O tym, że mam dosyć francuskiego, a jutro praca klasowa.
Na myśl o francuskim (na szczęście tylko o przedmiocie) robi mi się niedobrze, a przede mną jeszcze półtora roku. Trafiła nam się taka kobita nie teges (a wołamy na nią bakteria)
Myślę o mętliku w mojej głowie 😲, o tym, że chciałabym być lubiana i sympatyczna, ale mi nie wychodzi 🙁, o tym, że muszę nauczyć się na geografię mapy politycznej świata (państwa + stolice + wybrane inne miasta), o tym, że jutro mam kartkówkę z angielskiego, o tym, że jutro moja playlista będzie puszczona w radiowęźle i "martwię się jak wypadnie" 🙄
O tym, że chyba za chwilę pójdę spać, bo jak Młody trzecią noc z rzędu zrobi mi godzinną przerwę w spaniu w okolicach 3 kiedy powinnam wstać o 5:30 to mi się słabo robi.
fin, Będzie dobrze! :kwiatek: A co do tego bycia sympatyczną i lubianą to pamiętaj, że jak bardzo chcesz to najczęściej nie wychodzi. Najlepiej być sobą 🙂
o tym że obawiam się że za moment dostane sms'a powiadamiającego mnie o tym że facet mnie wystawił. tak jakoś. mamy jechać razem na kręgle, za godzine mam pociąg a siedze w szlafroku i wgl cała w proszku 🤔
fin - nie przejmuj sie ludzmi, nie ma sensu :przytul:
O tym, że mi smutno O tym, że leki dla konia skończyły sie wczesniej niz miały i akurat w momencie gdy nie mam za co kupić O tym, że sklep w którym zamówiłam siodło chyba nie uznaje czegos takiego jak kontakt z klientem 🙄 O tym, że zbliża się końcowy termin zapłaty 2 raty za sprzedane siodło a kasy na koncie dalej nie ma.... O tym, że mam zimno w domu 😤
o tym, że jest piątek wieczór a ja znów siedzę sama jak palec w domu - całe szczęście chociaż syn śpi i mogę posiedzieć na forum o tym, że zamiast siedzieć na forum powinnam ogarnąć chatę o tym, że jutro cały dzień będę z Młodym sama 🙁 bo mąż jedzie do kumpla zakładać mu sieć o tym, że już w niedziele pojadę do mojego kobylaka 😅
O tym,ze wkurza mnie czepialstwo mojej mamy w stosunku do mojej osoby. O tym,ze jest piatek wieczor, a ja nie mam co z soba zrobic 🙁 O tym,ze moj obiektywik kochany popsuty i cudem udalo sie zalatwic zamiennik na jutro. O tym,ze jutro jest sobota wieczor, a ja nie mam planow. Tak jak zawsze.. O tym,ze robi mi sie nieco smutno..
o tym, że muszę przestać w każdej sytuacji zastanawiać się: co ludzie powiedzą / pomyślą 🤔 powinnam to olewać, a jednak zawsze sie tym przejmuje 🤔 i jeszcze wszyscy mi mówią że mam za niską samoocenę...
Myślę o tym, że do Olsztyna przyjechali moi znajomi i zapraszają mnie na piwo, bardzo chętnie bym się z nimi spotkała, ale z drugiej strony szkoda mi kasy na imprezę (byłam wczoraj i szykuje mi się kolejna w tygodniu). Nie wiem co robić...
O Pewnym Panu, którego nie widziałyśmy z mamą kilka lat, a którego dzisiaj odwiedziłyśmy. I o tym, że powiedział, że zawsze możemy na Niego liczyć... Naprawdę miło było to usłyszeć od osoby, od której bym się tego nie spodziewała 😡 🙂
o tym, że kilka miłych (nie wypowiedzianych wprost, ale wspomnianych w ciągu rozmowy) poprawiło mi nastrój, o tym, że wczoraj w końcu ktoś przemówił mi do rozumu, że nie powinnam się tak zamartwiać, o tym, że mój polski, jak widać wyżej, jest fatalny 🤔
O tym, że ktoś dyktuje mi co mam robić. O tym, że jeśli tego kogoś nie poslucham to najprawdopodobnie go stracę. O tym, że mam już dość myślenia o tym. Chcę przerwę od życia...