Wszystko wszystkim, zmiana ofc jest in plus, i może to przypadek, dobór zdjęć, ale na zdjęciach "sprzed" na kazdym foto masz niezabudowaną przeszkodę bez drąga na dole, bez którego koniowi ciężej jest wymierzyć odległość. Na pierwszym foto w ogóle odskok spod samej stacjonaty wyszedł.
na fotach sprzed wszystkie skoki są zza bliska i konio nie ma szans zwinąć przodu po, odbicie wypada dalej 😉
edit.
To towarzyskie były, czy komuś ten drobiazg umknął 🤣 ?
pewnie jedno i drugie 😉
mnie zawsze zastanawia jedno - kiedy taki koń był zajeżdżony, skoro już jako 3-latek chodzi konkursy, jest pewny, bezpieczny, spokojny, rozluźniony, a jeszcze rytm, równowaga, opanowanie i milion innch sporo ponad 60% 🙄
a ja dziś pękłam z dumy, bo udało mi się przekonać mojego konia klaustrofobika ogromnie panikującego przy przyczepach (tzn zeby wejsc do srodka) - tak mocno, ze zaden magik go do tego bez sedacji nei przekonał -czy naturalem czy siła - albo olewał albo panikował tak że rozwalal sprzet i mogl się zabic). przewalczyliśmy traume i teraz wchodzi sam - na luznym uwiązie albo i bez 🙂😉) 2 dni, 3 sesje (ale juz na 1 wlazl na moment), kilka godzin, paczka cukierków i kilo owsa 🙂 eh, czemu nie wymusiłąm żeby pozyczyć przyczepe wcześniej żebym mogla spokojnie poćwiczyć?
I o co te halo, zaraz zrobicie ze mnie potwora jak z Analop 🤔 Zawody towarzyskie, przejazd konsultacyjny, nic na siłę, oceniona jak inne konie, wynik najlepszy 😁 To wygrała, nie? 😉 Puchnę sobie , bo mam z czego 🙂
Ja uważam że wszystko zależy od właściciela. Może i klacz ma 3,5 roku ale ją dopuścili - można? MOŻNA. A decyzja czy startować czy nie zależy i wyłącznie od właściciela - skoro ma ją od źrebięcia to wie, co umie, jak umie i jak się zachowa.
Gratuluję Azbuka, na prawdę w takim wieku konika bałabym się z nim pokazać na zawodach, wiadomo co młode mają w głowie. I to jeszcze wygrana. Szacun 😅 :kwiatek:
Nie tyle puchnę z dumy, co mam zaciesz ogromny, i dojmującą potrzebę podzielenia się radością. Otóż zakupiłam byłam konia odmawiającego ruchu, czego trudno było spodziewać się po folblucie po wyścigach 😀iabeł:. Dlaczego tak się stało - niechęć do żywszego ruchu, nie mam pojęcia, możliwe że próbowano go wdrożyć zbyt szybko po kontuzji. Nie jakoś spektakularnie (chociaż tak też bywało) ale tempo musiało być dostojne i już, szczególnie w galopie. Na początku nie naciskaliśmy za bardzo, z nadzieją, że koń sam się rozbuja. Owszem, w terenie się rozbujał w końcu (też nie na maksa), ale na placu? na parkurze? na krosie? Zapomnij. Dostojnie i już. Dostawałam już 🤔wirek:, bo jednocześnie nie jest to tłuk do pchania, tylko żywy, energiczny, wrażliwy koń ze znakomitą kondycją. A wczoraj (i dzisiaj) udało się odpalić turbo! 💃 Jak ja za tym tęskniłam, za takim galopem, że wiatr świszczy w uszach. Gęba mi się śmieje i najchętniej bym leciała i leciała. No i nareszcie można jechać na okser 120 i nie bać się przytrzymać, że tempa zabraknie - zupełnie inna jakość jazdy. Nareszcie wiem, że mam folbluta! Kosztowało to... dokładnie rok intensywnej pracy, z napadami poczucia beznadziei, bo postępy były stałe, ale niewielkie. Tak się cieszę, że płakać mi się chce 🙄 - z radości? z ulgi? Blokada zniknęła i wszystko przed nami.
Halo mam tak samo 😉 dokładnie ta sama sytuacja czyżby folbluty wszystie tak mają hymm
Przepisy mówią o dopuszczeniu na zawody konia, który w danym roku skończy 4 lata. Być może koń Azbuki się "łapie", co nie zmienia faktu, że patrząc na zdjęcia konik wygląda na późnodojrzewającego, jest drobny i, jak wnioskuję na podstawie zdjęć, nie do końca przygotowany do konkursu kl. L - co świadczy również o poziomie pozostałych zawodników jak i sędziowania. Natomiast nie jest to wątek interpretacyjny i każdy może puchnąć z czego tylko chce.
Armara - Nie, Elanda nie została dopuszczona do zawodów, i ani organizatorzy ani sędziowie nie popełnili żadnego błędu. Od początku wiedzieli, z czym mają do czynienia, i jeśli było by to niezgodne z ich przekonaniami faktycznie mieliby coś przeciw. Tymczasem Elanda odbyła jedynie przejazd konsultacyjny. Bywało, że i młodsze konie (o dziwo) startowały w takich konsultacjach.
epk - Oczywiście, przepisy są po to, żeby ich przestrzegać, bo skoro są zatwierdzone, to ktoś mądry musiał je wymyślić, i z tym się zgadzam. I również ktoś mądry ustanowił granicę wieku jako 3 lata na zajeżdżanie. Każdy koń mimo wszystko rozwija się indywidualnie. Trening jaki był wprowadzony dla Elandy również był dostosowany do jej indywidualności. Umiejętności to już druga sprawa. Zajeżdżanie i początkowy trening przebiegał niewiarygodnie pomyślnie, i to było impulsem do sprawdzenia Eladny, czy potrafi sobie poradzić nie z zawodami, nie z obciążeniem pracą, nie wymagającą rozgrzewką i przejazdem na poziomie totalnego zmuszenia, a jedynie sprawdzenie jej zachowania i odporności na stres w nieznanej jej sytuacji.
Jest to chyba ogromna różnica 🙂
Dodam, że Elanda jak na taki wyjazd pokazała z początku jedynie dość normalną ekscytację, nic po za tym nie różniło jej zachowania od tego w swoim stajennym czworoboku.
A to, że pokazała się z wszystkich koników najlepiej tylko świadczy o tym, że jest to konik przyszłościowy. 🙂
Co do jej drobności... hmm... Nie byłabym taka pewna, ona sama jest konikiem dosyć niskim, nie wiem, czy będzie miała 1,50cm, natomiast zawodniczka 1,70cm - ale zawodniczka lekka, ok 52kg. W każdym razie mam na myśli, że to dosyć mylne wrażenie optyczne 🙂
P.s. Azbuka - może zacytuj co sędzia napisał na protokole? 🙂
Pozdrawiam, i nie wcinam się już w dyskusję, gdyż uważam ją za bezcelową 🙂
Dodano:
Sierra "3,5 roku + podogonie. Obstawiam towarzyskie" - Tak tak, towarzyskie, to oczywiste. Jak już wspominałam, to był przejazd konsultacyjny, sędzia został zapytany o dopuszczalność podogonia, zgodziła się właśnie tylko ze względu na to.
puchnę po pierwszych moich zawodach (drugich siwego). Co prawda mini LL towarzyskie ale jestem bardzo zadowolona z niego (no z siebie troszkę mniej) ale w szerokim gronie pierwszych miejsc się znaleźliśmy i floo też jest 😀
A ja pokażę pierwszy raz na forum mojego koniucha.Cieszę się ponieważ wg mnie dużo się w nim zmieniło wygląda lepiej i chodzi o wiele,wiele lepiej😉 Oto zdjęcia: Ok rok później:
Bywało, że i młodsze konie (o dziwo) startowały w takich konsultacjach.
epk - Oczywiście, przepisy są po to, żeby ich przestrzegać, bo skoro są zatwierdzone, to ktoś mądry musiał je wymyślić, i z tym się zgadzam. I również ktoś mądry ustanowił granicę wieku jako 3 lata na zajeżdżanie. Każdy koń mimo wszystko rozwija się indywidualnie. Trening jaki był wprowadzony dla Elandy również był dostosowany do jej indywidualności.
(...) A to, że pokazała się z wszystkich koników najlepiej tylko świadczy o tym, że jest to konik przyszłościowy. 🙂
Co do jej drobności... hmm... Nie byłabym taka pewna, ona sama jest konikiem dosyć niskim, nie wiem, czy będzie miała 1,50cm, natomiast zawodniczka 1,70cm - ale zawodniczka lekka, ok 52kg. W każdym razie mam na myśli, że to dosyć mylne wrażenie optyczne 🙂
też widywałam młodsze konie w zawodach, ale wcale nie uważam to za normalne. 3 przejazdy w skokach 3-latka jednego dnia? albo jeszcze lepiej - 2,5 latka!!! a to na towarzyskich nie jest wyjątkiem, dlatego uważam, że my jako środowisko powinniśmy z tym walczyć! A mało to ogłoszeń roczniaka w siodle? dwulatka super ujeżdżonego i z wielkim talentem do skoków? I tak to się zaczyna, najwazniejsze jest podejście 🙄
Azbua, nikt madry nie ustawił wieku 3 lata na zajeżdżanie! Gdyby ktoś taki wiek ustalił nazwałabym go idiotą! Są konie, które w wieku 2,5 roku są bardziej dojrzałe niz inne w wieku 3,5! nie ma tu ram i granic! Ja osobiście nie dotykam konia póki nie ma 3,5 - 4 lat!
co do drobnosci 0 nikt nie mówi o wzroście, a o budowie, umięśnieniu itd. Koń ma spory dolew araba, a te dojrzewają późno, ale co mi tam - Twój koń, Twoja kiełbasa będzie. Startuj dalej, bo widzę to nie jeden "wybryk" 🙄
"Mam konia 3,5 lat, zajeżdżony. Pewnego dnia ładnie ubrałam się na jazdę (wyszło, że na biało), przypadkiem obok naszego czworoboku siedzieli sędziowie! Wyobraźcie sobie, że nas ocenili, dali cenne wskazówki co do dalszej pracy z moim koniem. Na czworoboku byli też inni, równie ładnie ubrani, ale nie jeździli tak fajnie jak ja - oczywiście według subiektywnej oceny sędziów!"
Na zdjęciach nie widzę konia przygotowanego dla klasy L w ujeżdżeniu. Ale to nie znaczy, że nie może kręcić 20 m. kół w galopie i robić żucia z ręki przy sędziach. A czy koń w wieku 3,5 roku, z takim pochodzeniem powinien w ogóle chodzić pod siodłem - tego nie wiem.
zosia1990 - Bardzo mądre słowa, i tak też bym opisała ten wyjazd 🙂 Natomiast co do normiss - Muszę trochę przyhamować twoje niecne oburzenie. Sama była świadkiem, jak koń 1,5 roku startował w swoich pierwszych zawodach skokowych, bo był darmozjadem. Dwa lata później również spotkałam go na zawodach. Widok był okropny, całkiem zapadnięty grzbiet. Coś okropnego, na co nikt niestety oprócz właściciela który musiał na tym koniu zarobić nie miał wpływu.
Natomiast co do wieku startu w zawodach. O, przepraszam, nie startu w zawodach a jedynie wyjeździe konsultacyjnym. Są niektóre 4-latki (ba! nawet i starsze) które jeszcze kompletnie nie mają ukształtowanego do końca układu kostnego, a ich kręgosłup wygląda jak z żelatyny. I ten, kto się zdecydował zabiać 3,5 letniego konia miał ogromne doświadczenie i wiedzę na ten temat, skoro się na to zdecydował nie robiąc klaczy żadnej krzywdy.
Jeśli chodzi o domieszkę araba, to znów tylko złudzenie. Wygląd to nie wszystko 🙂 Po za tym araby to wcale nie są drobne i łamliwe koniki jak nam się wydaje. To, że została tak osądzona wynika tylko i wyłącznie z ogromnej niewiedzy osoby, która postanowiła tak ją opisać. I tu znów odniesienie do normiss bo skoro piszesz, że są konie w wieku 2,5 lat (jak brat Elandy) które są bardziej dojrzałe, to skąd wiesz, ze Ela w wieku 3,5lat to niewinny źrebak? Znów muszę się odnieść do zwykłej niewiedzy, bo zaprzeczasz sama sobie. Po za tym ma tylko arabkowy wygląd, całość jednak to dopełnienie małopolaka, które są znane własnie ze swojej wytrzymałości i wyjątkowemu przystosowaniu jeźdźeckiemu.
"Nie jeden wybryk"? Nie nazwała bym to wybrykiem, to kolejne słowa wypowiedziane może w zawiści? Skoro pisze, że to pierwsze w życiu zawody, to jak to może być nie pierwszy? 🙂 Znów zaprzeczenie samej sobie.
Ktoś, kto decyduje się na taki krok, to faktycznie ktoś bardzo niemądry, albo wręcz przeciwnie! Ktoś o wyjątkowym podejściu do koni dostrzegających wszystko, co jest za i przeciw treningowi jakiego się podejmuje. Wszystko było bardzo dokładnie przemyślanie, wszystko zostało szczegółowo wzięte pod uwagę, i moim skromnym nic nie znaczącym (jak wszystkie tutaj opinie 🙂 ) zdaniem, była to dobra decyzja, skoro koń rokuje doskonale i nie miał do tego ŻADNYCH przeciwwskazań ani od trenerki, ani od sędziów, ani od innych zawodników, którzy mieli ją za 5-6 latkę (rekordem było gdy ktoś powieszał, ze ona ma 8 lat)
Na koniec się powtórzę niestety: nie będę ciągnąć dalej tej dyskusji, gdyż jest ona bezcelowa, i widzę, że wypowiadają się osoby które niestety mają pewne braki w swojej wiedzy, i nikt który dysponuje większą wiedzą na temat hodowli i treningu koni nie będzie brał tych uwag na poważnie.
"Mam konia 3,5 lat, zajeżdżony. Pewnego dnia ładnie ubrałam się na jazdę (wyszło, że na biało), przypadkiem obok naszego czworoboku siedzieli sędziowie! Wyobraźcie sobie, że nas ocenili, dali cenne wskazówki co do dalszej pracy z moim koniem. Na czworoboku byli też inni, równie ładnie ubrani, ale nie jeździli tak fajnie jak ja - oczywiście według subiektywnej oceny sędziów!"
Na zdjęciach nie widzę konia przygotowanego dla klasy L w ujeżdżeniu. Ale to nie znaczy, że nie może kręcić 20 m. kół w galopie i robić żucia z ręki przy sędziach. A czy koń w wieku 3,5 roku, z takim pochodzeniem powinien w ogóle chodzić pod siodłem - tego nie wiem.
Pozdrawiam
Co do normiss - jej post pominę milczeniem 😎 Natomiast Zosia1990 - ocena sędziów była obiektywna, nie znam się z nimi, tym większa radość dla mnie, a jeśli nie wiesz czy koń 3,5 roku powinien chodzić pod siodłem , to się nie odzywaj i nie zaśmiecaj wątku nic nie wnoszącymi postami.
Jeśli chodzi o domieszkę araba, to znów tylko złudzenie. Wygląd to nie wszystko 🙂 Po za tym araby to wcale nie są drobne i łamliwe koniki jak nam się wydaje.
"Nie jeden wybryk"? Nie nazwała bym to wybrykiem, to kolejne słowa wypowiedziane może w zawiści? Skoro pisze, że to pierwsze w życiu zawody, to jak to może być nie pierwszy? 🙂
Nie twierdzę, ze arabki są delikante i łamliwe, a późno dojrzewające.
Nie twierdzę, że to nie pierwsze zawody, a nie jedyne, bo na blogu napisała, że planuje kolejne. Zawiści? Czemu mam zazdrościć startów na trzylatku? 🙄
http://www.photoblog.pl/duchess1/133813762 13 października kolejne zawody. Z Elandą pojedzie albo Draka, albo ... Brylut Azdubka, jeśli Cie uraziłam to przepraszam :kwiatek: Masz rację, może zbyt ostro wypowiedziałam swoje zdanie, ale wierz mi, wiele widziałam takich młodszych koni, startujących 2-3 sezony i emerytura... poza tym wiele osób, może brać z Ciebie przykład... może Ty wiesz co robisz, ale są tacy co nie mają pojęcia, a widzą, że skoro hodowca daje 3 latka na zawody to znaczy, że to nic złego zajeździć 2-latkiem by za rok startować... 🙄
Normiss, nie musisz przepraszać, każdy ma prawo do głosu tutaj i do wyrażenia swojego zdania. Tylko dodam, że Elanda została zajeżdżona w kwietniu tego roku, jak skończyła 3 lata. A zawody nie żeby rywalizować ze starszymi końmi, tylko po to, żeby ją zaznajomić z wyjazdami. Tak wyszło, że wynik miała najlepszy, a nam się nawet to nie śniło. Byłam przygotowana na klapę, bo przecież pierwszy raz i ona taka młoda jeszcze 😉 To jest taki koń podróżnik, niezwykle towarzyski i ciakawski jak widać. Krzywda jej się nie dzieje i PROSZĘ NIE BRAĆ ZE MNIE PRZYKŁADU :kwiatek: A jeśli chodzi o zawiść, cóż , może nie o start na 3 latku, ale na tak zrównoważonym 3-latku 😉
Azdubka, jeśli Cie uraziłam to przepraszam[/b] :kwiatek:
😁 😁
mój trzylatek już też zajeżdżony, ma 3 lata i 4 miesiące. powoli zaczynamy małe skoki. Niedużo i nieczęsto. Pracuje 3 razy w tygodniu i i nie sądzę żeby stała mu się z tego powodu krzywda.
Azbuka, zrobienie 60% na towarzyskich w L klasie to coś, co ci się nawet nie śniło? 🤣 anyway, puchnij z czego chcesz, od tego jest wątek 🙂 malinka ale wyładniał! to od kochania 😉