Forum konie »

Siodła australijskie

vissenna, na swoje usprawiedliwienie mam tyle, że wtedy nie miałam pojęcia co to jest Eskadron 😉 A potem sprawdziłam i pod to siodło pasują np. pady Horsage 🙂

picadero, jesli masz trochę gotówki i chcesz kupić np. Australianę Zaldi, podejrzewam że możesz poprosić o krótszą tybinkę. Jednak ja kupowałam na Allegro, a tam wiadomo, raczej nie da się nic zdziałać 🙂
Witam 🙂 rozglądam się ostatnio za siodłem australijskim, ponieważ połączenie wygody westernowego siodła i "wyglądu" klasycznego przekonały mnie jako, że jeżdzę tylko tereny oraz rajdy a mimo to, że mój wszechstronny starszy Pleszew jest baaardzo wygodny to niestety już się sypie i czas porozglądać się za nowym siodłem 🙂 mam na uwadze te : http://allegro.pl/zobacz-siodlo-australijskie-17-5c-super-wykonanie-i1768191049.html  czy jest ono warte uwagi? dziękuję za odpowiedź  :kwiatek:
Pisałam Ci. Może być takie, może być wersja bez hornu.
Tylko dobrze dobierz rozmiar. I kup komplet - bo potem popręg trzeba przeszywać.
Pad westowy pasuje i dresażowy też.
dziękuję  😉
mam kulbake australijsą jest rewelka  na cross , tylko trzeba przepiąć strzemiona na klasyk
Pewnie glupie pytanie, ale czy mozna dobrac siodlo australijskie do mocno wyklebionego konia?
stillgrey, głównym problemem tutaj jest chyba ogólna dostępność tych siodeł w Polsce - i trzeba dobrze trafić 🙂 Mój stary Norton nadawał się na wykłębione konie, nie wiem, jak inne siodła.
Moje dobrze leży na wykłębionym koniu tyle że używam pada korekcyjnego.
Ogólnie polecam siodla australijskie, naprawdę niespadalne i idioto-odporne.
Choć bym mial najgłupszy pomysł to siodło zawsze mnie utrzyma.
Jeżdżę w nim barrel, pole bending i cowboy mounted shooting.
Sprawdza sie rewelacyjnie.
oldarcher, to zdecydowanie brzmi jak siodlo dla mnie, hehe 😁

co powiecie o tym:
http://allegro.pl/sprzedam-kompletne-westernowe-siodlo-australijskie-i2768067609.html
?
Nada sie to to do wygodnego tuptania do lasu? W sumie chcialabym lekkie siodlo, ale ta idioto odpornosc mnie kusi, zwlaszcza, ze sledziony juz sie pozbylam  😁
Ja mam podobne do tego z twojego linku. taki sam model z uszami pionowymi. Mam je już 10 lat i mimo sporej wagi bardzo je lubię. Nadaje się na konia z wyższym kłębem ale nie nadaje się na konia wąskiego w łopatkach,bo ma taki stelaż z przodu pod tymi uszami i na wąskim koniu będzie się kiwać na boki. Są takie modele z uszami skośno i wyżej umiejscowionymi i one pasują na każdego- niestety w PL nie spotkałam.
Stillgrey,mnie się wydaje po wyglądzie,że to jest siodło Pfiff. Dzwoniłam już w sprawie tego siodła, właścicielka niewiele o nim wie, bo dostała je w prezencie, ale mówiła,że jeździ się na nim miękko i wygodnie. Usadza fotelowo,nie da się na nim jechać w półsiadzie.

A ja wczoraj wybrałam się oglądać to siodło:
http://allegro.pl/z0bacz-siodlo-australijskie-17-5-18-oglowie-i2781783001.html
Akurat mam sprzedawcę pod bokiem.Jest to pierwsza australijka, jaką widziałam w realu.

I sama nie wiem,chyba się w końcu na nie zdecydujemy. Jest Ci ono indyjskie, ale w tej cenie chyba zaryzykujemy,biorąc pod uwagę siodła dostępne u nas. Siodło ma niebywale prostą konstrukcję, psuć się w zasadzie nie ma co. Skóra na nim jest gruba i twarda,"indyjskiej" jakości.Siedzisko jest wygodne, ale niezbyt miękkie.Oby starczyło na 2-3 lata, a w tym czasie mam nadzieję,znajdziemy sobie lepsze siodło.Oj,naczytałam się po uszy na horseforum o australijkach i mój apetyt rośnie, ale w tej chwili na pewno cena mnie blokuje,a koń jeszcze się rozrasta,więc poczekamy.
Ułożenie strzemion w tym modelu jest angielskie,podobne do ujeżdżeniówki. Szerokością pasuje mi na konia i ma nawet zaczep na podogonie,co przy hucule jest wielką zaletą. W komplecie ogłowie westowe, strzemiona, popręg. Ciężkie bardzo nie jest.

I znalazłam takie oto informacje. Trochę zreferuje, może komuś się przydadzą.
Pad może być dowolny, w Australii dużo osób używa padów grubości ręcznika złożonego na pół,ale też padów z pianki,czy innych. Grube ,"australijskie" pady,przeważnie są wytworem pod jeźdźców z US,przyzwyczajonych do padów westowych.Spodnie panele siodła okryte są filcem. Lepszej jakości siodła mają panele wypchane materiałem, który pod wpływem temperatury dopasowuje się do kształtu konia. Zawsze należy pamiętać,że terlica musi pasować do konia, gdyż jest ona odpowiedzialna za rozkład wagi,zatem tak,jak w innych siodłach, nie może być za wąska ani za szeroka.

Są dwa a nawet trzy rodzaje usadzeń w siodłach australijskich,w zależności od konstrukcji.

Typ starszy,bardziej tradycyjny:

Jeźdźcy angielskich siodeł zazwyczaj nie mają problemu z dostosowaniem się do siodła, gdyż siodło australijskie (inaczej polley saddle, od tych "uszu" trzymających udo, które nazywają się polleys) jest siodłem usadzającym do przodu,jak siodło angielskie. Jeźdźcy westowi próbujący siedzieć jak w siodle west ,często dochodzą do wniosku,że siodło australijskie jest niewygodne. Im szybciej porusza się koń, tym bardziej konstrukcja siodła wymaga odchylenia w przód.W pełnym galopie powinno się wręcz wpół stać pochylonym do przodu.W Australii używa się koni przy bydle, ale teren jest zupełnie inny, niż otwarte, płaskie przestrzenie Ameryki, na których wypasa się bydło.A zatem jeżdżenie wymaga osiągania pełnych prędkości w terenach pełnych podjazdów i spadków,zatem siodło dostosowane jest do jazdy w półsiadzie.

Inna istotna sprawa rzecz to ustawienie stóp. Dosiad w siodle wymaga ustawienia ciała do przodu w półsiadzie(odmiennie od siodła western),ale stopy powinny znajdować się w ustawieniu lekko w przód .Ok 25 % ciężaru ciała powinno przechodzić na strzemię. Jeśli tak się nie siedzi, siodło w kłusie będzie wypychało jeźdźca w przód.I znów jest to rozwiązanie ułatwiające utrzymanie równowagi i bezpieczeństwa jazdy w nierównym terenie. Jeżeli ma się niewłaściwą postawę, szybko boleśnie odczuje się przechodzący przez siodło pas popręgu.

Typ nowszy:
Często pojawiają się siodła stock z ustawieniem strzemienia umożliwiającym dosiad w balansie lub jak w siodle west.

Często widywany dosiad w trakcie pracy z bydłem:

[img]http://farm4.static.flickr.com/3207/2353046605_0b0c72c35d.jpg?v=0[/img]

Głębokie osadzenie stopy w strzemieniu,aż po obcas, również jest charakterystyczne dla stylu jazdy w siodle australijskim.

Róg w siodle australijskim jest głównie wymysłem amerykańskim i dodatkiem ułatwiającym sprzedaż miłośnikom westernu, w praktyce sportowo-użytkowej w Australii siodła nie posiadały-nie posiadają  hornu, gdyż w tym siodle róg uniemożliwia przyjęcie prawidłowej pozycji i może być przyczyną uszkodzeń ciała jeźdźca.

Siodła rekomendowane jako siodła wysokiej klasy to np. the James saddlery, Sid Hill, Bates, również niektóre amerykańskie wytwórnie robią podobno dobre jakościowo siodła australijskie.

To na razie tyle. Jeśli kogoś temat interesuje, mogę przytaczać to,co uznam za interesujące/znaczące w temacie tych siodeł,na pewno będę badać temat dogłębnie.




Tak podsumowując moje doświadczenia 😉 Mojego Nortona miałam ok. 1,5 roku. Wspominam fajnie, siodło było wygodne i trzymające, ale niestety przyłożyć w nim łydkę to było wyzwanie 😉 Po prostu tybinka kończyła się na wysokości mojej kostki.
Potem miałam półroczną przerwę w jeżdżeniu, a jak wróciłam, to zamieniłam Nortona na siodło klasyczne - właśnie z uwagi na łatwość dawania pomocy.
Podejrzewam, że gdybym znalazła australijkę w moim rozmiarze (ten Norton to było chyba duże 18 cali) to do dziś bym ją miała 🙂
Lutnia, pisz jak najwiecej, temat jest bardzo ciekawy! A ja wstrzymam sie z kupnem do wiosny, ale na pewno bede sledzic temat i rynek siodel australijskich w PL i na zagranicznych ebay'ach.
Właśnie tybinki są długie i z bardzo grubej podwójnej skóry co utrudnia sygnały łydką ale to chyba w Australii nie ma znaczenia ,bo ostrogi odgrywają ważniejszą rolę niż łydki. Moje jest produkcji francuskiej.Siedzisko miękkie a tak jak pisze Lutnia stopy w strzemionach same układają się do przodu.Ja mam strzemiona klasyczne z koszykami i z tego co zaobserwowałam to w Australii przeważnie używa się klasycznych.Jednak powinny być bezpieczne jakieś lub z koszykami, mimo że maszynki są otwarte to popręg na siedzisku uniemożliwia wysunięcie puśliska. Westowe strzemiona są ciężkie i wymagają buta specjalnego z obcasem...
Co do produktu hinduskiego to bym go olała.Za tą cenę kupisz porządną australijkę. Ja zaliczyłam wywrotkę z koniem na dosyć ubitym podłożu. Mnie się nic nie stało a koń dosyć masywny rypnął na bok i tym uszom -dosyć dużym nic się nie stało oprócz otarcia i terlica też cała.Takie hinduskie cudo raczej by nie zdało testu.

Odgapiłam z wwr taki filmik.
I teraz wiem, że o close contact pisałam i miałam.
Jeździłam w Pffif'owskim siodle. Było bardzo wygodne, ale musiałam puśliska zmienić na te od siodła klasycznego (tamte były za długie). Trochę problemu było z dociąganiem popręgu, ale tak to było bardzo fajne. Idealnie to ono nie trzyma, bo jak mój koniuch kilka razy z rzędu dęba stawał (coraz to wyżej), to pięknie zjechałam z siedziska i po grzbiecie konia na ziemię (na nogi). Wg to siodło jest wąskie z przodu. Na początku na mojego konia pasowało, po roku tył wisiał w górze. W półsiadzie da się jechać. Tybinki są długie i utrudniają danie łydki koniowi.
To chyba wszystko  😉
Posiadaczki siodeł australijskich... Mam pytanko. Jakich czapraków najchętniej używacie pod siodła australijskie?
Czaprak klasyczny (ujeżdżeniowy) czysto teoretycznie pasuje ale wygląda dziwnie. Australijka jest toporniejsza niż angielskie siodła i jakoś tak wizualnie sobie tego nie wyobrażam. Natomiast czaprak westowy na moje oko jest za długi do tych siodeł - kulbaki są z reguły dłuższe. I te wystające tybinki...  Na stronach australijskich widziałam specjalne czapraki pod te siodła, niestety w Polsce jeszcze takich nie spotkałam.
Wypowiedzcie się jaką opcję wolicie / wybieracie / najbardziej praktyczna/ czy też po prostu najbardziej wam się podoba.
Mile widziane fotki :kwiatek:
indianwolf, jak ja miałam australijkę, to zamówiłam po prostu czapraki szyte na wymiar 🙂 To chyba najlepsza opcja - możesz sobie takie zamówić u deb albo ivett i będą jakie duże chcesz 🙂
Tą opcję już rozważałam😉 Zastanawiałam się też nad padem westowym w wersji krótkiej (taki dostałam razem z siodłem, ale jest niestety uszkodzony). Zastanawiam się też jakie wypełnienie dobrać. Bo mówimy tutaj o czaprakach klasycznych i padach west a przecież jedne mają cienką gąbkę a drugie są bardzo grube. Czy to ma jakieś znaczenie?
Ja mam czaprak od ivett i sprawdza się idealnie. Jest odpowiednio gruby, oddychający, wymiary dobrane do siodła i sakw.
[url=http://www.caball.pl/galeria/2012/czerwiec/galeria.html#slides/czerwiec8.jpg]http://www.caball.pl/galeria/2012/czerwiec/galeria.html#slides/czerwiec8.jpg[/url]
Próbowałam różnych, wszechstronnych, ujeżdżeniowych i westowych i z żadnego nie byłam zadowolona. Dawały radę, ale na rajdy trzeba czegoś więcej niż 'dawać radę' dlatego zamówiłam czaprak u ivett i jestem bardzo zadowolona 🙂
indianwolf, ja miałam takie grubsze czapraki pod to siodło, cieńszy chyba bałabym się założyć 🙂
Ja używam Eskadrona Next Generation i jak dla mnie psuje świetnie.
Będę upierdliwa z kolejnym pytaniem :kwiatek:
Gdzieś czytałam (dawno i niestety nie pamiętam gdzie) że ktoś używał innych popręgów niż australijskie.
Moje pytanie w związku z tym? jak można używać innych popręgów? Pomijam opcję zwykłego popręgu z doszytym paskiem.
Wiem, że można użyć (tylko w jaki sposób???) popręgów westernowych.
Byłoby miło... Łatwiej kupić west niż australijskie.

BTW. Gdzie można kupić dobry popręg australijski?
indianwolf- Próbowałam zwykłego popręgu użyć, ale sprzączki były za wąskie. Czasem popręgi sznurkowe mają je szersze, ale to trzeba mierzyć i szukać. Poza tym przystuły w tym siodle są (oprócz tego, że szersze) grubsze. Z westernowym nie próbowałam, ale wydaje mi się, że w klamrę popręgu wsadza się przystuły.
Ja przez chwilę jeździłam na popręgu west sznurkowym :

On ma dużą sprzączkę, bo faktycznie te klasyczne są za wąskie.
Ale ten drugi popręg co przechodzi przez siodło wyjęłam i nie używałam go. Spokojnie dawało radę, siodło nie ruszało się, nie przesuwało.


Kiedyś na http://www.equiversum.pl/ mieli popręgi do siodeł australijskich firmy Zaldi czyli bardzo dobrej, ale w tej chwili nie widzę. Możesz do nich wysłać zapytanie, może wystawią ofertę.
Ja kupiłam swój na http://www.wwrshop.pl/ ale nie jestem zadowolona- ni to skóra, ni to zamsz, pofarbowany na rudo, odbarwia się miejscami. Ale za to podszyty futerkiem, po długich rajdach koń nie jest pod popręgiem mocno spocony, nigdy nie obtarł i się w ogóle nie przesuwa. Ale ten kolor :/
Hmmm... No właśnie średnio chcę wyciągać ten górny pas popręgowy. Bo wtedy zostaje tylko jedna przystuła i jakoś temu średnio ufam.
Siodło jest super, ale zapinanie popręgu to dla mnie udręka. Na co dzień jeździłam w siodle westernowym, a dociąganie popręgu w nim to pestka. Wcześniej jeździłam w klasyku i miałam popręg z gumami więc też przyzwoite zapinanie. A przy australijce musiałam się nieźle namęczyć. Nie wiem czy to wina mrozu (zesztywnienie pasków), czy braku umiejętności, lub po prostu nieprzyzwyczajenia do sztywnego zapięcia. Miałyście takie problemy?
Przy zapinaniu jest trochę więcej zabawy niż w klasycznym siodle.
Ja dociągam popręg zaczynając od tego tylnego paska- i wydaje mi się, że w ten sposób idzie lekko. Może się już przyzwyczaiłam 😉
Ja mam australijkę Wintec ze starej serii i mam zapięcia angielskie- pasuje zwykły popręg ujeżdżeniowy, a overgirth-u w ogóle nie muszę używać.
Mam pytanie do znawców australijek.

Gdybyście mogli zerknąć [url=http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,67457.msg1840088.html#msg1840088]TU[/url].

Co to może być za siodło?
Mam pytanie do znawców australijek.

Gdybyście mogli zerknąć [url=http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,67457.msg1840088.html#msg1840088]TU[/url].

Co to może być za siodło?

TU- mi się łucznictwo konne otworzyło.  👀
To znaczy
[url=http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,67457.msg1840088.html#msg1840088]TAM[/url].
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się