Alice - gratulacje i kolejnych 6 🙂 Nam w tym roku tez 6 stuknie :P Averis - ekstra ! 😅 czekam na zdjecia 😀 Klami - a co sie stalo ze parkur w stadzie na piachu a nie na trawie ? (chyba ZO byly na trawie, nie? wiesz czemu tak zrobili? )
Oj ja też nie nadrabiam z czytaniem, nagle po wszystkich przerwach świąteczno-majówkowych na uczelni zrobiło się dużo tego wszystkiego a czasu jakby coraz mniej;d
Cobrinha ależ u Was pięknie! to prawda wczoraj był cudowny dzień, dzisiaj coś słońce nie bardzo chce się pokazać pod Krakowem, ale mam nadzieję, że wytrzyma i nie będzie padać bo o 16 są u nas egzaminy na odznaki i 3 moje podopieczne zdają na brąz, a właścicielka Aragorna na srebro więc trzymajcie kciuki🙂
W ten weekend u nas ujeżdżeniówki, ale Reszka odpoczywa i zbiera siły na wkkw za tydzień, mam nadzieję, że teraz już będzie lepiej z kondycją niż w kwietniu. Mam wrażenie, że wyglądem też zaczyna powolutku wracać do formy.
Dzionka, ano, w październiku będzie 9 lat. Znamy się jak łyse konie (nomen omen), Łoś jest chyba jedynym koniem, którego się tak naprawdę nie boję, wiem, jak zareaguje. I chyba po przemyśleniu wszystkich aspektów mojego "końskiego życia" stwierdzam, że może jednak taki koń i taki tryb "jeździectwa" był mi pisany 😉
A dziś masakra, wiatr i meszki na raz, potem ulewa, na hali kurzawa... Mój koń rozharatał sobie chrapę i wygląda jak siódme dziecko nieszczęścia. Do tego śmiertelnie się wystraszył pary wodnej wydostającej się z kratki w podłodze stajni. Nafukał się i wyglądał jak rasowy ogier, z boksu wypadł jak z procy. A ja się tylko śmiałam, bo cóż pozostaje. Mój koń zawsze był dziwny 😀
Magdzior, fakt, pogoda dzisiaj średnia... w sumie nawet lepiej bo dziś testuję maszynkę do strzyżenia na dzieciakach 😉 Widoki są nieziemskie... zapraszam w odwiedziny 🙂 To dobrze, że Reszka przybiera na wadze, bo ostatnie zdjęcie mnie przeraziło - a jest bardzo podobna do mojego Kluska...
Cobrinha to koniecznie pochwal się efektami jak ogolisz🙂 A Reszka już praaawie zrzuciła sierść zimową i zaczyna się błyszczeć i w ogóle wyglądać jak koń🙂
Dziewczyny, ale macie piękne rocznice :respekt: 6 lat, 9 lat, wow, to byłby całkiem niezły staż nawet w kategorii ludzkich znajomości 😉 Chociaż teoretycznie to i ja miałabym się czym pochwalić - w czerwcu będzie 5 lat od zakupu Rociska. Uj, zleciało... Swoją drogą, ciekawe która para na forum legitymuje się najdłuższym wspólnym stażem?
Tak w ogóle to ja mam teraz mocno endorfinowy nastrój, bo zaczyna się rysować opcja wyjazdu w lipcu do Niemiec, z koniem, a może z końmi? Que sera, ale doświadczenie by było super 😉
Ramires, hehe. No cóż. Pączunia jednak juz trochę czasu mam a łogra dopiero 3 miesiące.
juliadna, merci.
Sankaritarina, świeci się świeci, ale hmm... na zawodach. Na codzień to nigdy nie chce mi się go doczyścić, bo i tak zaraz pójdzie znowu na padok i sie opanieruje.
Angeel, bo ZO jest na trawie. ZR jest na piachu. Makabrycznym tak swoją drogą. Odzwyczaiłam się od czegos takiego w ramach podłoża. :/
Averis, gratulacje !! Super super ! Pasuje mu wersja końpracujący.
kujka, hm... chyba nigdy nie opowiadałam jak to było z jego kupnem😉
Jest to właściwie koń z przypadku. Dzierżawiłam kiedyś araba, w którym byłam zakochana, ale właściciel chciał za niego sporo kasy, układ między nami kiepski, koń nie był do końca zdrowy, więc stwierdziliśmy, że to czas poszukać własnego. Oczywiście miał być tez arabem, z tym, że marzyło mi się żeby był to arab ogarnięty, startujący w skokach, lub w ujeżdżeniu, a nie tylko konik do patrzenia i w tereny. Tylko, ze 6 lat temu było w Polsce takich może kilka. Obejrzeliśmy dwa, które były na sprzedaż - jeden miał rozwalone nogi, do tego ja nie umiałam sobie z nim poradzić na jeździe, a drugi byl ogierem kryjącym, okazał się byc zupełnie inny niż w opisie, mały, brzydki i urwał się facetowi jak tylko chciał go nam pokazac na lonży. Nie miałam więcej pomysłow, ale przypomniało mi się, ze była jeszcze opcja dwóch młodych koni koło Warszawy,a że akurat tam byliśmy, to postanowilismy zajechac. Chonsu miał 4 lata, nie grzeszył urodą (jak widac na wstawionym przeze mnie zdjęciu :P ) i był świeżo zajeżdżony, o żadnych startach nawet nie słyszał😉 Ale wsiadłam i chodzil zupełnie tak jak mój dzierżawiony wczesniej arab. Tzn. o ile mogłam to ocenić w ciągu 20 min. Średnio go chciałam, ale jak tylko zsiadłam i zobaczyłam miny moich rodizców: " Fajny nie?? Bierzemy?" nie mogłam powiedzieć "nie". Nigdy nie wierzyłam, że naprawdę kupią mi konia, nawet jak jeździlismy je oglądać, dlatego pomyślałam, że teraz albo nigdy. Jak powiem "tak" to koń będzie mój, jak "nie" to moze już żaden nigdy nie będzie. No i tym sposobem Siwy trafił do mnie. Bez badań, bez dalszych oględzin, analizowania. Po prostu. 20 min pojeździłam, obejrzałam jak biega luzem, a za dwa tygodnie przyjechał do mnie przyczepą.
Jak się okazało czterolatek dla niedoświadczonej dziewczyny to nie był najlepszy pomysł, pierwsze tygodnie przychodziłam do stajni i płakałam z bezradności. Oczywiście tak żeby rodzice nie widzieli 👀 I żałowałam, że on nie jest arabem, którgo wcześniej dzierżawiłam.
Averis, gratuluję! 😅 w końcu koniec tego obijania się! 😂 A ja i Dakota po pierwszym goleniu 😉... blondyna jak zwykle wszelkie zabiegi zniosła ze stoickim spokojem 🙂 Niestety na białym koniu bardzo słabo widać efekt golenia heh... za to jutro wszelkie moje niedociągnięcia wyjdą na Klusku 🏇
Alice - a teraz hodowla, z ktorej kupilas konia jest jedna z jalepszych w kraju, konie z niej zdobywaja miedzynarodowe czempionaty i tylko pozazdroscic konie z Palacu 😉 a twoj kon piekny, jak bylam mala to zawsze marzylam o arabie, ale niestety bylabym zdecydowanie za duza dla takiego konia...
Averis Pod siodłem nie wygląda, jakby był świeżutki, super!!! 🙂 Alice oraz inni gratuluję tak ogromnych rocznic! Ciekawa jestem czy mi i Siwemu uda się tyle ze sobą wytrzymać 😁 Póki co minęło nam ponad 7 miesięcy, a mi się wydaje, że przecież ledwo co go przywiozłam 😉
Parę "fotek" z dziś, jakości mały koszmarek:
Galop, który powoli udaje nam się wypracować: Kłusy, w których czasem nawet zaczynam siedzieć na nim, a nie gdzieś obok: Pośredniaczek, niestety nadal dla mnie 'niewysiedzialny' No i ogieeeeeeń, czyli coś co Siwuś bardzo lubi jak ma dobry dzien Oraz żucie, które uwielbia niezależnie od pogody, pory dnia oraz innych czynników:
Ależ mi się po wyjeździe majówkowym do trenerki fajny konik zrobił. I nawet zdążył już troszkę na powrót przytyć. Jestem nieziemsko zachwycona tym, jak mi się Siwy zmienia, ale także jak coraz lepiej się do siebie dopasowujemy. I wiecie jak po kilku dzierżawach miiiiiło jest łożyć na własne, a nie cudze? 😎
cieciorka według pani weterynarz juz nie widzi nic. Poznaje, poznaje, po głosie/krokach chyba. Zdarza mu się rżeć, jak go zostawię na padoku i kręcę się gdzieś niedaleko, gdy chce wrócić.
Angeel, i się doczekałaś 😀! ash, prawda? Przystojniak mi rosnie. cieciorka, gdybym wiedziała, że sprzęt tak postarza, to bym wsiadła na niego, jak miał rok 😁 Cobrinha, tak wiem, wiek- Tornado zawstydził Karsona- nadrobimy! Klami, piękny, bo szczery! 😀 Dziękuję 🙂 Mo B., i tak się nie zachowuje. Stary koń, z dziadem na rozumy się pozamieniał 😉 Śmieję się ,że on ma mentalność szkółkową.
Averis, wypieknial Ci kon i wydoroslal i mimo to, ze jestem po mocno nakrapianej imprezie to pisze szczerze - sliczni jestescie! bede miala przez najblizszy miesiac wiecej czasu i jakiem kujka! przyjade do Was!
Alice, lubie czytac jak to sie stalo ze, voltowicz spotkal swojego voltokonia. fajnie ze na siebie trafiliscie 🙂 nie wyobrazam sobie Ciebie z innym koniutem niz Chonsiak 🙂
Mo B., jesli kiedykolwiek uslysze na temat Encjana jakakolwiek zgryzliwa czy negatywna uwage z Twoich ust to sie doigrasz - masz zlotego konia i zabraniam Ci narzekac na niego. Nie moglam Cie wtedy w Aro sluchac. Masz super zwierze i ciesz sie! Super, ze robicie postepy!
lenka1z, co to za rudzisz? napisz cos o nim wiecej 😉
jutro (a bardziej dzis) jadym z efka ogladac dzieciaki. z aparatsonem 😉 wiec bedzie sie dzialo, ale fotorelacja bedzie jedynie jesli wycieczka zakonczy sie pozytywnie takze... trzymac kciuki rekreanty!!