o tym ze zabije chlopa jak sie w koncu nie nauczy brudnych naczyn stawiac DO zlewu, a nie obok, i do licha smieci wrzuca sie DO kosza, a nie stawia na blacie NAD nim!!!! 👿
nie mam sily. Toz to jakies nabyte uposledzenie. 😵 - doskonale Cię rozumiem i też mam ochotę czasami swojego zabić 👿
A ja myślę o tym, o której mój kochany synek pójdzie spać, skoro uciął sobie 40-sto minutową drzemkę o 19 😵 Jeszcze o tym, że nawet się nie obejrzałam jak ten rok z nim minął 🙂
Kiedy się znowu zrobi jasno. Ponoć dnia przybywa o całe 2 minuty dziennie. Czyli za 2 miesiące nie będę wychodzić z domu po ciemku i po ciemku nie będę do niego wracać. Kiedy mi nie będzie zimno i czemu te chol.... termobuty nie dają rady z 2 h jazdy ... eee co tam ... 😵
O tym , że od niedzieli czeka mnie praca dzień w dzień xD a wczoraj się na desce wywróciłam parę razy i nie dość , że uderzyłam się w plecy to jeszcze mam stłuczoną kość ogonową i boli , boli .... i jeszcze zachęcające -20stopni 😀 Jak ja kocham zimę...
O tym, jak pięknie grzmotnęłam tyłkiem o zamarzniętą ziemię i o tym, że czeka mnie ciężka praca w szkole(ogromne ambicje i ogromny leń... ale potrafi nauczyc się na 5 :icon_rolleyes🙂. Zastanawiam się też nad moją "jeździecką" przyszłością, czy rozwinę skrzydła, czy zostanę przy rekreacji/małym sporcie, a może w ogóle zrezygnuję... Dziwne to wszystko.....
O tym czy mimo -14 stopni na dworze jechać jednak do stajni tak jak zamierzałam. Pięknie świeci słoneczko i aż chce się wsiąść na konia, tylko ta temperatura 😵
O tym, że jednak wybrałam się do stajni i mimo odmrożonych stóp i rąk nie żałuję. W terenie było suuuper 😀 O tym, że czeka na mnie wielka góraaaaa prasowania a mi się tak nie chce... O tym, że wypiłabym jeszcze jedną latte, ale trzecia dzisiaj to już chyba lekka przesada 🤔wirek:
chciałam się jakoś wykręcić z dzisiejszego terenu 😡 ale było bosssssko, uda nogi zamarznięte, ręce przymarznięte do wodzy a policzki jak buraczki 😉 ze stajni wyszedł siwy, tarantka i gniadoszka, a wróciły - siwy z połyskiem, tarantka, i jeszcze jedna taratka .... pozamarzaliśmy okrutnie 🤣