Forum konie »

Konie zimnokrwiste i pogrubiane

.
any, super ! 😀
bezunia82, jezu on jest boskiiiii ! 😲
wzjoanna, skąd taki zwrot akcji, jeśli wolno spytać 🙂 ? Kobył wydaje się super. To pozostaje tylko życzyć powodzenia w dalszym szukaniu, obyś trafiła na fajnego zwierza 🙂
Pętelka, opis genialny  😁


A ja się właśnie uśmiałam, bo zdałam sobie sprawę, że połowa zdjęć grubej wygląda tak 😂
No i aż musiałam zrobić kolażyk 🤣
lussi lubię ją ! 😀 a jaka uśmiechnięta jest  😁
Klacz bardzo piękna i pomimo mimiki wręcz wrednej i niezdecydowanej to i tak budzi sympatię.
.
Podobno to cała ja 😂
Wygląda spokojnie i sympatycznie, ale potrafi nieźle postraszyć. Do obcych i do dzieci ma spory dystans, szczególnie dzieci są straszne. Wstrętne to takie, że naprawdę. Tylko mnie słucha i amen, mów do konia, albo pogłaskaj. Do mnie się klei jak na kropelce, łazi krok w krok i chowa się kiedy coś ją przestraszy. A wcale nie jest moja, ale na szczęście właściciel się nie daje zastraszyć i koń toleruje kiedy się kręci w pobliżu. No, ale ja nie mam z nią żadnych problemów, jest grzeczna, kochana, milutka, słucha się i chętnie pracuje, autentycznie, dla mnie prawie ideał (poza wyglądem :hihi🙂 😀

Podobno to cała ja 😂
Wygląda spokojnie i sympatycznie, ale potrafi nieźle postraszyć. Do obcych i do dzieci ma spory dystans, szczególnie dzieci są straszne. Wstrętne to takie, że naprawdę. Tylko mnie słucha i amen, mów do konia, albo pogłaskaj. Do mnie się klei jak na kropelce, łazi krok w krok i chowa się kiedy coś ją przestraszy. A wcale nie jest moja, ale na szczęście właściciel się nie daje zastraszyć i koń toleruje kiedy się kręci w pobliżu. No, ale ja nie mam z nią żadnych problemów, jest grzeczna, kochana, milutka, słucha się i chętnie pracuje, autentycznie, dla mnie prawie ideał (poza wyglądem :hihi🙂 😀





,,poza wygladem"- no, wiesz?! Przeciez to piekny kon  💘


lussi Na fejsie jest fotka konia, ktory wyglada prawie, jak Twoj  😉

[[a]]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=625075990893392&set=pb.185802098154119.-2207520000.1388787345.&type=3&src=https%3A%2F%2Fscontent-a-ams.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-prn1%2F1016069_625075990893392_1338409349_n.jpg&size=600%2C411[[a]]
Mojej głodzilli tu dawno nie było, tylko coś mi się zdjęcie nie ładuje do galerii.

edit. już mam zdjęcie
lussi, przecież to przepiękny koń!
Tylko nie myślcie teraz, że napisałam to w celu przeczytania "nieprawda, gadasz głupoty, jest super" 🙂 Miło, że tak uważacie (:kwiatek🙂, ale mi zwyczajnie się nie podoba jej budowa no (która w dodatku niemal uniemożliwia zaokrąglenie grzbietu, bo zad ma sporo wyżej niż kłąb, a do tego wiszący brzuchol - idzie uwalona na przodzie i no co zrobię..) 🙂 Za to ma piękny i oryginalny pyszczek, przyznaję 😉
Szczególnie kiedy robi tak (kipi słodkością - serio uwielbiam ją za to :lol🙂
- "chodź do mnie z łebkiem myszko"
- "wal się!"


Na tym zdjęciu jest szeroki kąt - wyszła taka zgrabna, że aż mi się podoba 😀
lussi, brzuch ma wiszący bo nie angażujesz jej pleców a nie z urody 😉 zad przebudowany też ma swój urok kiedy ma się konia do kochania i ambitnej rekreacji.
Wiem, że jest grubasem nie z powodu urody, niemniej jednak jest ciężko coś z tym zrobić, kiedy ten zad nawet uruchomiony nic nie pomaga, koń wisi na przodzie (niezależnie czy pod siodłem/na lonży itd). Staram się, ale jeszcze sporo roboty (dzisiaj była porażka totalna, bo jak się uwiesiła, to koniec, ale to są najlepsze momenty pod koniec jazdy i jak na nas to i tak sukces ). Nie mam wielkich ambicji, ale dla jej zdrowia chciałabym jakoś te plecki podnieść - tylko brakło mi weny. Samo jeżdżenie z dużą ilością łydki nic nie daje, po milionie przejść, cofania i memlania wędzidła jest tak jak na zdjęciu. Od maja będzie czas, więc zaczniemy od lonży, potem trener nam coś pomoże liczę. Pocieszam się, że ostatnie dwa lata nie jest bez efektów, bo koń umiał na łydkę iść, a na działanie wodzy skręcać i tuptała tylko tereny, potem kompletnie nikt nie wsiadał i teraz torturuję ją ja. Pożyjemy, zobaczymy, ale na dany moment czasem się załamuję z tego powodu.

Kończę offa, tylko chciałam sprostować moją wypowiedź 🙂
Nie powiedziałabym, że jakoś szczególnie jest przewalona na przód, za to na pewno idzie kompletnie bez energii. Instruktor nie może częściej dojeżdżać?
Poszło pw, coby off topa nie robić całkiem 😉
Lussi ona ci tak odpłaca tą słodkością bo jej mówisz że jest gruba. Jak ty tak możesz?  🤣
Lussi klacz wcale nie jest taka gruba, w porównaniu z moją  😅
lussi to wcale nie jest off top. Właśnie zaczęłam jeździć na podobnej w typie klaczy, zajeżdżonej i jeżdżonej pół roku w terenie. Zastanawiam się, czy jest w ogóle sens wymagać od niej takiej bardziej ujeżdżeniowej pracy, czy zadowolić się spacerami. Jakie macie doświadczenia ujeżdżeniowe z takimi grubaskami?
tereska, z każdym koniem warto popracować, nawet jeśli ma być to tylko i wyłącznie koń spacerowy. No i tak, jak w każdym innym przypadku, trzeba zwracać uwagę, aby jazdy były dostosowane do wieku, kondycji, zdrowia i poziomu umiejętności konia. Latem pojeździłyśmy z Siwą pod okiem świetnej trenerki i z konia tarana, kładącego się na zakrętach zrobił się miły i przyjemny do jazdy wierzchowiec. Razem z nią chodził jeszcze inny pogrubiany koń (ciut wyższy i cięższy) i również świetnie sobie dawał radę.
anyann, wydaje mi się, że przez budowę Twojej, jako, że to zimniusek, nie widać tak, że jest grubaskiem 😀
tereska, kluska od 3/4 roku życia niemal tylko tereny chodziła (ma coś 12 lat, może więcej), umiejąc iść naprzód i skręcać, a widzisz - próbujemy 🙂 Znaczy, że warto. Ja uznałam, że dla zdrowia, dla wzmocnienia grzbietu i ogólnej przyjemności z jazdy też, popracujemy ujeżdżeniowo 🙂 Zanim zaczęłam ją jeździć stała około roku. Pracujemy dwa lata ponad. Efekty (mimo mojego narzekania i bardzo nieregularnej pracy) są ogromne, chociaż ja muszę sobie pogadać, to zawsze ktoś mi to uświadamia. Nie jestem dobrym jeźdźcem, ale coś tam próbujemy, grunt, że z głową i od podstaw. Porównanie mam, chociaż prawdę mówiąc kiedy mamy fotografa to koń nie grzeszy najlepszymi dniami do jazdy, a pokazuje raczej jak się złości. Choćby takie, o. Na pierwszym w zasadzie początki. Potem przechodziłam przez jazdę na gumach (wcześniej sporo lonżowania), ale uznałam, że próbuję bez i dalej była walka, więc na czarnej delikatnie od czasu do czasu - szybko na szczęście zrezygnowałam, bo oprzytomniałam, że na gumach czy czarnej tylko maskuję problemy (wow 🙄 ale jestem z tych, co do błędu potrafią się przyznać :rozga🙂. Kolejne zdjęcie przedstawia lipiec 2013 czyli kolejny miesiąc prób jazd bez wodzy pomocniczych z efektem marnym. Potem było masowanie konia, rozciąganie, sprawdzanie nóg, robienie zębów, zmiana siodła. "Wcześnie" na to wpadłam, nie ma co - ale grunt, że w ogóle 😁 Trzeci kolaż ogólny. Jak pierwszy raz wsiadłam, to uznałam, że może coś da radę zrobić, za rok zmieniłam zdanie, ale od wakacji zaczynam wierzyć w tego konia z powrotem - dziewczyna naprawdę się stara.
Także w skrócie - doświadczenia ujeżdżeniowe całkiem miłe 🙂 A i skokowe! Ja nie przepadam za skokami, ale ona uwielbia i nawet potrafi 🙂
Lussi a znasz jej rodziców?To mieszanka jest czego z czym? bo to nie jest zimniak
zuzia639639, na litość boską!!!!! Przestań robić siarę dla stajni, w której ja zaczynałam. Pisz mądrze albo wcale. Przemyśl co chcesz tu powiedzieć. Na tym forum jest masa osób z wiedzą i praktyką o jakiej tylko Ty możesz śnić. Przez takie wpisy (nie wszystkie - fakt, ale większość) nikt na poważnie Ciebie tu nie potraktuje. Juz powinnaś się zastanowić, że jesteś na MODEROWANYM.


Przepraszam, ale ja w tej stajni zaczynałam swoją przygodę jeździecką. Znam konie, o których piszą dziewczyny. Faktycznie są odważne, spokojne i nadają się dla początkujących jeźdźców. Fajnie reagują na pomoce, mimo, że pracują często pod początkującymi.
Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany jazdą czy też kupnem, to odsyłam do ogłoszeń. Tam jest numer właścicielki, Pani Ani i ona uczciwie i rzetelnie opowie o każdym koniu.
Co do matki Ławry czyli Łatki. Siedziałam na niej w wakacje. Było to cudowne uczucie, bo na niej uczyłam się jeździć. Fantastycznie było dosiąść ją po latach i poczuć jak na delikatnych pomocach koń współpracował. Jazda była lekka na zasadzie "wozidupstwa", bo  pojechałam tam czysto towarzysko, a wsiadłam przy okazji.
Lussi a znasz jej rodziców?To mieszanka jest czego z czym? bo to nie jest zimniak


Niestety nie znam. Pogrubiane sp. Rodzice to też były łatki, ogier ponoć ładnej budowy szlachetnej i wysoki, a klacz trochę wyższa od kluski - nie wiem skąd się wzięło to co wyszło w takim razie hehe 🙂 taki nawet ładny typ pogrubiany, ale z krótkimi nóżkami.

Sory za off topa, ale o co chodzi z tą "zuziąxxxxxxxxxxx"? Chyba ani razu na nią nie wpadłam.
anyann,z kolei Twoja kobyłka wcale nie jest gruba w porównaniu z moim źrebnym wałachem 😁 cudna jest! fajnie jej zaplotłaś grzywę 😀
lussi, bez obrazy - jak na nią patrzę to jakoś nie mogę się dopatrzeć tego, że jest pogrubiana 😉 w stajni, w której się uczyłam jeździć lata temu była kobyłka niemal identyko budowy co twoja, wzrostowo też jakieś 155cm, a nie miała w papierach nic zimnego ani pogrubianego 🙂
nie ujmuję jej oczywiście urody, bo ładny łaciak jest 🙂
Twoja kobyłka wcale nie jest gruba w porównaniu z moim źrebnym wałachem 😁
No to witam w klubie ciężarnych wałachów heheh choć mój to od jakiegoś czasu rozrasta się w masie równomiernie a nie że mu brzuch rośnie
Może dlatego że nie stoi na słomie 😉
Lussi lubie Cię czytać, a szczególnie ostatnie posty. Opisujesz charakter swego rumaka tak, że mam przed oczami swojego rumcajsa  😀
Pytałam, czy nikomu nie przeszkadza nasza obecność w tym wątku, kiedy dodawałam tu pierwsze zdjęcia :kwiatek: chyba się zacytuję z tamtego czasu, ale pisałam, że nie jest to zimniusek, ani też nie typowo gorącokrwisty - ja to widzę, ale może nie każdy 🙂 🙂. Wglądu do papierów nie miałam, a właściciel sam za bardzo nie wie co to i po czym, więc niestety nic nie wiem na ten temat. Może uda mi się poprosić o znalezienie tych informacji 🙂 wracając do początku wypowiedzi - jeśli komuś przeszkadza to nie muszę wstawiać tu zdjęć, naprawdę tragedia mi się nie stanie, a nie chcę komuś przeszkadzać z tego powodu 😀 nie jestem wrażliwcem, więc obrażać się nie zamierzam 😀

Strzałek, dzięki 😀
lussi spokojnie, ja np. z wielką przyjemnoscia oglądam zdjęcia "Twojego" rumaka. Mnie się ona bardzo podoba i nie przeszkadza mi ,ze jest w watku o koniach zimnokrwistych i popgrubianych. Wszak gorącokrwistym rumakiem nie jest.
A z tym brzuchem to troszkę przesadzasz. Jest sliczna , ja lubie laciatki. Sama mam (nawet w avantarze) łaciatkę i też NN-ka.
lussi, ale ja nie mowie, ze mi przeszkadza jej obecność tutaj, tylko, ze ja jakoś nie mogę się dopatrzeć w niej tych cech 🙂 nie przejmuj się 🙂
Dzięki dziewczyny 😉 wcale się nie denerwuję, ani nie przejmuję, tylko sama nie lubię jak ktoś się udziela tam gdzie nie do końca powinien, więc sama nie chciałabym tego robić - to wszystko :kwiatek: jeśli nikomu nie przeszkadza to miło 😉
Faza, może faktycznie przesadzam z tym brzuchem, jest troszkę za gruba, ale w porównaniu jeszcze 2 lata temu (mam gdzieś zdjęcie idealnie pasujące do pokazania jak wygląda opasły koń) to jest zgrabniutka 😁

Swoją drogą, miałam fotki obozowego zimniuska o boskiej maści, taki brudny kasztan, niesamowity był, a w tym wątku jeszcze takiego nie widziałam chyba. To było ładne parę lat temu. Poszperam to coś znajdę może 😉
tym razem Łyna,super jazda,a odpowiadając Glankowi jak dożyjesz moich lat (niedługo 60),będziesz wiedziała o czym i jakim odczuciu pisałam,jestem umówiona na Łatkę 😅
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się