Ja od września czuje błogą radości,cieszy mnie każdy dzień,bo codziennie jest bardziej na plus niz na minus. Wiadomo były jakieś gorsze chwile,ale piękno życia nastraja mnie pozytywnie i wypełnia po brzegi,więc te mniej pozytywne kwestie są nieistotne.Zwłaszcza od jakiegoś miesiąca jest BOSKO! Jak ja kocham swoje zycie 😜 Chociaż na dobrą sprawę nie dzieje się nic wielkiego. Życie sobie płynie,chodze do szkoły,w której uwielbiam spędzac czas,mam znajomych,przyjaciół. Mam z kim poświrowac,komu sie zwierzyc.Jestem zdrowa.Realizuje swoje pomysły. Nie moge narzekac na brak czegokolwiek...no chyba,żę słońca,ale w tej kwestii niestety nie jestem w stanie nic zrobic.
Wybaczcie taki "esej" jak to mi wspaniale,ale miałam ogromną ochotę to gdzieś napisac i w końcu mam gdzie :kwiatek:
odkad pamietam jestem optymistka (wiadomo, ze zdarzaja sie wzloty i upadki) i przyznam, ze czesto ludzie patrza na mnie jak na ufo, kiedy tak po prostu usmiechne sie do kogos w tramwaju albo wpadam na uczelnie najzwyczajniej w swiecie bedac w dobrym humorze 😉 niestety nasza narodowa cecha jest narzekanie, a tego nienawidze szczerze, najwyzszy czas to zmienic 😀
bardzo sie ciesze, ze mam kochajaca rodzine, mozliwosc studiowania, ze mam pasje, ze zblizaja sie swieta, ze jestem zdrowa (odpukac😉 ) i mam dom, do ktorego zawsze z radoscia wracam, czego wiecej potrzeba? 😀
to sa bardzo ogolne sprawy, ktore mnie uszczesliwiaja, male przyjemnosci tylko dopelniaja to uczucie i naprawde nie moge zrozumiec, jak ktos moze zamartwiac sie pierdolami i opowiadac wszystkim wokolo jaki to on nie jest biedny, jak ma w zyciu ciezko i jakie okropne problemy go przesladuja 😀iabeł:
Wiecie co mnie rano pozytywnie nastawia do świata? Słuchawki i jakieś fajne reggae, głoośno 😉 Ostatnio moje słuchawki do telefonu zwyczajnie umarły. Więc na święta zażyczyłam sobie od mikołaja jakieś fajne, nauszne i mp3. 😀
ciri, Witaj w klubie! 😁 Tzn, ja to jestem jak kolory w kalejdoskopie 😉 I przy tym widać po mnie absolutnie wszystkie emocje i to dosyć mocno.
agniecha930 Mnie tak ostatnio nastraja Alice in Chains 😁 Tak, nawiasem mówiąc, uważaj z głośnością. Znam gościa, któremu to zaszkodziło. 🙁
W sumie, dziś i wczoraj mam takie piękne i błogie dni samej radości. 😁 Jeszcze niedawno rozpaczałam po związku, ale teraz czuję się świetnie! Przeżywam muzykę, przeżywam czytanie, a do tego znowu rysuję🙂, śpiewam nad obornikiem 😁 uśmiecham się do słupów, domów, psów, drzew i ludzie się na mnie w busie dziwnie patrzą 😁
I się dopisuję do tematu: - koń mi przytył 😅 - studia są super 😅 - ludzie się do mnie uśmiechają 😅 - od soboty nasadziłam 6 portretów, a wczoraj kupiłam kilka ołówków różnej "miękkości" 😅
Dwa lata temu baba okradła mi gabinet - nie wiem, czy ktoś to pamięta. Nie dość, że ją złapali i dostała wyrok, to oddaje mi kasę 😅 200 zł co miesiąc dostaję przelew 😅 jeszcze kilka przxelewów przede mną 🙂
Mam najlepsze, najpiękniejsze i najzdolniejsze konie na świecie, i w dodatku nawet śmiem twierdzić, że mnie lubią 😁 dodatkowo idealnego chłopaka, wspaniałe przyjaciółki i nadchodzą ŚWIĘTA! 😀 Taaaaak się cieszę, mimo że czeka mnie zarwana nocka (kolejna..) nad biologią.. ale zdążyłam nawet to polubić! 😉
Mam same problemy ze zdrowiem, nie jeżdżę, mam ciągle pod górkę jeśli chodzi o szkołę, wybieram się na studia, po których nie ma przyszłości, ledo uzbierałam kasę na wyjazd na sylwestra, teraz dodatkowo siedzę przeziębiona.
Ale... Mam cudownego chłopa, z którym dogaduję się jak z nikim innym, mamy cudownego psa, cudowne marzenia i cudownie się wspieramy. Dlatego nawet, kiedy przez zdrowie (raczej brak) czuję się jak ścierka, to świadomość, że ktoś w razie czego przybiegnie do mnie z gwiazdką z nieba dla mnie, jest cudowna.
Mam wspaniałych dwóch Chłopców, którzy przyprawiają mnie o uśmiech i udowadniają, że to oni są moim życiowym szczęściem 💘 Razem z Belfastem cały czas progresujemy, co jest piękne i niezwykle mnie cieszy i satysfakcjonuje.
Zbliżają się święta, a więc i wolne. Przyjeżdża moja przyjaciółka, zanosi się na 2 tygodnie szaleństw i imprez 😜
Nadchodzi też wielkimi krokami studniówka, z której okrutnie, okrutnie się cieszę i nie mogę się jej doczekać 💃
No i pojawił się w moim życiu ktoś, kto równie mocno jak moi Chłopcy przyprawia mnie o uśmiech i... motylki w brzuchu 😡 Tak więc czekam, jak sytuacja się rozwinie, bo śmiem stwierdzić, że po baaardzo długim 'miłosnym odwyku' należy mi się ktoś, kto w kryzysie przytuli i pocieszy 🙂
Ja dla odmiany wieczorem popakowalam prezenty, a dzis kolejny super dzien - zaraz zjem przedwczesny obiadek (makaron z lososiem i szparagami mniaaam) i lece po reszte prezentow, wracam zeby wziac psa do lasu, potem na godzine do pracy, a wieczorem lece potanczyc, gdyz dostalam w ramach prezentu swiatecznego od M. karnet na zajecia 🙂
A ja byłam wczoraj na świetnym koncercie, z dużą dozą pozytywnego szaleństwa, usłanego przecinkami w odpowiednim stylu 🙂 Byłam w innym świecie, w innych emocjach. Moj Narzeczon po powrocie skwitował " chcialbym zebys codziennie byla taka szczęśliwa", bo z reguły mnie pesymizm wszechowładniajacy dopada. Dla wszystkich którzy nie byli niech żałują, a Ci co narzekają teraz ze ktos cos zamulał...a kij im w nos 🙂 było świetnie. 🏇
Jest fajnie bo przyszedł prezent świąteczny dla taty, a przez przypadek w rozmowie wyszło, że chciałby to coś dostać 😉 Jest fajnie też dlatego, że w końcu naszkicowałam ołówkiem na ścianie obrazek, który od dłuższego czasu planowałam zrobić i w sobotę będę kolorować, bo kupiłam już farby 😀
A ja złożyłam z lubym kanapę z IKEI i odpowiednio przetestowałam 😉 i jestem strasznie happy ^^ Poza tym zapowiada się bardzo fajny, oby również końsko, weekend i nie mogę się doczekać piątku! No i super dziś było w pracy. Jednak taki reset tygodniowy dobrze mi zrobił i aż cały makijaż spłynął mi ze śmiechu 😀
A ja jestem szczęśliwa, otoczona najlepszymi bitami pod słońcem 😉 Dużo radości sprawia mi też to, że swoje oddanie muzyce już niedługo wyrażę tatuażem o którym długo marzyłam.
No i jeszcze jest fajnie bo emade wysyła mi fajne linki 😀 😁
A ja po krótkiej przerwie wróciłam na R-V, stwierdzam, że jest fajnie i... przyjeżdżam do Polski na święta i bardzo, bardzo mnie to cieszy, bo nie było mnie tam od roku i strasznie się stęskniłam 😀
nie znoszę zimy ale: -dziś świeci słońce i poszłam na spacer cztery razy z psem ( z każdym szczeniaczkiem osobno hihi) -wczoraj kupiłam prezenty, już prawie wszystkie -moje przeziębienie już prawie całkiem odpuściło -zrobiłam stroik świąteczny na stół i mi się podoba
1. odwołali nam zjazd w ten weekend 😀 2. poszłam na zakupy zainwestować w końcu w siebie a nie w konia :P 3. wczoraj doszła mata do tańczenia na prezent do mojej małej kuzynki a ja cały czas ją testuje, bo to świetna zabawa 😀