[quote author=Pyśka link=topic=46.msg1696291#msg1696291 date=1361520098] Szaga stałam w tej stajni i owszem padoki są nie za wielkie ,ale bez przesady widziałam też mniejsze.Te przy stajni na ogół są dla koni wypuszczanych pojedyńczo to nie muszą być wielkie. Dla koni chodzących w stadzie jest duży padok na tyłach stajni . Co do błota to w okesach wiosna jesień -błotko jak wszędzie .Plac do jazdy akurat jest super elastyczny nawet przy ulewnych deszczach nigdy nie stoi woda!
[/quote]
Pyśka nie wypowiadałam się na temat wielkości padoków więc chyba nie do mnie pijesz. Jeżeli chodzi o błoto to nie, nie jest wszędzie, a tam jest takie że utkwiło mi w pamięci bo brodziłam w nim po kostki. Z tego co pamiętam to aż układano przy wejściu na lonżownik cegły bo inaczej nie dało się wejść. A plac który pamiętam pylił jak ususzona glinianka i w środku lata ziemia aż miała pęknięcia więc raczej elastycznym nie można go nazwać. Co nie oznacza, że stajnia jest zła, ale wady też ma i nie ma co ich ukrywać 🙂
"Niestety" :p Ano minęło. Co śmieszniejsze, ja wciąż sercem czuję się "Milordowa", choć w Falentach nie stoję już blisko 6 lat. I dopiero moja obecna-najlepsza-ever stajnia ma szansę wskoczyć na najwyższy szczebel podium 🙂
Julia stajnia Chrzanowskich absolutnie nie jest w Ojrzanowie! Chrzanowscy są za Tarczynem, niedaleko od Zaręb. A Ojrzanów - niedaleko Konstancina, tam w ogóle jest jeszcze pensjonat? Jak byłam tam 5 lat temu to wyglądało jakby się chyliło ku upadkowi....
baba_jaga, zdecydowanie nie o to chodziło. 😀 Trybułowo, dopóki nie zrobi generalnego remontu i nie zmieni się właściciel, będzie porażką jak dla mnie i tyle.