Anka szkoda gadac,chodzi oczywiscie o konia.Wiec miałam wydzierzawic konia od kolezanki klubowej z ewentualnym potem kupnem.Zaczelismy wszystko ustalac a włascicielka zaczeła wyjezdzac z tekstami ze nie umiem jezdzic,ze nie radze sobie z tym koniem,kon jest swietnie ujezdzony!(tak jak ostatnio usiłowałam zrobic kolo posrednim w galopie to prawie na ziemi lezałam razem z nim 🤔wirek🙁brak rownowagi w galopie)) itp. i on juz jest gotowy na ME (wkkw a dopiero co mowiła ze gwiazdka to dla niego za duzy wysiłek a teraz to gotowy juz na ME :icon_rolleyes🙂 no i oczywiscie ze zepsuje jej tego konia(widziała moj trening jak siedziałam na nim 4 raz i pierwszy jak skakałam krosówki).Trenujemy z jednym trenerem i on chyba wie kogo na co stac i to on w sumie wymyslił zeby mi tego konia wydzierzawiła ale widocznie ona lepiej wie niz olimpijczyk.Generalnie jednego dnia nam mowi ze sprzeda nam tego konia pozniej a wczoraj ze nie jest na sprzedaz wogole.I oczywiscie ze to my wszystko chemy zle ze nie bedziemy dbac o konia,jak powiedzielismy ze chcemy zrobic badania to sie skrzywiła i była na NIE.No ale doszło do tego ze podpisujemy w wtorek umowie.Dzisiaj rano dostałam SMS'A ze mi konia nie wydzierzawi. Cały czas robi nadinterpretacje słow twierdzi ze ja atakujemy i wymysla jakies niestworzone historie. I umowa jest tak napisana ze szkoda słow. Ma podjac decyzje ale mam nadzieje ze sie uda chociaz na te cztery miesiace.. Przez chwile przestałam miec ochote na jezdziectwo przez takich ludzi :nunchaku:
Wiem rozpisałam sie i wyszedł jeden wielki metlik ale pisałam własciwie wszytko na raz a i tak wszystkiego nie ma.
Misia - tacy sa juz ludzie, musisz sie na to uodpornic - z czasem to przyjdzie. A teraz? A teraz powiem tylko tyle - trzymaj sie jakos bo wiem jak cholernie niefajne sa takie sytuacje!
A ja dziś cały dzień na szmacie... uwielbiam święta 😅
A ja w kuchni 😉
Misia Niezłe przeboje... A nie myślałaś nad znalezieniem innego konia, skoro ta laska tak robi pod górę?? Nie boisz się, że nawet jeśli dojdzie do podpisania tej umowy, później wyjdzie z tego jakaś afera?
Misia, uwielbiam takie osoby... Sama miałam z czymś takim do czynienia, przy okazji dzierżawy poprzedniego konia. Aż tak Ci zależy? Nie lepiej machnąć ręką i znaleźć coś innego? Czasem to jest lepsze wyjście niż użeranie się z ludźmi którzy wiedzą, że mają Nas w garści...
O ile kuchnia mnie nie odstrasza, to na samą myśl o sprzątaniu włos mi się na głowie jeży... nie cierpię sprzątać 🍴 , ale lubię mieć w domu czysto 😀 Żeby nie było, nie jestem brudasem, bo koniec końców się zmuszam 😉
martva ja byłabym w stanie zrowumiec takie zachowanie jakbym była osoba z zewnatrz a to przeciez moja kolezanka 🤔wirek:
Wiesz co, czasami mam wrazenie,ze to wlasnie Ci ktorych mamy za znajomych/przyjaciol/itd. potrafia ranic najmocniej - to znaczy nie spodziewamy sie tego akurat z tej strony i dlatego to tak boli.
ja byłam na rodzinnym obiadku, a teraz się lenię 😁
swoją drogą, mam tyle czasu, żeby pozastanawiać się nad różnymi sprawami i szukam jakiegoś dobrego argumentu na namówienie rodziców na dzierżawę dużego konia...
Dzisiejszy dzien? Maraton po cmentarzach, obiad u ciotki, u kórej siedzę do dzisiaj. Dzieciarnia daje się we znaki, a ze g*wnarzeria nie umiała sie zachowywać to ją wygoniłam sprzed kompa i siedzę na volcie. 😁
Jutro za to towarzystwo się zwala do mnie i od nowa... =_=