Dostałam dziś kilka zdjęć z pracy (foto by A. Lundberg):
Ja na og. Parpan- w drodze na halę:

Na og. Zabobon- powrót z hali:

Wyjazd w teren na klaczach:

Ogier Sarasati (przed i po bieganiu luzem w hali):




Dziś podczas galopu na hali, kobyłka potknęła się i razem upadłyśmy a ja na bandę poleciałam.
Zabrała mnie karetka na pomarańczowej desce. Mam podejrzenie złamania kosci guzicznej.
Póki co jest ok, bo lek z kroplówki działa, ale ciekawe jak jutro będzie. Mam zwolnienie do 9ego stycznia póki co 🙄
Zachciało się koników 😉