o tym, że w tym tygodniu 4 sprawdziany, prezentacja maturalna z polskiego do napisania na jutro a ja nic nie robię 🤔wirek: potrzebuje kopa motywacyjnego
O tym jak powiedzieć szefowi, że walnęłam sporego byka w pewnych materiałach do przekazania :emot4: i niestety ciągnie to za sobą najprawdopodobniej dodatkowe koszty 😡 i mam w związku z tym mega stresa 🙁
Edit: przeżyłam i jakoś dałam radę 😀 Jednak po raz kolejny przekonuję się jakiego mam wyrozumiałego szefa 🙂
O tym, że czuję się jak w jakimś pieprzonym, amerykańskim, romantycznym(?) FILMIE ❗ (Patrzcie podpis) O tym, że z tych nerwów rozsadza mnie od środka, a jeszcze w poniedziałek- szkoła, czyli plan filmowy... Juchuuuu... - Rozpocznie się kolejny odcinek potyczek uczuciowych Agi. Czy on ucieszy się ze spotkania? A może jednak nie? Czy Aga będzie musiała ratować się tabletkami przed nerwobólami? Czy sprawa ruszy do przodu? Czy Aga czasem tego nie spieprzy? (Bo tak najcześciej bywa... 🤔) Normalnie chce mi się skakać... Najlepiej z mostu wprost pod pociąg 🙄 Myślę też o tym, że jednak nie wszyscy faceci to proste istoty...
O tym, że jutro muszę bardzo wcześnie wstać. O tym, że jestem bardzo ciekawa jutrzejszego kursu komunikacji interpersonalnej, który zorganizował nam szef 🙂
Myślę o tym, że pomimo tego, że dziś jest moje święto, to zupełnie nie spodziewałam się TAKIEJ reakcji przyjaciół 🙂 I o tym, że muszę się zaraz szykować na uczelnię...
że życie jest pełne wyborów i czasami nie ma wśród nich dobrego wyboru, tylko wybór między poszczególnymi poziomami zła. I że jakbym go tak nie kochała, jakbym nie lubiła mieć zapachu jego sierści na rękach, jakby nie zachwycał mnie każdy ruch złotego łba i jakbym nie czuła tego centaura za każdym razem jak na nim siedzę, to wiele rzeczy byłoby bajecznie prostych. bajecznie.
o tym, że wczoraj pierwszy raz od prawie 9 miesięcy kłusowałam i galopowałam 😀 o tym, że dzisiaj pierwszy raz od prawie 9 miesięcy jeździłam na MOIM koniu i było najlepieeeej! 🙂🙂
O tym, że (o Boże! ) jutro do szkoły. Totalnie nie wiem co zrobić! 👿 O tym, że wczoraj najlepsza przyjaciółka wrobiła mnie tak, że przez chwilę miałam ochotę ze sobą skończyć (Wielkie dzięki jej za to 🤔 )
No to jutro "jedziemy" z kolejnym odcinkiem moich potyczek... Trzymajcie kciuki, błagam... 🙇