narobiłaś mi ochote na zrobienie jakiegoś mararonu 🤬 🤬
no to smacznego 😁
teraz popijam redsem 😁 i lecę ogarnąć lekcje na jutro 😵
edit: tak a'propos motywacji Jako, ze ja i kilka osób z mojej grupy z ang mamy oceny na koniec 'niezadawalające' nas, zapytaliśmy się babki co możemy jeszcze zrobić. Na to usłyszeliśmy: "Jesteście przeciętnymi uczniami, w przeciętnej w szkole, więc co was obchodzi co będziecie mieli na koniec? Rozumiem, gdyby chodziło aby mieć 5 czy 6 na koniec, ale żeby 4?!" 😵
Zazwyczaj nie mam co robić i albo jadę na działkę albo zostaję w domu i czytam czytam i czytam. No i jeszcze podrasowuję swoją biologiczną wiedzę bo poprawiam w tym roku biologią, a czarno to widzę...
A dla mnie wstać o 6 czy nawet 4 to nie problem, ale w ciągu dnia wtedy przysypiam nawet z kilka godz na kanapie.
A i czekam aż mi się ściagnie 6 odcinek '39 i pół' bo ostatniego nie zdążyłam obejrzeć...
wendetta, wiem, że się da.. Ale jak wstaję codziennie kolo 11, czasami nawet o 13 to może być ciężko.. Sama myśl, ze musze jechać na uczelnie.. Trzeba się przestawić 😉
Wiesci z frontu nastepujace: bola mnie zebra, przepona, rece, plecy, miesien mostkowo-obojczykowo-sutkowy i troche głowa 🤔 😁 Ale za to napisali o mnie na stronie mojej druzyny xD Haha no coz, ja sie ciagle smieje, ale jak sobie pomysle jak mogło sie to skonczyc to nie jest mi juz tak wesoło 😲
Dziś próbowałam dotrzeć na wykłady z łaciny, ale jakoś mi się zboczyło z trasy i wylądowałam w parku. To było całkiem przypadkowe 😉 Cóż, czasem trzeba sobie odpuścić i tak po prostu odetchnąć..życiem.
Wielce obraziłam się na konik.com.pl - nie dostali DR yellowa Eskadrona, musiałam uśmiechnąć się do Oksera, może do nich szczęśliwie trafi "mój" czaprak.
Dzisiejszy dzień to taki typowy dzień z książkami, ziółkami (typowo regenerującymi!) i muzyką typu Kenny G...
a ja chciałam się pochwalić że wróciłam już w siodło😀 i nawet poskakałam na ostatnim choć niby jeszcze nie mogę 😡 ale to silniejsze ode mnie, wszystko przez tą wiosnę...
tak czy inaczej humor mi wrócił na najbliższy czas na pewno 😅
Dziś kibluję w domu z powodu przeziębienia. Generalnie to uczę się integracji europejskiej i wszystkiego, co z UE związane i przydatne do matury... co za nudy!
Ja dziś ledwo wstałam na uczelnie (a miałam zajęcia na 11 45 😁 ) Później humor sobie poprawiłam zakupami 😅 W domu chwila dla siebie i... błogi odpoczynek...🙂 o tym marzyłam od jakiegoś miesiąca 💃
Anka skąd ja to znam, jak ja pośpię do 7 to już jest wielki wyczyn i nie ważne że wolne i wstać nie trzeba, a najczęściej to i tak 5.50 i już nie zasnę, choćby nie wiem co, no nic takie życie koniarza, nic już nie poradzę 😁