Kasiakatarzyna - mój Rudy był u Majorki (McCoy`s) na rekonwalescencji. Staliśmy tam ponad 3 miesiące i mogę polecić. Czysto,dobra opieka, dobra pasza (siano do woli) padoki z bardzo dobrą trawą, bardzo porządnie ogrodzone. Właścicielka jest otwarta na wszelkie sugestie i potrzeby pensjonariuszy.
Venus- a to bardzo Ciekawe i interesujące o czym tu napisałaś... Jakoś nie widzę aby twój Kon stal codziennie na zielonym o ile błoto nazywasz ,,zielone" to gratuluję bardzo.
Tak jak pisałam - były problemy z dzierżawcą (finansowe), nie wytrzymałam stresu i ciśnienia okoliczności z tym związanych. Teraz - o ile wiem (z relacji z drugiej reki) - sytuacja sie ustabilizowala w Górze. O szczegóły pytaj Famki.
STAJNIA POLANA- Pastwiska są ale przez pierwszy tydzień jak 40 pare koni pochodzi to wszystko wymłucą do zera więć można to nazwać ,,padoki przejściowe z nutką zieleni'' 🙂 a później szara rzeczywistość czyli padoki przy stajni jak deszczyk troszkę pokropi jest SPA błotne zacna rewelacja 🙂🙂🙂
DressageLife, ja wieki całe dojeżdżałam przez kilka miesięcy z Wawra, z okolic Falenicy. Jeździć przez miasto i most Siekierkowski nie było sensu (korki), chociaż to w km najkrótsza trasa. Ja jeździłam przez Górę Kalwarię. Wychodziło ok. 45 km, jechało się godzinę. Swoją drogą to była największa odległość, jaką kiedykolwiek miałam do konia w pensjonacie.
No dobra znowu ja 🙂 Po długim przeglądaniu pensjonatów zastanawiam się nad: -McCoy's -Palamo -Cavaletto -Góra (ale niewiem czy miejsca są bo ogłoszenie znikło) -Jest również jakaś stajnia koło Ożarow Maz (chyba Ołtarzew) w granicach chyba 500zł
Interesuje mnie właśnie przedział cenowy podanych stajni max 600 (Palamo najdroższe bo 650zł). Zależy mi na dobrej opiece i żywieniu konia to przede wszystkim, na pastwiskach. Na drugim miejscu ale różnież ważnym stawiam też możliwość pracy z koniem (również w okresie jesienno zimowym /nie mówię o hali/).
Czy ktoś zna/stoi/stał w tych pensjonatach może polecić, odradzić?
Cavaletto stajnia ma dobre opinie, fajnie prowadzona. Ogólnie gdyby była bliżej sama bym się nad nią zastanawiała 🙂
Ołtarzew hmm mimo złych opinii tu na forum, ja tej stajni aż tak źle nie wspominam (mam gorsze wspomnienia z inną stajnią). Koń dobrze wyglądał, był dobrze karmiony, zawsze był porządek. Z właścicielem dało się dogadać. Problem się pojawiał w okresie jesienno-zimowym, bo nie za bardzo było gdzie pracować z koniem. Ale do opieki większych zastrzeżeń nie miałam.
Góra.... długo rozpisywać się nie będę. Stałam tam ok 3 miesięcy, problemy z sianem i ze słomą (ilością i jakością). Później doszły problemy z dzierżawą (finansowe) i razem z damarina postanowiłyśmy zabrać konie.
Co do reszty wymienionych stajni nie znam więc się nie wypowiadam.
No właśnie. Ciągle zastanawiam się jak jest z tą słomą w Górze, bo dostałam informacje, że konie stoją tam praktycznie na betonie, później jedna z forumowiczek napisała mi, że ścielone jest zupełnie normalnie, a teraz znowu czytam, że z tą słomą są jakieś problemy. Cena fajna, lokalizacja fajna, szkoda by było, to zaprzepaścić.
Kurczak ja jak byłam oglądać stajnie i później podpisać umowę pensjonatową to słoma też była super i było jej dużo. Stajnia była zachwalana bardzo przez pewną osobę z forum.
Jak koń przyjechał słoma była ok. Ale później po ok miesiącu stania, słoma (jakość) była do bani, kompletnie nie nadawała się do ścielenia pod konie. Pod koniec mojego bytowania tam została przywieziona nowa dobra słoma. Teraz jak jest niewiem.... W każdym razie na betonie konie nie stały.
Ogólnie miejsce fajne no i ma potencjał. Nie mam nic przeciwko tej stajni i ludziom którzy tam zostali, życzę jak najlepiej.
w Cavaletto nasze konie stały przez dwa miesiące (przed przeprowadzką do 'własnej' stajni) - bardzo fajne miejsce, z miłym klimatem, dobra infrastruktura, czysto, znakomite siano - ogólnie mogę z czystym sumieniem polecić !