no i taki kaptur ma sens jak kon w kantarze chodzi na padok
Sznureczko, te kaptury są na tyle sztywne, że trzymają się na szyi bez niczego.
Lotnikowa equiline nie wytrzymała wczoraj zabaw padokowych. Wrócił z pięknym rozdarciem na zadzie i paroma dziurami od zębów.
( nie mówiąc już o dwóch nowych ranach na szyi.)
Jednak jak wychodzi na padok w rhino albo bucasie, to nie ma ani jednej dziurki.
Wszelkie inne ripstopy lub 600d są za słabe, jak się ma konie wampiry.
Jak dla mnie to jest derka numer jeden tzw" nie do zaje....nia":
