mtl, pewnie tak ( i na tym polega częsta tendencyjność tego wątku), ale nie każdy tak by zrobił😉. Np. ja, ponieważ najzwyczajniej na świecie widać pracę po tym koniu.
A tak na marginesie : kiedy konia wprowadza się w konkretny trening i oczekuje się od niego czegoś więcej niż bieganie w kółeczko w ustawieniu, to w wielu końskich przypadkach nie obejdzie się bez zmian w żywieniu i suplementacji. Co innego kiedy mówimy o zwykłym zapasieniu, czy też odbudowaniu wyniszczonego organizmu po zachodzeniu/zagłodzeniu.
On był zajeżdżony za szybko, pracował 3 lata w rekreacji (3-6r.ż.). Jak go kupiłam, to był jeżdżony tak: szedł w teren jako ostatni, na łydkę reagował "heja do przodu", na każdy delikatny kontakt reagował rzucaniem głową, i w ogóle nie mógł złapać równowagi pod jeźdźcem. Potrafił się przewrócić, cofał szybko do tyłu, siadał na zadzie. Pomogła: doświadczona osoba, która na ten kontakt mi go pomogła postawić. Jeździłam na początku same koła, próbując utrzymać jedno tempo w kłusie. Do tego lonża na wypinaczach. Potem parę razy wsiadła ta dziewczyna i już było ok. Gdyby nie ona ten proces na pewno trwałby o wiele dłużej. Myślę, że tym rzucaniem bronił się przed wędzidłem, to nie był tik😉
Thymos: ja tylko mówie że zdjęcia są źle dobrane -tłumacze czemu ludzie czepiali sie koca. Gdyby były dodane np 2 zdjęcia w pozycji stój z boku , lub w kłusie z boku : na pierwszy ogień poszedł by wpływ treningu nie pierdoły ; ) (tak przynajmniej mi sie wydaje) Zmianę oczywiście widać tylko teraz pytanie czy jest to zmiana spowodowana treningiem czy doborem zdjęć. Zdjęcie konia od przodu zawsze będzie go wizualnie" przepakowywać", a szyja,plecy konia z głową w chmurach będą wyglądać dużo gorzej niż w rzeczywistości,co do jezdności konia nie ma oczywiście dyskusji : progres jest 100% i gratulacje : )
Z tamtego okresu wiele zdjęć nie mam niestety... Główna zmiana to przede wszystkim zaakceptowanie wędzidła, no i rozbudowa pleców. Niestety koń już nie jest mój, i niestety teraz wygląda o wiele gorzej, co spowodowane jest innym trybem użytkowania i sposobem jazdy. (Tak bardzo bym go chciała z powrotem... 🙁 )
Ale mamy nowy watek. Tylko, że dla mnie trening to też praca, a praca to trening. Może ten wątek powinien się nazywać wpływ treningu sportowego na wygląd? Bo sport to własnie jazdy 5/6x w tygodniu, z pomocą z ziemi, z nastawieniem na rozwój i wyniki... ❓
zabeczka17: skoro sie nie przejmujesz opinia innych to po co wstawiłaś tu zdjęcia : )? przecież i tak będziesz robić swoje.
Apeluje o stworzenie nowego wątku z wyjaśnieniem w pierwszym poście jakie zdjęcia powinno sie wstawiać ; ) W tym zrobił sie straszny burdel. Edit: Zorilla brawo :kwiatek:
Nigna masz rację ja się nie przejmuję wstawiłam tutaj zdjęcie w dobrej wierze... a zaczęto mnie rozliczać co jest treningiem a co nie (co najlepsze zdania mega podzielone) plus ile razy i od jakiego czasu przeganiam kobyłę w kłusie.
Nigna, czyli jak ktos wstawia tutaj zdjęcia to ma się przejmować tym co napiszą na jego temat w tym wątku? Jak cacy to wywalić artykuł w gazecie, a jak be to iść się powiesić? Jak ktoś wstawia zdjęcia swojego konia do tego wątku, to owszem, żeby podzielić się swoją pracą, zobaczyć co powiedzą inni, czy idzie w dobrą stronę, a co sobie zrobi z tą wiedzą to już jego prywatna sprawa 😉 Re-volta to nie wyrocznia 😉
Thymos: ja tylko mówie że zdjęcia są źle dobrane -tłumacze czemu ludzie czepiali sie koca. ludzie czepiali sie koca bo sa zadufanymi dupkami - kiedys tylko kocy sie uzywalo, i to jakich! totalnie zjechanych, zlozonych 4 razy. Stare siodla, oglowia z tymi naczulkami bialo czerwonymi, nic wypieszczonego. I bylo zarabiscie. A teraz tylko puchnacy z dumy posiadacze niezliczonych ilosci czapraczkow i innych sprzetow pluja sie o jakies bzdury totalne, jakby to mialo znaczenie. Ten watek stracil sens po prostu, bo coraz czesciej coraz mniej z jezdziectwem ma wspolnego, jakies przepychanki slowne sie z tego zrobily i az zal patrzec.
Czyli jak na starych śmieciach: wstawimy zdjęcia obrazujące przemiany, jakie zaszły w naszych koniach pod wpływem naszej pracy z nimi.
Generalnie uwagi: - to nie jest wątek obrazujący przemiany naszych koni pod wpływem żywienia - to nie jest wątek interpretacyjny, nie interpretujemy tutaj naszych jazd/treningów - to nie jest wątek o szmatach!
IMO wątek jest dla każdego, nie trzeba być Galem albo Beerbaumem, żeby koń się zaczął zmieniać i z brzydkiego kaczątka rozwinął w harmonijnie zbudowanego, sprawnego i eleganckiego wierzchowca, który w niczym nie będzie przypominał pierwowzoru. Czasem zmiany są subtelne - trening nie ma tylko i wyłącznie na celu złapania 100kg dodatkowej masy i karczycha jak u PRE. Ale rany julek, trochę obiektywizmu. Trening to jest wykonywanie pewnych ćwiczeń, ale systematyczne, w dłuższym przedziale czasowym i ze zwiększaniem obciążeń. Jakie zmiany można zobaczyć po miesiącu, albo półtora czasu? Jakie zmiany wynikające z treningu można pokazywać na koniu, który chodzi sobie stępo-kłusem parę razy w tygodniu? Czy jak ja zacznę chodzić 2 razy w tygodniu na basen, z czego większą część czasu przeleżę w jacuzzi, to znaczy, że trenuję pływanie? Ale jeśli zacznę systematycznie, codziennie i planowo, zwiększając stopniowo ilość powtórzeń i obciążenia trzaskać w domu pompki i podciągać się na drążku, to już będzie trening - bo z czasem zmieni się moja sprawność, wytrzymałość. Owszem, wyrzeźbię sobie mięśnie ramion, ale również będę mogła podciągnąć się na jednej ręce 50 razy bez wysiłku. W opcji pierwszej też może bym miała sylwetkę bardziej fit, wybierając to jacuzzi zamiast podwieczorku 😁 Ale to w żaden sposób nie wpłynie na to, czy będę w stanie przepłynąć basen żabką bez zadyszki.
Mam teraz trzylatka, który na początku roku wyglądał jak ostatnia pokraka, a teraz jest całkiem ładnym koniem. Do głowy mi jednak nie przyjdzie objawianie go tu w tym wątku, mimo że coś tam sobie dłubiemy na lonży i czasem pod siodłem. Co to jednak za trening, jak koń w skali miesiąca kłusem i galopem porusza się raptem niecałe trzy i pół godziny? 😀iabeł: A zmienia się pod wpływem całokształtu najróżniejszych czynników - dobrze je i najzwyczajniej w świecie dorasta. Na mówienie o jakimś treningu przyjdzie czas może za rok, a pewnie raczej za dwa lata...
To, czego potrzebujemy w tym wątku, to nie trenerzy z górnej półki, markowy sprzęt i tego typu wynalazki, tylko trochę obiektywizmu i cierpliwości. Jest cała masa przykładów zupełnie normalnych, forumowych koni, które do tego wątku nadają się idealnie, ale absolutnie nie każdego, który przytył, wyładniał, został zadbany itd. mus tutaj wsadzać na siłę :|
Mozii : Jego prywatna sprawa, ale przyznaj że jeśli ktoś wstawi zdjęcie gdzie koń wyglądał lepiej wcześniej niż teraz(było kilka takich przypadków) , i ludzie mu próbują powiedzieć, że idzie w złym kierunku... a ten nie ma ochoty słuchać i dalej robi swoje. Czy to jest dobre podejście. Moim zdaniem bez liczenia sie ze zdaniem innych daleko sie niestety nie zajdzie...
Quanta nie wiem czy tu trzeba odwagi i czy zbytnio nie przesadzasz... Chyba że faktycznie, w przypływie nagłego szaleństwa zebrałam się na nią i wskoczyłam na głęboką wodę... Może to przez to wkkw które jeździłam zapominam o strachu? Haha...
A wracając już na poważnie do tematu... Twoja wypowiedz mnie dziwi powiem szczerze. Czy po 2 miesiącach nie może być mowy o różnicy? Doprawdy potrzeba wielu miesięcy by zauważyć jakikolwiek efekt? Ja nie widzę tylko różnicy w samej masie u mojego. Owszem, brzuch przybrał bo naprawdę kupiłam go jako chudzinę. Ale widzę zad, widzę kłodę. I nieważne ile to trwało. Widać trening przynosi efekty. Myślę, że od samego żywienia nie zacząłby się tak szybko wypełniać. Wątek ten widzę został podniesiony na wyżyny sakralne i zasadniczo, jak tak go przeglądam mało który koń spełniałby wymogi. Śmieszy mnie to. Moim zdaniem u mojego różnicę widać i jestem z tego dumna. I wstawiłam. A rozpatrywanie kto powinien a kto nie jest zabawne. Oceń, powiedz że nie widzisz różnicy i tyle.