Piszecie o różnych stajniach w okolicach Warszawy i ja napiszę o stajni z której jestem bardzo zadowolona, a moje konie jeszcze bardziej. Stajnia znajduje się jakieś 35 km od centrum Warszawy, stajnia nazywa się Kamila (www.stajniakamila.pl). Gorąco polecam ją tym którzy trenują codziennie jak zarówno tym którzy mają dla koni czas tylko w weekend. Trzymam tam konie od roku i na nic nie mogę narzekać, jest to pierwsza stajnia w której jestem ( a byłam już w wielu stajniach) i jestem ze wszystkiego zadowolona. Jak by ktoś chciał się dowiedzieć czegoś więcej od osoby która trzyma tam konia to proszę pytać.
Sorki za OT. PS. przeraża mnie, że teraz każde foteczki zrobione super ekstra fajną lustrzanką nazywają ludzie "sesją"...
Sesja = poświęcenie swojego czasu w określonym celu, określonej sprawie (może być poświęcona i określonej osobie) Sesja fotograficzna może być zrobiona nawet telefonem komórkowym. Mazia napisała przecież "sesja" a nie np. "profesjonalna fotografia cyfrowa wykonana przez fotografa nagrodzonego przez World Press Photo za swoje prace w dziedzinie SPORT i REKREACJA"
Nie ma się czego czepiać, nie widze w tym nazewnictwie niczego złego. Polecam inne "sesje", które pozwolą na sympatyczniejsze odbieranie świata i ludzi🙂 Mi się foteczki podobają 🙂 mimo niedociągnięć. Nie patrzę na kunszt artystyczny, ale na bohaterki, które cieszą się z bycia razem. Gorsze foty zamieszczane są na forum...
Aby nie bylo OT Hermes, zamieszczone fotki przez mazię są ze stajni w Zagościńcu, przy okazji możesz sobie zerknąć jak tam żyją konie 😉 Obecnie miejsc brak, ale różnie to bywa, przynajmniej możesz obejrzeć stajnię i zostawić dzierżawcy namiar na siebie na przyszlość 😉 A cena to tylko 600 zł. Niestety bez hali i trenera. Trzeba bujać się samemu ze swoimi jeździeckimi niedociągnięciami.
Ja polecam Stajnię Farma Krzyczki ok. 50 km od Warszawy, za Nasielskiem. Miła atmosfera, spokojne konie, piękne tereny, wykwalifikowani instruktorzy. Jest także pensjonat dla koni.
Dla niejeżdżących quady, staw pełen ryb, kuchnię ziemiańską oraz restaurację w starej szkole. Naprawdę super !🙂
Interesuje mnie kwota do 600zł. I moje "wymagania" by były następujące: -trawiasty padok, -oświetlony plac do jazdy, z przeszkodami -ew. mała hala, ale domyślam się, że za tę cenę raczej nigdzie nie będzie, -lonżownik, -codzienne czyszczenie boksów, -miła atmosfera, -i dobry trener skoków.ujeżdżenia na miejscu.
Jeszcze byłoby dobrze jakby była jakaś miła osóbka pomagająca mi jak nie będę umiała czegoś zrobić przy koniu. :kwiatek:
Hermes wszystkie te warunki łącznie z halą spełnia stajnia Hawajka forumowej buni_fox 🙂 (no może oprócz codziennego czyszczenia boksów, ale jest czysto)
Precelek, ale chyba nie za tą kwotę? Hermes, zejdź na ziemię. Z takimi warunkami nie znajdziesz nikogo. A nawet jeśli znajdziesz stajnię to za treningi trzeba dopłacać. Nikt w tych pieniążkach nie oferuje w naszym regionie pensjonatu z treningiem.
Ale czy ja napisałam, że treningi w cenie ? 🤔 Nie. Więc nie wiem o co chodzi. Wiem przecież, że za treningi się płaci to norma, więc naprawdę nie rozumiem. 🤔
Hermes sęk w tym, że jak już wcześniej rozmawiałyśmy w warunkach warszawskich - trenerowi nie możesz płacić 'jak za waciki'. Nawet jeśli jeździsz często pod okiem kogoś z dołu to trzeba się niestety nastawić na dość duże koszty.
Poza tym - nawet jeśli znajdziesz tanią stajnię, dam głowę, że nie będzie w niej dobrej i bezpiecznej infrastruktury - naprawdę dobry trener przyjedzie do niej raz/dwa razy, a potem nie zdziwię się, gdy nie będzie mu się chciało pracować bo: leje, błoto po pachy na placu, plac nierówny, ciemno (bo nie ma oświetlenia) etc. etc....
Dziękii, że mi powiedzieliście ile w Milordzie jest. Ja szukam pensjonatu, który nie będzie przekraczał 800- 900 zł, ale żeby była hala i plac do jazdy z przeszkodami oraz padoki. 😉
Hermes, nie wiem czemu jesteś zdziwiona. Wydedukowałam z Twojego postu. Wg mnie jeśli chce się regularnie jeździć z trenerem to lepiej opłaca się właśnie opcja pensjonat+trening. Ale za to minimum 1000zł trzeba zapłacić.
Interesuje mnie kwota do 600zł. I moje "wymagania" by były następujące: -trawiasty padok, -oświetlony plac do jazdy, z przeszkodami -ew. mała hala, ale domyślam się, że za tę cenę raczej nigdzie nie będzie, -lonżownik, -codzienne czyszczenie boksów, -miła atmosfera, -i dobry trener skoków.ujeżdżenia na miejscu.
Jeszcze byłoby dobrze jakby była jakaś miła osóbka pomagająca mi jak nie będę umiała czegoś zrobić przy koniu. :kwiatek:
edit: dopiska
Będzie bardzo ciężko.
trochę jak w tym powiedzonku:
Panie majster - ma być szybko, dobrze i tanio. Będzie, ale zrezygnuj Pan z któregoś wymagania.
to tak jak z ogłoszniami o kupnie konia: ma być młody, zrobiony do C co najmniej i 120 skoki, kary z 4 skarpetkami, chodzący w zaprzęgu, chodzący sam do lasu, super zdrowy z badanimi aktualnymi i za max. 4 tys.
Widzę, że znów nie dostanę porad od forumowiczów... Nie wiem czemu się czepiacie, ale zauważyłam, że jak wam się nudzi to do każdego się przyczepicie za mały błąd czy coś....dobra trudno postaram się poradzić sama... 🙄