Szukam kilku chętnych osób, które chciałyby ze mną wydzierżawić stajnię w okolicach białołęki/tarchomina na potrzeby naszych koni. Pomysł narodził się ze względu na to, że pensjonaty pozostawiają wiele do życzenia, a ja mam już tego wszystkiego dość. kontakt na prv🙂
Kiedyś ktoś, nie wiem kto, zrobił taką fajną mapkę ze wszystkimi stajniami w Wawie i okolicach. Podane były tam dokładne adresy, strony internetowe (o ile dana stajnia taką posiada) i chyba co dana stajnia oferuje. Ma ktoś może adres do tej strony?
Zaprosiłam na pogaduszki ale jak sama widzisz nikt nie skorzystał(nadal jestem otwarta nawet wieczorek zapoznawczy zorganizuję 😁 😁 ) - a dawać sobie po razie to dla dzieci jest :-)
hello. Straszne rzeczy dzieja się po tych stajniach jak czytam....Ja znam fajną niedrogą stajnię. Spokój, cisza, żadnej rekreacji. Lubię tam przebywać, bo po jezdzie siadam sobie na werandkę i patrzę jak mój szczęśliwy konik się pasie. Jak czytam te wszystkie problemy jakie są w stajniach to wam współczuje.
sid, bo nie ma to jak mieć konia i płacić ładnych parę stów miesięcznie za pensjonat, żeby mieć odpoczynek, relaks, ciszę i spokój.. 😎 Ja jak to czytam też sobie współczuję, że miałam tyle problemów ze stajniami. Na szczęście ta zła passa się skończyła, teraz stoimy w Green Grass i jestem BARDZO zadowolona - i, co najważniejsze, mój koń też 😅 A gdzie stoisz?
Nyelle, jak wiesz nadal stoję w tych "rozpadających się" (jak niektórzy twierdzą) Pęcicach i jest nam baaaaaardzo dobrze 🙂 Konie są zadowolone i wypoczęte, a nic bardziej właściciela nie cieszy jak szczęście jego konia 🙂
Zadowolone, wypoczęte i okrąglutkie, wg relacji niezależnych, naocznych świadków 😎
To wszystko, po prostu WSZYSTKO zależy od ludzi. Bo chcieć to móc i jeśli ktoś poważnie oraz odpowiedzialnie podchodzi do sprawy, to są i warunki, i zmiany (na lepsze), i miła atmosfera, a człowiek sobie spokojnie, z bananem na twarzy, przyjeżdża do konia.
http://www.stanicahusarska.pl/ widzieliscie to? 👀 Ta stajenka powstaje chyba w miejscu dawnego Stangreta? Kurcze, ze ludzie nie boją się budować tam stajni po tegorocznej powodzi...
w zasadzie, pomijając kwestie podtopienia, to te okolice są bardzo interesujące. Pierwsze co ja bym zrobiła to porządnie odgrodziła teren stajni od wisłostrady. Panowie husarze chyba też na to wpadli, bo budują sobie gród 😉 no ale stajnia rekreacyjno-sportowa to to raczej nie będzie:
nasza misja:
podtrzymywanie polskich tradycji kawaleryjskich,
edukacja w zakresie sztuki walki bronią białą - szablą,
popularyzacja wybitnych dokonań oręża Rzeczypospolitej, a w szczególności husarii,
popularyzacja historii Polski i Rzeczypospolitej oraz narodowości ją zamieszkujących,
umacnianie postaw patriotycznych, poprzez uświadamianie wyjątkowych osiągnięć Rzeczypospolitej, w tym kultury sarmackiej, demokracji szlacheckiej, tolerancji religijnej, sukcesów militarnych.
Fajnie, ze ktos w koncu zagospodaruje te tereny. Wygląda na to, że to będzie takie "wesole miasteczko" 🙂 do odwiedzania przez Warszawiaków w niedzielne popoludnia.
Edit: Czy ktoś z Was stoi w Wilczeńcu? Mam pytko 😉
sid, bo nie ma to jak mieć konia i płacić ładnych parę stów miesięcznie za pensjonat, żeby mieć odpoczynek, relaks, ciszę i spokój.. 😎 Ja jak to czytam też sobie współczuję, że miałam tyle problemów ze stajniami. Na szczęście ta zła passa się skończyła, teraz stoimy w Green Grass i jestem BARDZO zadowolona - i, co najważniejsze, mój koń też 😅 A gdzie stoisz? nyelle ja teraz stoję w stajni na Grzmiacej,mała, kameralna, przytulna. Przyjezdzam z całą rodzinką, robimy ognisko, pojezdzimy, odpoczywamy od miasta. Nie ma dużo ludzi, bo na pensjonacie aktualnie stoją 4 koniki i maja 2 własne. Konie mają dużo pastwisk. W te upały były wypuszczane o 3 rano,zeby mogły jak najbardziej skorzystać z łak, bo potem od 10 było dużo robactwa. Cieszę się,że tak dbają o te konie. Nie ma problemu z owijkami, derkami, podaniem jakichkolwiek specyfików dodatkowych. Dobrze,że ty już masz spokój.
teraz stoimy w Green Grass i jestem BARDZO zadowolona - i, co najważniejsze, mój koń też 😅
moj też, mój też 😅 a ilości trawy ma takie, że nawet na siano nie chce patrzeć 😁
co do terenów przy Wisłostradzie- strasznie mnie dziwi obecny padok- taki tuż obok starego baraku za bramą. zabawnie to to wygląda- konie chodzą między zaparkowanymi samochodami
Padok za bramą, przy baraku jest tylko przejściowy. Dostaliśmy ten teren od burmistrza, aby konie miały czasowo gdzie przebywać, prawdopodobnie już za tydzień będą stały w stanicy i normalnych boksach. Ten "barak" to przejściowo prowizoryczna stajnia. Oficjalnie to ma być takie "wesołe miasteczko" jak to ujeliście. Ale na pierwszym miejscu będą konie. Jazda konna to będzie tylko dodatek. Zarabiać będą na lekcjach historycznych dla szkół i nie tylko, pokazach, nauce walki szablą itp. Obecnie trzymam tam swojego konia, więc wiem jak jest i co jest planowane 🙂
pisząc 'barak' miałam na myśli ten budynek z napisem Apartament 1 i punkt naprawy rowerów 😉 sama drewniana zabudowa baraku nie przypomina, wręcz przeciwnie- wygląda super!
a pomysł stworzenia miejsca typowo rycerskiego bardzo mi się podoba 🙂
A mi trochę szkoda, że to takie właśnie "wesołe miasteczko", dzieci, szable itd 🙁 Normalnie tak bliziutko tam mam i taaak bym chciała jaki fajny pensjonacik w tym miejscu!
A mi się właśnie ten pomysł, podobnie jak Edytce, bardzo podoba. Wiadomo, lokalizacja jest świetna, ale pensjonatów mamy w okolicach Warszawy bardzo dużo, a takich miejsc niewiele. Oby faktycznie zostało to zorganizowane z głową, żeby miało ręce i nogi - coby z rekreacyjno-oświatowego wesołego miasteczka nie zrobił się cyrk 😎
Gdybym nie stała w stajni prawie idealnej (😉) tak jak Dzionce byłoby mi szkoda takiego miejsca pod tego typu zagospodarowanie. No, ale to kompletnie nie moje klimaty, na czele z "umacnianiem postaw patriotycznych" 🙄
nyelle no i co z tego, że jest dużo fajnych stajni podwarszawskich? nie mów mi, że gdybyś miała do wyboru dobry pensjonat 35 km od miejsca zamieszkania i drugi, równie interesujący oddalony o kilometrów 3, nie miałabyś żadnego dylematu, który wybrać 😉
Kastylia, słyszałam o waszej stajence same ochy i achy, jedyne co to na sprzedaż od dawien dawna prawda.
Burza[b] dzięki. Tak to prawda,że chcieliśmy sprzedac to z powodów rodzinnych, ale zaparlismy sie i brniemy dalej. Jest to naprawdę super miejsce i dużo włożyliśmy w to pracy, żeby było tak jak jest. Zostajemy, bo mamy super pensjonariuszy i kochane koniska. Pozdrawiam.[/b]